sobota, 24 sierpnia 2013

Kolejna korekta rozkładów jazdy na kolei

Od 2 września zacznie obowiązywać kolejna korekta do rocznego rozkładu jazdy na kolei. Będzie to chyba przedostatnia rotacja połączeń, chociaż wszystko się może zdarzyć...

Analiza poszczególnych połączeń w Małopolsce pozwala stwierdzić, że brak będzie jakichś diametralnych kombinacji ponad tę tragedię, która rozgrywa się na torach od grudnia 2012 roku. Przerwa w połączeniach Regio do Tarnowa w dni wolne będzie między 7.44 a 12.18 (całkiem przyjemnie).

Ciekawostką jest fakt, że rozkładu do Katowic i Oświęcimia ciągle na stronie Przewozów Regionalnych nie ma. Wersja prezentowana przez PKP PLK zakłada dramatyczne czasy przejazdu (50 minut) do Krzeszowic i miejscami ponad 90 minut do Chrzanowa. Ponadto wedle tych tabel, pociąg popołudniowy do Krzeszowic zostanie obcięty do Zabierzowa, a co za tym idzie Krzeszowice stracą jedno połączenie w szczycie popołudniowym. Ale zobaczymy, jak się ta sprawa rozwikła w przyszłym tygodniu.

Tymczasem przypominam podróżnym, że należy sprawdzić sobie skalę zmian oraz to, czy nasz pociąg pojedzie tak, jak sobie tego życzymy. Zwłaszcza, że 2 września rozpoczyna się rok szkolny, zatem warto dowiedzieć się, co i jak, zawczasu.

I tradycyjnie, kilka przydatnych adresów:

Przewozy Regionalne
PKP Intercity
Koleje Śląskie
Koleje Wielkopolskie
Koleje Dolnośląskie
Koleje Mazowieckie
Arriva
Rozkład jazdy PKP
Plakaty PKP PLK

PS: Tym wpisem zaczynam urlop. Do przeczytania we wrześniu. A pisać będę sporo ;)

Całkiem niedawno nawet w Sanoku pociągi jeździły. Dziś jest, jak jest... (wikimedia.org)
Z OSTATNIEJ CHWILI:

Potwierdzają się kwestie związane z rozkładem w stronę Trzebini, ale tylko częściowo. Pociągi nie będą się nadmiernie wlekły, ale niektóre pojadą dłużej, a niektóre krócej (rozbieżności 5-7 minut). I pociąg o 16.48 pojedzie tylko do Zabierzowa. Na całe szczęście układ odjazdów w godzinach 10-14 w dni wolne będzie lepszy (odjazdy 10.27, 12.27 i 14.23). Także pewna poprawa sytuacji da się odczuć. W stronę Krakowa to wszystko będzie raczej kosmetyka...

piątek, 23 sierpnia 2013

ZIKiTowska żonglerka...

Czytam, czytam. I oczom nie wierzę. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Po niewypale, równie szybko ogłoszonym jak i odwołanym, jakim była zmiana nazwy kilkudziesięciu przystanków w Krakowie myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy. A tu masz, taki psikus!

ZIKiT zapowiedział zmiany na po-wakacjach, od 31 sierpnia. I fajnie, bo trzeba, żeby było znów więcej i częściej. Tylko że te zmiany to jakieś...

Osławiona "ósemka" wraca na swoją trasę z dawien dawna! Znów będzie wozić się z Borku do Bronowic Nowych i vice versa. Ma to jednak drugą stronę, ten medal. Otóż w zamian za to tramwaje linii 20 pojadą do Cichego Kącika, a 24 - skrócą się do starej pętli Bronowice. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że nie wiadomo dla kogo, po co i dlaczego, będą dwa tramwaje pod  Filharmonię, a jeden pod Dworzec z dużej pętli podmiejskiej w Bronowicach Nowych. Co za ironia! Ciekawe jest też to, że po zabraniu 8 były protesty, teraz są protesty i lamenty przeciw zabraniu 20. Ja się pytam: po co komu taka zabawa?

Aspekt drugi zmian, bo absurdów wcale w Krakowie nie brakuje jak widać, to aspekt autobusowy. Różne mniejsze lub większe rewelacje się szykują, ale to raczej kosmetyka. No, może poza likwidacją linii 116. Najlepsze dopiero przed nami, szanowni Czytelnicy!

Wielkie zmiany na Prądniku zajdą, powiadam Wam! 144 wylatuje na Krowodrzę! Zamiast niej, na Prądnik będzie się meldować linia 194. Zmiana może i ciekawa, z punktu widzenia częstotliwości linii 194, co dla Prądnika Białego raczej wyjdzie z korzyścią, jednakże teraz to właśnie ta linia będzie niepunktualna, ze względu na skrzyżowanie Wyki/Opolska. Posunięcie ciekawe, zastanawiam się, jakiż to będzie wśród pasażerów popłoch, zwłaszcza przy okazji kupowania biletów miesięcznych...
Dalsza część zmian na Prądniku Białym, dotycząca linii 154, 503 i 537 nastąpi wkrótce. Byle tylko jakiś skretyniały mędrzec nie wymyślił, żeby na powrót rzucić 154 do centrum miasta, bo to by była potworna hipokryzja z perspektywy wielkiego węzła przesiadkowego na Krowodrzy Górce...

Pełna treść komunikatu

Tak się ta komunikacja wykoleja, jak i ten skład. Skończy się ta awaria zarządzania!





czwartek, 22 sierpnia 2013

"Nocna szyna" Odcinek 9: Linia tramwajowa 58

Z małym opóźnieniem kolejny wygrzebany na Youtube film w dwóch odsłonach. Dzisiaj linia 58, która jest jedną z ciekawszych linii w Wiedniu, ponieważ pozwala dotrzeć z Westbahnhof do Schonbrunn i do ZOO w Hietzingu. Ponadto jest jeszcze pewien polski akcent, dzięki któremu linię tę kojarzy chyba każdy Polak mieszkający w Wiedniu. Można bowiem dojechać tym tramwajem do polskiej ambasady w Wiedniu, znajdującej się przy przystanku Fichtnergasse (zdjęcie satelitarne poniżej).

 Zapraszam na przejażdżkę!

58, część 1
58, część 2


wtorek, 20 sierpnia 2013

Planowa przebudowa skrzyżowania Alei Pokoju i Lema - zmiany w trakcji tramwajowej.

W poniedziałek, 26 sierpnia, rozpocznie się zapowiadana już jakiś czas temu rozbudowa skrzyżowania al. Pokoju - Lema, mająca przyczynić się w końcu do "uruchomienia" ciągu ulicy Lema. W związku z tym faktem, na okres około miesiąca, nie będzie możliwy przejazd tramwajami na trasie Rondo Grzegórzeckie - Rondo Czyżyńskie. ZIKiT zaproponował następujące zmiany z tym związane:

1 - objazdem przez Rondo Mogilskie,
14 - zawieszona
22 - skrócona do pętli Dąbie (dawno nie było tam liniowo tramwajów)

62 - na całej długości zastąpiona zostanie autobusami

Uruchomione zostaną następujące linie:

72 - Plac Centralny - Walcownia (zastąpi 22)
714 - Dworzec Główny Wschód - Aleja Pokoju - Dworzec Czyżyny (co 20 minut do końca sierpnia, a od września co 10 minut w szczycie)

Ciekawostką jest fakt, że linia 22 na trasie Rondo Czyżyńskie - Plac Centralny nie będzie miała zastępstwa. Podróżni jadący ze Starowiślnej do Kombinatu będą się musieli zatem przesiadać aż 3 razy. Dość ciekawa propozycja, a może po prostu niedopatrzenie. Jak zwykle...


Stacje kolejowe Polski - dworzec Bielsko Biała Główna

Główny dworzec kolejowy w Bielsku Białej jest jednym z elementów miasta wartych odwiedzenia. Nawet, jeżeli nie przyjeżdżamy do miasta pociągiem.

Zabytkowy budynek dworca powstał w roku 1890, a obecnie jest odrestaurowany i przyciąga stylowym wyglądem, należnym zabytkom architektury z okresu cesarstwa austriackiego. Dzięki remontowi we wnętrzu budynku dworca odsłonięto zabytkowe polichromie, przywrócono dawny blask detalom architektonicznym. Budynek prezentuje się okazale, spełniając przy tym całkowicie swoją funkcję obsługi podróżnych.

Pora na słów kilka o części torowej dworca. Na stacji znajdują się cztery perony: 1, 2, 3 oraz jednokrawędziowy peron ze ślepym torem 1a. Perony niestety nie nawiązują do wystroju dworca. O ile stojący przy peronie 1 budynek ze stylowym zadaszeniem nieco go ratuje, o tyle perony 2 i 3 niczym nie różnią się od tych dobrze znanych z Płaszowa czy Łobzowa w Krakowie. Na perony można się dostać za pomocą przejścia podziemnego lub poprzez kładkę pieszą, łączącą Dworzec PKS przy ulicy Warszawskiej z ulicą Okrzei, czyli tak zwanym Przechodem Dworcowym.

Dworzec ten sklasyfikowany jest w kategorii B (odprawa 1-2 mln podróżnych rocznie). Obsługuje połączenia ogólnopolskie (PKP Intercity) oraz regionalne, operowane przez Koleje Śląskie (Katowice, Cieszyn, Kęty, Wadowice, Żywiec, Zwardoń).

Stacja ze wszech miar godna uwagi i zobaczenia, nawet przez komunikacyjnych laików ;)

Umiejscowienie dworca (googlemaps)

Widok dworca z Przechodu Dworcowego (pode mną peron 2)

Bardzo czyste i przyjazne wszystkim wnętrze holu dworca w Bielsku Białej (aż chce się czekać na pociąg!)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

"Zanim zdjęto szyny..." Część 13: Tramwaje w Słupsku

Słupsk jest kolejnym polskim miastem, które niegdyś szczyciło się komunikacją tramwajową, po której dziś pozostało jedynie wspomnienie. A miał bowiem Słupsk tramwaje wąskotorowe, elektryczne...

Plany budowy sieci sięgają początku XX. wieku. Ostatecznie realizację przedsięwzięcia rozpoczęto w roku 1909, a rok później tramwaje wyjechały na miasto. W owym czasie miasto Słupsk nosiło nazwę Stolp, i nawet po zakończeniu I wojny światowej, pozostawało w granicach Niemiec.

W początkowym okresie kursowały dwie linie tramwajowe: czerwona (Dworzec - Koszary) i zielona (Dworzec - Lasek Północny). W latach poprzedzających I wojnę światową w mieście miało miejsce wiele inwestycji w rozbudowę sieci, które pochłonęły prawie 600 tys. marek. Dzięki tym zabiegom uruchomiono dodatkowo linię niebieską na trasie Dworzec - Poznańska.

I wojna światowa nie przyniosła znaczących strat, toteż komunikacja tramwajowa szybko wróciła na swoje miejsce. Jednak trudna sytuacja ekonomiczna okazała się o wiele silniejszym przeciwnikiem, i wymusiła zawieszenie kursowania tramwajów na półtora roku. Linia niebieska okazała się na tyle nierentowna, że nie została już nigdy więcej uruchomiona w przeciwieństwie do linii czerwonej i zielonej, które kursowały po przerwie normalnie.

Po II wojnie światowej, kiedy Słupsk zajęła Armia Czerwona, tramwaje powróciły do miasta w niezmienionej postaci, jednakże linii czerwonej przypisano numer 1, a zielonej 2. W tym okresie zakupiono w Chorzowie wagony 2N2, uzupełniające park taborowy reprezentowany wówczas przez niemieckie Lindnery z Halle.

Mimo wszystko, słupskim tramwajom się nie udało. Nie były wówczas opłacalne. Ostatecznie przestały kursować w marcu 1959 roku. Pamiątkę po nich stanowi odrestaurowany wagon wąskotorowy 2N2 stojący na ulicy Nowobramskiej. Oraz kilka słupów trakcyjnych i sukcesywnie likwidowanych rozetek...

Zabytkowy tramwaj w centrum Słupska (wikipedia.pl)

Pocztówka ze Słupska... (źródło: www.slupsk.pl)

sobota, 17 sierpnia 2013

Krakowska Linia Muzealna

15 sierpnia był kolejnym dniem kursowania KLM w Krakowie. Tego dnia, poza tramwajową linią 0, kursowała także historyczna autobusowa linia C, obsługiwana trzema zabytkowymi autobusami: Jelcz MEX 272, Jelcz 021 oraz San H01B. O ile linia tramwajowa cieszyła się raczej umiarkowanym zainteresowaniem (ponieważ Muzeum Inżynierii Miejskiej było wczoraj, ku niezadowoleniu turystów, zamknięte), o tyle autobusy linii C nie mogły narzekać na brak zainteresowania. Nie brakowało licznej rzeszy miłośników KM, którzy przesiadali się co rusz, by "zaliczyć" kolejny pojazd na linii.

Ja zadowoliłem się Ogórkiem, ponieważ pozostałe autobusy udało mi się zaszczycić swoją obecnością w roku ubiegłym. Potem rundka wokół miasta kanciakiem 102N (trasa do Cichego Kącika była wczoraj wyłączona), i tym oto sposobem w końcu udało mi się odwiedzić Krakowską Linię Muzealną, z braku czasu po raz piewszy w tym roku.

Linia muzealna będzie jeszcze kursować w niedziele i święta do 22 września. Polecam więc wszystkim wybrać się zwłaszcza, że obowiązuje normalna taryfa biletowa. 31 sierpnia na ulice miasta wyjadą po raz ostatni zabytkowe autobusy, tym razem na trasę linii E Mistrzejowice - Rondo Grunwaldzkie. Polecam wszystkim!

Jelcz 272 MEX w czasie postoju na Azorach

Rozkład jazdy linii C

Konstal 102N "kanciak" w czasie cofania pod MIM

czwartek, 15 sierpnia 2013

Komunikacja miejska w Oświęcimiu

Komunikacją miejską w Oświęcimiu zajmuje się Miejski Zakład Komunikacji w Oświęcimiu. Zanim jednak do tego doszło, miasto przetrwało liczne przeprawy i przerzucanie się organizacją komunikacji. Przez kilka lat nawet oświęcimska komunikacja miejska funkcjonowała jako oddział 2 WPK Bielsko-Biała. W tym roku przypada 56. rocznica istnienia w Oświęcimiu autobusów.

W latach 80. ubiegłego wieku przewożono nawet 43 mln pasażerów rocznie. Dziś jest to 5-6 mln, a i tak, jak na 40-tysięczne miasto jest to wynik całkiem niezły.

W tej chwili MZK posiada 47 autobusów, z czego 30% stanowi tabor niskopodłogowy (przeważają Solarisy). Organizuje przewozy na 10 liniach miejskich i 17 podmiejskich.

Co do częstotliwości linii, to bywa różnie. Jedyną linią z przyzwoitą częstotliwością rzędu 15-30 minut jest "jedynka" z Zasola do Zakładów Chemicznych. Pozostałe kursują różnie, ale oferta przewozowa się sprawdza, i brak jest nadmiernego tłoku w ciągu normalnego dnia. Obecnie w Oświęcimiu obowiązują rozkłady wakacyjne, które różnią się od tych całorocznych.

W mieście są dwa punkty przesiadkowe. Pierwszy z nich znajduje się na pętli przed Dworcem PKP, drugi na przystanku Miasto, gdzie większość linii zagląda.

Cennik przejazdów przedstawia się następująco:





Ciekawą formę przybiera rozkład jazdy, ponieważ MZK zestawiło go w formie bardzo porządnej prezentacji w PDF. Można ją sobie pobrać i mieć pod ręką, niekoniecznie mając dostęp do internetu.

