niedziela, 3 lutego 2013

Warszawa. Część 1 (1-2 września 2008)

Witajcie.

W przerwie śródnaukowej pozwalam sobie na kolejny wpis z cyklu Kącik Podróżnika. Tym razem zajmę się Warszawą, w kilku odsłonach. Polska stolica ma się czym komunikacyjnie pochwalić...

Obecnie w Warszawie czynna jest jedna linia metra, funkcjonuje ponad 250 linii autobusowych obsługiwanych przez pięciu przewoźników, 25 linii tramwajowych obsługiwanych przez ponad 800 składów, a także cztery linie Szybkiej Kolei Miejskiej, Warszawska Kolej Dojazdowa i bogata sieć połączeń kolejowych oferowanych przez Koleje Mazowieckie. I póki co tyle ciekawostek.

Dzisiaj w Warszawie trwają prace przy budowie linii metra numer dwa. W związku z tym w centrum Warszawy i w okolicach Dworca Wileńskiego ciągle panują zamknięcia i ograniczenia w ruchu. Jednakże pojawiła się nowa trasa tramwajowa. Linia numer 2 kursuje z Młocin przez nowy most Marii Skłodowskiej-Curie, do krańca Stare Świdry.

W pierwszej dwie praktyczne wskazówki:

1. Do Warszawy najlepiej dojechać pociągiem. To najtańsza opcja, która pozwala się dostać do samego centrum miasta. Dworzec Centralny przeszedł lifting, więc chwilowo wygląda atrakcyjnie. Można też skorzystać z usług dobrze znanego Polskiego Busa, który zewsząd dojeżdża do Warszawy. Z tym, że przystanek docelowy jest zlokalizowany trochę gorzej: Metro Młociny. A więc do centrum ponad 20 minut dodatkowej atrakcji. Dla przylatujących samolotem świetna informacja: do lotniska dojeżdżają już pociągi SKM i KM, więc w kilkanaście minut lądujemy przy Marszałkowskiej.

2. Bilety w Warszawie są dość drogie. Dlatego średnio opłaca się jeździć na jednorazówkach. Przy dłuższym pobycie polecam zaopatrzyć się w krótkookresowe bilety: dobowy lub 3-dniowy. To znaczna oszczędność, a po Warszawie odechciewa się spacerować poza Starym Miastem zwłaszcza, że komunikacja jest na poziomie zapewniającym dobre skomunikowania, choć korki bywają kosmiczne...

Tyle pisaniny jak na pierwszą część. Teraz garść fotek z wyjazdu do Warszawy, jaki odbyłem we wrześniu 2008 roku:
Stacja Wilanowska. Swoją drogą stacje metra powinny być prostsze i bardziej jednolite kolorystycznie, bo to się w Warszawie trochę kupy nie trzyma. Taka wschodnia modła...

Ikarus 260 niedaleko ulicy Jadźwingów. Nie wiem nawet, czy po tych kilku latach dalej kursują

Plac postojowy dworca autobusowego Wilanowska

W tamtym okresie metro warszawskie kończyło na stacji Słodowiec. Dalej pozostawały tramwaje i autobusy

Ciekawe rozwiązanie wynikające ze zmian nazewnictwa. Otóż po zmianie przez pewien czas pozostawia się dawną nazwę, żeby pasażerowie płynnie przenieśli się z jednej na drugą. Nigdzie dotąd tego nie widziałem

Taki widok i taka przygoda już w Warszawie się nie zdarzy, bo tramwaje Konstal 13N zostały wysłane na emeryturę.

To jest chyba Służew, ale nie pamiętam

I stacja Słodowiec od środka

Pętla tramwajowa Nowe Bemowo

Skład stopiątek wytaczający się z Zajezdni Żoliborz

Obowiązkowy punkt programu: PKiN

Nawiązując do tego, że dziś Centralny wygląda lepiej, wrzucam zdjęcie tego, co było wcześniej. Wszystkie te napisy, klosze świetlne i tablice kierunkowe zostały wystawione na pamiętną aukcję po zakończeniu remontu stacji. Ktoś kupił i chce się pochwalić?

Nowe tory tramwajowe przy Stadionie Narodowym (na zachód od Ronda Waszyngtona)

Wnętrze warszawskiej Pesy z pierwszego rodzaju. Swingiem jeszcze nie jechałem :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane