sobota, 22 czerwca 2013

Wypadki kolejowe w Krzeszowicach

W marcowym wydaniu "Świata Kolei" ukazały się artykuły traktujące o dwóch katastrofach kolejowych, mających miejsce w Krzeszowicach w okresie międzywojennym.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce we wtorek, 2 października 1934, kiedy to na stojący pod semaforem wjazdowym pociąg pospieszny numer 7 rel. Gdynia - Kraków najechał pociąg pospieszny numer 107 z Wiednia do Lwowa. Była godzina 7.15, panowała mgła ograniczająca widzialność do 150-200 m. Zginęło kilkadziesiąt osób, wiele zostało rannych. W przypadku tego zdarzenia winę ponoszą pracownicy, których zbyt niskie kwalifikacje i błędy proceduralne spowodowały tragedię.

Niewiele ponad rok później, w nocy z 16 na 17 grudnia 1935 doszło do kolejnego wypadku. Tym razem rozbiciu uległ pociąg towarowy z Załucza do Zebrzydowic, który miał przepuścić w stacji Krzeszowice pociąg osobowy nr 440 do Katowic. Niestety, w wyniku błędów obsługi stacji i pociągu, skład został w ostatniej chwili skierowany na tor niewłaściwy, co poskutkowało jego wpadnięciem do rzeki Krzeszówki. W wypadku tym zmarł maszynista i jeden z pracowników pociągu towarowego. Kilkoro innych pracowników zostało rannych. Utrudnienia w ruchu trwały jedenaście godzin, a usuwanie wraków - kilka dni.

Wypadki te uświadomiły wszystkim, jak wiele było wówczas w PKP do zrobienia. Wprowadzono dodatkowe kursy i szkolenia dla obsługi nastawni i posterunków odstępowych, a dodatkowo w roku 1940 wprowadzono trzystawne semafory i prawostronny ruch kolejowy, który obowiązuje do dzisiaj.

Poniżej załączam skany artykułów:





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane