poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Remont linii Trzebinia - Kraków. Nareszcie!

Wreszcie! Po licznych opóźnieniach i zawirowaniach, po ogłoszeniu upadłości przez konsorcjum PNI, rozpocznie się długo wyczekiwany remont linii. Pod koniec kwietnia zaczną się pierwsze prace modernizacyjne na stacji w Trzebini. Co najmniej do jesieni zamknięty będzie peron trzeci, oraz sąsiadujące z nim tory, które poddawane będą modernizacji w pierwszej kolejności. Równocześnie prowadzone będą prace torowe przy wymianie i podbudowie rozjazdów, zarówno od strony Jaworzna jak i Krakowa. Reszta stacji będzie remontowana od wakacji, co potrwa do połowy 2014 roku.

Na tym jednak nie koniec. W tym samym czasie trwać będą prace związane z rozbiórką przeznaczonych do likwidacji torów na stacjach w Dulowej i Zabierzowie, a także pomiary geodezyjne przy planowanym przystanku w Młoszowej. Właściwie poza nieznacznymi modyfikacjami rozkładu nie powinno to mieć znaczącego wpływu na ruch pociągów osobowych i pospiesznych. Pociągi towarowe w większości już będą kursować objazdem przez Spytkowice, a część z nich także prawdopodobnie przez Olkusz ze zmianą czoła w którejś ze stacji w zespole kozłowskim.

Prawdziwy armagedon czekać nas będzie dopiero od początku lipca. Wówczas to, na trasie Trzebinia - Krzeszowice, wstrzymany zostanie całkowicie ruch kolejowy. W tym czasie wszystkie pociągi PKP Intercity pojadą przez Skawinę i Oświęcim, podobnie pociągi Interregio, za które w relacji Kraków - Katowice Przewozy Regionalne uruchomią zastępczą komunikację autobusową z wjazdami na stacje w Krzeszowicach, Trzebini i Jaworznie-Szczakowej. Dotyczyć to będzie pociągów IR Galicja i Łużyce. W tym czasie pociągi Regio zostaną rozdzielone na dwie relacje. Jest to sprawa dość kosztowna, ale potrwa tylko do końca września. Pociągi z zachodu kończyć będą bieg w stacji Trzebinia, natomiast z Krakowa zakończą bieg w stacji Krzeszowice, gdzie nastąpi przesiadka na ZKA (Zastępcza Komunikacja Autobusowa).

Nieoficjalnie dowiedziałem się, przez swoje kontakty w spółce, że Urząd Marszałkowski, w celu zmniejszenia niedogodności, planuje uruchomienie trzech codziennych par pociągów osobowych w relacji Trzebinia - Kraków Główny przez Oświęcim i Skawinę. Czas ich przejazdu będzie porównywalny z przejazdem remontowanym odcinkiem. Rozwiązanie to jest powodowane przede wszystkim z myślą o pasażerach, którzy dojeżdżają do pracy w Krakowie z Libiąża, Chełmka czy Oświęcimia, dla których uciążliwa podróż przez Trzebinię dodatkowo się wydłuży o około 20-30 minut. W przybliżeniu czas podróży na trasie Oświęcim - Kraków będzie prezentował się następująco:

  • Oświęcim - Trzebinia: ~35 min
  • przesiadka w Trzebini: 5-10 min
  • ZKA Trzebinia - Krzeszowice: ~20 minut (w szczycie nawet 30)
  • przesiadka w Krzeszowicach: 5 min
  • Krzeszowice - Kraków: 40-45 min
  • SUMA: nawet 2h
Nie rozstrzygnięto jeszcze przetargu na organizację komunikacji zastępczej. Jak na razie o chęci zgłoszenia się zawiadamiały: Transgór Mysłowice o/Trzebinia, oraz PKS Oświęcim. Prawdopodobnie, jeśli mam strzelać, wygra ten pierwszy kandydat. Otwarcie kopert przewidziano na godzinę 10.00 dnia 15 kwietnia, a ogłoszenie wyników, dzień później.

Wystarczy tych rewelacji, o wszystkich zmianach będę informował na bieżąco. Aha, zapomniałbym: ZKA na stacjach Dulowa i Wola Filipowska będą zatrzymywać się na przystankach autobusowych przy DK 79, natomiast w Trzebini i w Krzeszowicach na przystankach przed dworcami kolejowymi.

To tyle na dziś. Wszystkim życzę odpoczynku na drugi dzień świętowania, mokrego (i śnieżnego) dyngusa, a do tego wszystkiego...

PRIMA APRILIS ;)

4 komentarze :

  1. Chyba się pomyliłeś. Oświęcim-Trzebinia to 48 minut!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się pomyliłeś. Oświęcim-Trzebinia to 48 minut!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się pomyliłeś. Oświęcim-Trzebinia to 48 minut!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się pomyliłeś. Oświęcim-Trzebinia to 48 minut!

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane