wtorek, 2 lipca 2013

Słów gorzkich kilka o usługach e-IC...

Koszmar. Tak najtrafniej opisać można kwestię zakupu biletów w internetowym kanale sprzedaży PKP Intercity. O ile jeszcze dla jednej osoby sprawa jest prosta i do zniesienia, o tyle zakup większej ilości biletów to kwestia gorsza.

Dzisiaj nabywałem bilety na przejazd do Łodzi i z powrotem, dla czterech osób. Różne ulgi. Całość procedury nabywania biletów zajęła mi 36 minut! Wszystko dzięki fascynującym udogodnieniu, jakim jest brak możliwości zakupu biletów przy okazji jednej transakcji. Co za tym idzie, bilet na każdą z ulg musiałem kupować osobno, osobno za niego zapłacić (o zgrozo, osiem przelewów internetowych w ciągu pół godziny, jak sesja bankowa prawie), a dodatkowo za każdym razem należało od nowa wyszukać pociąg, na który bilet miał być kupiony.

Na szczęście, co można by uznać za światełko w tunelu, istnieje opcja "zarezerwuj obok już zajętego miejsca", po czym po wskazaniu numeru wagonu i fotela, system w miarę możliwości wrzuci nowy bilet obok, zapobiegając rozrzuceniu podróżnych po pociągu. Przyznajcie jednak, że w obliczu innych kulawości ten drobny szczegół staje się praktycznie nieistotny...

Nie wiem, jaka jest polityka tej firmy, która szczyci się cudownymi zarobkami, i zachęca do korzystania ze swoich usług. Biorąc pod uwagę totalnie niejasną taryfę, stosunkowo wysokie ceny, średni standard i różnego rodzaju dziwne problemy (z tandetnymi rozkładami włącznie), życzę im powodzenia. Przewozy Regionalne jakie są, takie są, ale przynajmniej mogę zakupić przez internet kilka biletów na różne zniżki jednocześnie, w ciągu 2 minut, a nie godziny. Chrzanić takie ułatwienia, szanowne PKP Intercity...

Czasem sobie myślę, że najzdrowiej jest nie jeździć...


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane