piątek, 22 lutego 2013

Dzień dobry! Kontrola pociągu!

Dzisiejszy wpis będzie krótki i pozbawiony wizualnych efektów.

Czy zdarzyło się komuś, że w ciągu dwudziestu pięciu minut bilety były sprawdzane trzykrotnie, co doskonale utrudniało naukę, spańsko, a względnie czytanie książki? Przecież to jest jakieś co najmniej nienormalne!

Najbardziej interesującym zjawiskiem są kolejowi rewidenci, którzy dosiadają się na rozmaitych stacjach, na przykład na ulubionej Kraków Business Park. Wygląda to mniej więcej jak... sprawdzanie siebie nawzajem. W gruncie rzeczy bowiem rewidenci prowadzący kontrolę pociągów osobowych sprawdzają, jak sobie radzi konduktor/kierownik pociągu! Podobno sytuacja finansowa spółki Przewozy Regionalne jest tragiczna, podobno nie ma na nic pieniędzy, a tu tworzy się dodatkowe etaty dla rewidentów, którzy, jak mniemam, zarabiają więcej niż zwykły kierpoć.

Czy to jest w jakiś sposób zasadne? Czy jest zgodne z jakimkolwiek rachunkiem ekonomicznym? Nie sądzę. Pewne jest natomiast, że jest to trochę oburzające. Właściwie zastanawiam się, kto kiedyś w końcu przyłoży czymś takiemu rewidentowi, który obłapia po piętnaście razy każdy dokument ze zdjęciem i porównuje sobie zdjęcie z profilem osoby będącej szczęśliwym posiadaczem miesięcznego. No i oczywiście zastanawiam się, czy ktoś zrobi to przede mną^^

Pozdrawiam serdecznie u progu weekendu

sobota, 16 lutego 2013

Wroclove. Miasto tysiąca mostów, niebieskich tramwajów i krasnoludków.

Tegoroczne ferie są trochę takim wywalczonym z mozołem momentem. Niestety jakieś większe wyjazdy nie mają racji bytu, ale na jednodniową wycieczkę mogłem sobie pozwolić. Tym razem wybór padł na Wrocław, stolicę Dolnego Śląska.

Historii Wrocławia przytaczać nie będę, zainteresowanych odsyłam do skorzystania z usług cioci Wikipedii. Skupię się na sprawach bardziej tematycznie bliskich temu blogowi.

Podróż rozpoczęła się o 6:31 w stacji Krzeszowice, skąd zabrał mnie pociąg TLK Zefir do Kołobrzegu, nie obciążony koniecznością zakupu miejscówki.
Do Wrocławia dotarliśmy (towarzyszyła mi dziewczyna) punktualnie, o 11:30. Nie jest to imponująca pora, ale biorąc pod uwagę to, że mieliśmy wracać w środku nocy, to cóż, dało się jakoś to przeżyć. Krótki rekonesans po peronach i przed dworcem i...ruszyliśmy w miasto!

Jeden z tuneli pieszych pod peronami

Peron 2. strona wschodnia

Peron 2. strona zachodnia

Informacja dla podróżnych

Wschodnia część dworca od zewnątrz

Oryginalne podejście do tematu! Tematu podziemnego parkingu

  
Dworzec Wrocław Główny

Po obchodzie w obejściu nadszedł czas wyruszyć dalej. Skierowaliśmy się do automatu, podobnego to tych warszawskich maszyn biletowych, i zakupiliśmy dobowe bilety ulgowe, płacąc gotówką. Wyglądają one tak:
Stamtąd skierowaliśmy się w kierunku Galerii Dominikańskiej z zamierzeniem zajrzenia do niej, a potem ogarnięcia Panoramy Racławickiej. Jednak koszt 18 zł od osoby za pół godziny zwiedzania wywiał nam z głowy ten pomysł. Po drodze wykonałem kilka zdjęć:
Całkiem nowe tramwaje wyprodukowane przez Protram. Próżno ich szukać w innych miastach, a szkoda, bo to bardzo żywe i ogarnięte zwierzątka

Jak widać da się zrobić duży i czytelny system informacji pasażerskiej w tym kraju...

Rynek we Wrocławiu

To są bodajże Sukiennice, o ile czegoś nie pomyliłem, bo tych przejść jest tam kilka
Teraz pora na krasnale. Symbol rozpoznawczy Wrocławia, którego źródeł należy szukać w Pomarańczowej Alternatywie pod koniec lat 80. Właściwie historia krasnali wrocławskich zaczęła się od ufundowania przez władze miasta pomnika, na cześć właśnie Pomarańczowej Rewolucji z tamtego okresu. Więcej na ten temat na stronie wrocławskich krasnali, a ja poniżej pokażę kilka zdjęć, które sam wykonałem.



Po Starym Mieście doszliśmy do wniosku, że jest już po 13, i zbliża się pora obiadu, więc skierowaliśmy się powoli w kierunku IKEA Wrocław, w celu niezależnego porównania smaku klopsików we Wrocławiu w porównaniu z krakowskimi. Samo porównanie zostawię bez komentarza... Przejdźmy do kwestii związanych z komunikacją!

Wrocław posiada stosunkowo dobrą komunikację, nie natknęliśmy się na jakieś drastyczne tłoki czy coś w tym rodzaju. Tramwaje jeżdżą po mieście szybko i sprawnie, czasem tylko staną w niewielkim korku przytrzymane przez sygnalizację. Gorzej z autobusami, w godzinach szczytu często łapią opóźnienia, ale z obserwacji wynika, że nie były jakoś bardzo zawalone pasażerami, choć w szczycie puste też nie jeździły. Częstotliwości tramwajów są powiedzmy znośne, dobrze, że nie spadają poniżej 15 minut. Co do częstotliwości autobusów to bywa tu trochę gorzej, ponieważ w przypadku niektórych linii wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie: przez godzinę odjazdy są co 15 minut, potem nagle dwa są co pół godziny, a następny za 7 minut. Wygląda to czasem bardzo osobliwie. Nie zdarzyło się jednak, byśmy się do pojazdu nie zmieścili bądź by był spóźniony więcej niż 5 minut. Tramwaje nie spóźniały się wcale.Niewątpliwym plusem komunikacji we Wrocławiu jest ujęcie w rozkładach kursów zjazdowych do zajezdni, z uwzględnieniem ostatniego przed zajezdnią przystanku. To przydatna wiadomość, zwłaszcza w godzinach wieczornych, gdzie czasem chociaż kilka przystanków ratuje sytuację.

Kończąc ten twórczy wywód prezentuję kilka zdjęć komunikacyjnych, których jakość niekoniecznie powala, ale w końcu to zdjęcia dokumentacyjne ;)
Przegubowy Protram 205 WrAs na przystanku Świdnicka

Jeden z jeszcze nie naprawionych składów stopiątek na Świdnickiej

Wrocławskie Volvo 7700A z drugiej serii dojeżdża do przystanku Rynek

Wnętrze podczas jazdy 205 WrAs
Przystanek Rynek


Niespodzianka! W autobusie Mercedes taki oto krakowski kasownik z czytnikiem KKM. Wrocławianie mieli zabawę, uwierzcie.
Dyliżans jadący do centrum Wrocławia na przystanku Auchan, czyli powrót z IKEI
I wnętrze dyliżansu, którym był prawdopodobnie Jelcz M121M
Słupek wskaźnikowy na przystanku Tramwaju Plus. Całkiem jak CPN...

Informacja o nazwie przystanku. W Krakowie w tunelu są chyba po 2-3 nazwy przystanku, tam poustawiali pięć. Wrocław jest chyba bogatszy...

Z biegu. Pętla Sępolno. Tuż po wytłumaczeniu angielskojęzycznej dziewczynie, że nie jesteśmy z Wrocławia i nie mamy pojęcia gdzie są akademiki...

Przystanek pod Stadionem (ul. Królewiecka). Zdjęcie samego Stadionu niestety się nie udało, więc go nie zamieszczę. Znajduje się za moimi plecami.

Interesujący automat biletowy we wrocławskich pojazdach komunikacji miejskiej. Można płacić kartą lub przez Pay-Pass. Wygodne, ale niektórzy woleliby zapewne gotówkę...

Trochę impresji wieczornych. Kościół NMP na Wyspie Piasek widziany z mostów Młyńskich.

To mi wygląda na Uniwersytet Wrocławski, ale pewności nie mam

Takie oto coś znaleźliśmy na przystanku autobusowym Dubois!

Jest Ikarus!!! W ciągu całego dnia udało mi się dostrzec tylko ten jeden egzemplarz. Niestety byłem tak daleko, że na trzy zdjęcia cokolwiek widać tylko na tym. Pewnie jest to 280.70E...

Wnętrze dworca Wrocław Główny. Robi wrażenie

Polecam obejrzeć dworzec każdemu, bo naprawdę modernizacja dała mu bardzo bardzo wiele.


Przejście podziemne

Na koniec dworzec Wrocław Główny i jego strażnik - jeden z krasnali.

Bilety powrotne. Po raz pierwszy miałem okazję skorzystać z miejscówki w drugiej klasie. Stwierdzam, że to bardzo dobre rozwiązanie!  
 Podsumowując, wyjazd był ze wszech miar udany. Od mojego ostatniego pobytu w tym mieście minęło siedem lat. Trochę się zmieniło, ale nie są to jakieś rewolucje. Z komunikacji korzysta się wygodnie, w miarę przyjemnie, chociaż tabor niekoniecznie należy do grupy młodzieniaszków. We Wrocławiu jest co oglądać, jest gdzie zjeść i napić się kawy, jest gdzie spacerować. Polecam więc wszystkim to miasto, które może nie jest tak oczywiste jak Kraków, ale na pewno wiele w nim magii i klimatu.

Praktyczne informacje:

Wysiadając na Dworcu Głównym we Wrocławiu musimy podjąć pewne kroki, żeby gdziekolwiek się dostać. Oczywiście do Rynku można iść pieszo, ale to nie jest taki krótki spacerek jak w przypadku Rynku w Krakowie. Podam więc teraz kilka miejsc atrakcyjnych z punktu widzenia turystycznego wraz z informacją, jaki to przystanek i jakie linie MPK tam posyła z dworca głównego.:

  1. ZOO Wrocław (przystanek ZOO/autobusowy HALA STULECIA): tramwaje 2 (kier. BISKUPIN), autobusy 145 (kier. SĘPOLNO) i 146 (kier. BARTOSZOWICE)
  2. Rynek/Stare Miasto:
  • do przystanku OŁAWSKA: linie tramwajowe 6 (kier. KOWALE) i 7 (kier. MARINO) z przystanku ARKADY
  • do przystanku RYNEK: linia tramwajowa 15 (kier. MARINO)
     3. GALERIA DOMINIKAŃSKA / PANORAMA RACŁAWICKA: tramwaje linii 2 (BISKUPIN), 5 (KSIĘŻE MAŁE), 8 (ZAWALNA), 9 (SĘPOLNO) i 11 (KROMERA) do przystanku GALERIA DOMINIKAŃSKA lub PURKYNIEGO (bliżej stamtąd do Panoramy i Muzeum Narodowego)

     4. IKEA (CENTRUM HANDLOWE BIELANY): tramwajem linii 2 (kier. KRZYKI) do przystanku HALLERA, a następnie autobusem linii 133 do krańca AUCHAN

     5. PARK SZCZYTNICKI (Ogród Japoński): tramwaje linii 9 (kier. SĘPOLNO) oraz 17 z przystanku    ARKADY (kier. SĘPOLNO) do przystanku KOCHANOWSKIEGO lub dalszych, w zależności od miejsca w Parku, gdzie chcemy zacząć przechadzkę.

    6. STADION WROCŁAWSKI (KRÓLEWIECKA): tramwaj linii 33PLUS kier. STADION do końca (gdyby ktoś chciał sobie stadion obejrzeć)

Informacje o rozkładach jazdy we Wrocławiu: http://www.wroclaw.pl/rozklady_jazdy.dhtml
Informacje o noclegach we Wrocławiu: http://www.nocowanie.pl/noclegi/wroclaw/
Strona miasta Wrocławia: http://www.wroclaw.pl/



Pozdrawiam i do usłyszenia,

Tramwaj16 ;)


czwartek, 14 lutego 2013

Roboty na CMK i wywołane w ten sposób zamieszanie...



Sesja minęła w miarę bezboleśnie. Wszystkie egzaminy ostatniej sesji są już zdane. Pora więc rozpocząć czas intensywnego blogowania, bo trochę tutaj zarasta mchem i paprocią. 

W weekend wszyscy podróżujący w relacji Warszawa - Kraków przez magistralę kolejową napotkają na utrudnienia związane z pewnymi pracami modernizacyjnymi pomiędzy Psarami a Kozłowem. Część składów pojedzie objazdem, a niektóre będą miały skrócone relacje bądź zostaną w ogóle zawieszone. Kursy objazdowe będą jechały około godzinę dłużej. Ma to jeszcze jeden dodatkowy skutek, związany raczej z pasażerami pociągów Regio z Krakowa w kierunku Trzebini. Część pociągów bowiem będzie miało w tych dwóch dniach nieznacznie zmienione rozkłady jazdy, co spowodowane jest koniecznością upchnięcia wszystkich przelotów na zdezelowanych torach rozklekotanej linii 140. Poniżej pełen wykaz pociągów Intercity dotkniętych zmianami:

Pociągi kursujące drogą okrężną przez Zawiercie, Jaworzno Szczakową:
  • EIC 1304/5 „Sawa” rel. Warszawa Wschodnia – Kraków Główny Osobowy
     w dniu 16 II;
  • EIC 3104/5 Kraków Główny Osobowy – Warszawa Wschodnia 16.II, 17.II;
  • Ex 1312/3 Warszawa Wschodnia – Zakopane 16.II;
  • Ex 13416/7 Warszawa Wschodnia – Zakopane 16.II;
  • Ex 31418/9 Kraków Główny Osobowy – Warszawa Wschodnia 16.II;
  • TLK 53510/1 „Tetmajer” Gdynia Główna – Zakopane w dniu 15 II.

Pociągi kursujące drogą okrężną przez Zawiercie, Jaworzno Szczakową z pominięciem postojów na stacji Miechów:
  • TLK 13100/1 „Smok Wawelski” rel. Warszawa Wsch. – Kraków Główny w dniach
    16-17 II;
  • TLK 13104/5 „Janusz Korczak” rel. Białystok – Kraków Płaszów w dniu 17 II;
  • TLK 13110/1 „Reymont” rel. Łódź Kaliska – Kraków Główny w dniu 16 II;
  • TLK 13504/5 „Janusz Korczak” rel. Białystok – Zakopane 16.II;
  • TLK 31100/1 „Smok Wawelski” rel. Kraków Główny – Warszawa Wschodnia
    w dniu 16 II;
  • TLK 31104/5 „Janusz Korczak” rel. Kraków Płaszów – Białystok w dniu 16 II;
  • TLK 31504/5 „Janusz Korczak” rel. Zakopane – Białystok w dniu 17 II;
  • TLK 35100/1 „Warmia” rel. Kraków Płaszów – Olsztyn Główny w dniu 16 II;
  • TLK 35106/7 „Norwid” rel. Kraków Główny – Gdynia Główna w dniu 16 II;
  • TLK 35500/1 „Warmia” rel. Zakopane – Olsztyn Główny w dniu 17 II;
  • TLK 35506/7 „Regle” Zakopane/Krynica – Gdynia Główna w dniach 12-16 II;
  • TLK 37104/5 „Cegielski” rel. Kraków Główny – Poznań Główny w dniu 16 II;
  • TLK 38106/7 „Sukiennice” rel. Kraków Płaszów – Szczecin Główny w dniach 16-17 II;
  • TLK 38108/9 „Pobrzeże” rel. Kraków Główny – Kołobrzeg w dniach 16-17 II;
  • TLK 53106/7 „Norwid” rel. Gdynia Główna – Kraków Główny w dniu 16 II;
  • TLK 53500/1 „Warmia” rel. Olsztyn Główny – Zakopane w dniu 16 II;
  • TLK 53506/7 „Regle” rel. Gdynia Główna – Zakopane/Krynica w dniach 12-16 II;
  • TLK 73104/5 „Cegielski” Poznań Główny – Kraków Główny w dniach 16-17 II;
  • TLK 83107/6 „Sukiennice” rel. Szczecin Główny – Kraków Płaszów w dniu 16 II;
  • TLK 83108/9 „Pobrzeże” rel. Kołobrzeg – Kraków Główny dniach 15-16 II.
Pociągi kursujące drogą okrężną przez Zawiercie, Jaworzno Szczakową z pominięciem postojów na stacjach Koniecpol i Miechów:
  • TLK 83111/0 „Barnim” rel. Szczecin Główny – Kraków Płaszów w dniu 16 II;
  • TLK 35102/3 „Stoczniowiec” rel. Kraków Płaszów – Gdynia Główna w dniach 16-17 II;
  • TLK 35202/3 „Monciak-Krupówki” rel. Zakopane – Gdynia Główna w dniach 15-16 II;
  • TLK 38110/1 „Barnim” rel. Kraków Płaszów – Szczecin Główny w dniach 16-17 II;
  • TLK 53102/3 „Stoczniowiec” rel. Gdynia Główna – Kraków Płaszów w dniu 16 II;
  • TLK 53202/3 „Monciak-Krupówki” rel. Gdynia Główna Osobowa – Zakopane w dniach 15-16 II;
Zawieszone pociągi na całej trasie przejazdu:
  • Ex 3112/3 „Tatry” rel.: Zakopane - Warszawa Wschodnia w dniu 16 II;
  • Ex 1314/5 „Helena Modrzejewska” rel.: Warszawa Wschodnia - Kraków Główny
    w dniu 16 II.
Pociągi kursujące w skróconej relacji drogą okrężną przez Zawiercie, Jaworzno Szczakową:
  • Ex 1312/3 „Tatry” rel.: Warszawa Wsch. – Zakopane w dniu 17 II, kursuje
    w rel.: Warszawa Wsch. – Kraków Główny.
W kwestii pociągów Regio zmiany będą następujące:
  • REGIO 3420/1 Kraków - Katowice będzie miał wydłużony postój w stacji Kraków Mydlniki, co oznacza kilka minut opóźnienia na trasie (sobota i niedziela)
  • REGIO 30414/5 Kraków - Oświęcim w sobotę 16.02 odjedzie o godzinie 16:46 zamiast o 16:39
  • REGIO 912 Kraków Płaszów - Trzebinia odjedzie w sobotę 16.02 o godzinie 18:31 zamiast 18:19 ze stacji Kraków Płaszów, a z Dworca Głównego o 18:45
  • REGIO 30226/7 Oświęcim - Wieliczka Kopalnia będzie miał wydłużony postój w Trzebini (zmieniony odjazd o 11:32) i przyjedzie do stacji Kraków Główny o godzinie 12:41, z opóźnieniem 3 minut.
 Wkrótce następne posty, tym razem podróżnicze. Mam wiele pomysłów własnych i nie własnych, ale ich realizacja zajmie nieco czasu. Emocje będą porcjowane ;)

czwartek, 7 lutego 2013

Zmiany w rozkładzie jazdy. Felieton o linii Rzeszów - Jasło

Witajcie!

Sesja jeszcze trwa, ale w ramach odpoczynku mam kilka słów do czytelników. Wielkimi krokami zbliża się 10 lutego, kiedy to zacznie obowiązywać korekta do rozkładu jazdy pociągów, pierwsza w tym roku. Mniejsza lub większa kosmetyka wywołana tym i owym. Przytaczanie tutaj konkretów mija się z celem, bo kraj mamy raczej duży, więc niech każdy z Was w miarę konieczności sprawdza pociągi na bieżąco i przede wszystkim: każdą podróż po zmianie planujcie z pomocą internetowej wyszukiwarki połączeń, do której link wrzucam TUTAJ. Polecam także witrynę INFOPASAŻER, na której można sprawdzić aktualne położenie poszczególnych pociągów dla danej relacji lub stacji, co czasem bywa przydatne.

Przy okazji zmiany rozkładów postanowiłem spełnić obietnicę, daną kiedyś mojej koleżance ze studiów, Baśce, która chciała na moim blogu przeczytać co nieco o linii kolejowej do Jasła. A więc do dzieła!

Linia do Jasła nosi numer 106 i ma około 70 kilometrów długości. Jest niezelektryfikowana, poza odcinkami Rzeszów Główny - Rzeszów Staroniwa i Jasło Towarowe - Jasło. Do roku 2009 kursowały tamtędy nawet pociągi pospieszne do Zagórza w sezonach turystycznych, których obecnie nie ma. Tyle historia...

Dzisiaj linia kolejowa jest nadal eksploatowana liniowo przez Przewozy Regionalne, po dwóch latach przerwy spowodowanej jej rewitalizacją. Chyba nie do końca się ona udała, bo czas przejazdu trasy od roku 2011 szczególnie się nie zmienił, nadal są to około dwie godziny. Od 10 lutego na trasie pozostanie niezmiennie marna ilość pociągów w następującej postaci:

Do Jasła: jeden pociąg codzienny o 15:31 oraz dwa, które poza wakacjami nie kursują w soboty (4:36 i 12:05)
Do Rzeszowa: dwa pociągi, które poza wakacjami nie kursują w niedziele (4:34 i 8:49), jeden skład nie kursujący w soboty (w wakacje codziennie, odj. 15:23) i jeden pociąg kursujący w wakacyjne soboty o 17:30.

Pozostaną także dwie pary pociągów na linii Jasło - Zagórz, które także poza sezonem letnim nie będą kursować w soboty lub niedziele.

 Na szczęście w relacji Rzeszów - Jasło funkcjonuje oferta Połączenie w Dobrej Cenie, dzięki czemu koszt studenckiego biletu to tylko 4,90 zł.

Niestety, to nie koniec cudownych wiadomości, ponieważ od 4 marca do 13 kwietnia wszystkie pociągi Jasło - Zagórz oraz Jasło - Rzeszów będą realizowane zastępczą komunikacją autobusową... Będziemy śledzić dalszy rozwój sytuacji.

Jak widać nadal nie ma na horyzoncie połączeń w kierunku Krościenka czy Łupkowa, a więc dwoma pięknymi, malowniczymi trasami turystycznymi, które niewątpliwie marnują się z powodu braku połączeń osobowych. Nad czym ubolewam, choć biorąc pod uwagę stan polskiej kolei w ogóle, powinienem być zahartowany.

Dzięki temu w Bieszczadach niezmiennie panoszy się Veolia Bieszczady, posiadająca już 222 sztuki autobusów.

Pozdrawiam zdeterminowanych do używania pociągów w rejonie Jasła, oraz całą rodzinę Panny S. ;)

niedziela, 3 lutego 2013

Warszawa. Część 1 (1-2 września 2008)

Witajcie.

W przerwie śródnaukowej pozwalam sobie na kolejny wpis z cyklu Kącik Podróżnika. Tym razem zajmę się Warszawą, w kilku odsłonach. Polska stolica ma się czym komunikacyjnie pochwalić...

Obecnie w Warszawie czynna jest jedna linia metra, funkcjonuje ponad 250 linii autobusowych obsługiwanych przez pięciu przewoźników, 25 linii tramwajowych obsługiwanych przez ponad 800 składów, a także cztery linie Szybkiej Kolei Miejskiej, Warszawska Kolej Dojazdowa i bogata sieć połączeń kolejowych oferowanych przez Koleje Mazowieckie. I póki co tyle ciekawostek.

Dzisiaj w Warszawie trwają prace przy budowie linii metra numer dwa. W związku z tym w centrum Warszawy i w okolicach Dworca Wileńskiego ciągle panują zamknięcia i ograniczenia w ruchu. Jednakże pojawiła się nowa trasa tramwajowa. Linia numer 2 kursuje z Młocin przez nowy most Marii Skłodowskiej-Curie, do krańca Stare Świdry.

W pierwszej dwie praktyczne wskazówki:

1. Do Warszawy najlepiej dojechać pociągiem. To najtańsza opcja, która pozwala się dostać do samego centrum miasta. Dworzec Centralny przeszedł lifting, więc chwilowo wygląda atrakcyjnie. Można też skorzystać z usług dobrze znanego Polskiego Busa, który zewsząd dojeżdża do Warszawy. Z tym, że przystanek docelowy jest zlokalizowany trochę gorzej: Metro Młociny. A więc do centrum ponad 20 minut dodatkowej atrakcji. Dla przylatujących samolotem świetna informacja: do lotniska dojeżdżają już pociągi SKM i KM, więc w kilkanaście minut lądujemy przy Marszałkowskiej.

2. Bilety w Warszawie są dość drogie. Dlatego średnio opłaca się jeździć na jednorazówkach. Przy dłuższym pobycie polecam zaopatrzyć się w krótkookresowe bilety: dobowy lub 3-dniowy. To znaczna oszczędność, a po Warszawie odechciewa się spacerować poza Starym Miastem zwłaszcza, że komunikacja jest na poziomie zapewniającym dobre skomunikowania, choć korki bywają kosmiczne...

Tyle pisaniny jak na pierwszą część. Teraz garść fotek z wyjazdu do Warszawy, jaki odbyłem we wrześniu 2008 roku:
Stacja Wilanowska. Swoją drogą stacje metra powinny być prostsze i bardziej jednolite kolorystycznie, bo to się w Warszawie trochę kupy nie trzyma. Taka wschodnia modła...

Ikarus 260 niedaleko ulicy Jadźwingów. Nie wiem nawet, czy po tych kilku latach dalej kursują

Plac postojowy dworca autobusowego Wilanowska

W tamtym okresie metro warszawskie kończyło na stacji Słodowiec. Dalej pozostawały tramwaje i autobusy

Ciekawe rozwiązanie wynikające ze zmian nazewnictwa. Otóż po zmianie przez pewien czas pozostawia się dawną nazwę, żeby pasażerowie płynnie przenieśli się z jednej na drugą. Nigdzie dotąd tego nie widziałem

Taki widok i taka przygoda już w Warszawie się nie zdarzy, bo tramwaje Konstal 13N zostały wysłane na emeryturę.

To jest chyba Służew, ale nie pamiętam

I stacja Słodowiec od środka

Pętla tramwajowa Nowe Bemowo

Skład stopiątek wytaczający się z Zajezdni Żoliborz

Obowiązkowy punkt programu: PKiN

Nawiązując do tego, że dziś Centralny wygląda lepiej, wrzucam zdjęcie tego, co było wcześniej. Wszystkie te napisy, klosze świetlne i tablice kierunkowe zostały wystawione na pamiętną aukcję po zakończeniu remontu stacji. Ktoś kupił i chce się pochwalić?

Nowe tory tramwajowe przy Stadionie Narodowym (na zachód od Ronda Waszyngtona)

Wnętrze warszawskiej Pesy z pierwszego rodzaju. Swingiem jeszcze nie jechałem :)