To właściwie tyle, ile udało mi się zaobserwować względem komunikacji w tym mieście. Na koniec kilka zdjęć:

Tak wygląda rozkład jazdy

Dab Silkeborg - nie tak dawno totalna podstawa taboru

A to jeden z Alpino, kursujący po mieście



środa, 14 sierpnia 2013

"Nocna szyna" Odcinek 8: Linia tramwajowa 71

Linia tramwajowa numer 71 przez lata zapewniała komunikację pomiędzy Zentralfriedhof a Schubertring. Później została przedłużona do dzielnicy Kaiserebersdorf, do pętli Zinnergasse. Obecnie jej trasa jest nieco inna. Po wyruszeniu bowiem z pętli Zentralfriedhof 3.Tor jedzie do Schwarzenbergplatz, a dalej przez Schottentor do Borse. Ma prawie 11 km długości.
Jest to jedna z kilku linii komunikacyjnych w Wiedniu, którą zalicza się do grupy "polskich". Stanowi ona bowiem dojazd do Polskiego Kościoła Misyjnego przy Rennweg 5A.

Zapraszam do obejrzenia przejazdu jeszcze po starej trasie linii 71!

Linia 71: część 1
Linia 71: część 2

wtorek, 13 sierpnia 2013

Stacje kolejowe Polski - Krzeszowice

Stacja kolejowa w Krzeszowicach ma dość długą historię. W tym roku, 13 października, przypada 166. rocznica otwarcia dworca.

Stacja powstała w ramach linii kolejowej z Krakowa do Wiednia. W okresie Generalnego Gubernatorstwa stanowiła istotną stację postojową na tym odcinku. Stacja była też bardzo istotna z punktu istnienia krzeszowickiego uzdrowiska, kiedy to z Krakowa uruchamiane były w dni wolne specjalne pociągi tylko do Krzeszowic, z których chętnie korzystali krakowianie chcący wypocząć w tym mieście.

Krzeszowice to stacja osobowo-towarowa, obsługująca ruch pociągów osobowych Regio oraz pospiesznych InterRegio i TLK (PKP Intercity). Znajduje się ona na linii 133, w ciągu międzynarodowego korytarza E-30. Na stacji nie zatrzymują się obecnie pociągi międzynarodowe, jednakże kiedyś było inaczej, gdyż z Krzeszowic można było dojechać bezpośrednio pociągiem osobowym do Żyliny na Słowacji i do Bohumina w Czechach. Swego czasu kursował także pociąg osobowy do Wisły Głębce.

Budynek dworca (środkowa część piętrowa) powstał w połowie XIX. wieku, boczne skrzydła dobudowano kolejno pod koniec tego stulecia i w 1913 roku. Obecnie budynki dworca są wyremontowane (grudzień 2012), spełniają swoje funkcje. Mieści się w nich poczekalnia, kasa ajencyjna PR (czynna pon-pt w godz. 5.30-17.30 oraz sob-ndz-św w godz. 6.30-17.30), toalety, rezydują tam zawiadowcy, obsługa stacji i sekcja przewozów towarowych PKP Cargo.

Stacja składa się z dwóch peronów. Pierwszy z nich, położony przy budynku dworca bezpośrednio połączony z parkingiem, obsługuje ruch pociągów z Krzeszowic do Krakowa i Wieliczki oraz pełni funkcję mijanki i peronu awaryjnego. Korzystają z niego także pociągi, w których odbywają podróż osoby niepełnosprawne (ze względu na rozebrany przejazd torowy między peronami). Przy peronie drugim, do którego dojście umożliwia kładka piesza, zatrzymują się wszystkie pociągi kursujące przez stację z kierunku zachodniego do Krakowa i także w kierunku Trzebini. Pierwszy pociąg odjeżdża z Krzeszowic około 4 rano, ostatni nieco po północy.

Część towarowa stacji składa się z kilkunastu torów, które obsługują składy do/z Kopalni w Zalasie oraz do/z Kopalni Wapienia w Czatkowicach, które posiadają bocznice.

Przy stacji znajduje się wieża ciśnień, która jest nieczynna i niedostępna do zwiedzania, a między torami peronu 2 i 1 znajdują się, po stronie wschodniej i zachodniej, pozostałości po żurawiach wodnych, wykorzystywanych przez parowozy.

Z ciekawostek: w budynku dworca mieścił się niegdyś Antykwariat na Peronie, gdzie dostępne były używane książki, czasopisma, ciekawe przedmioty, bibeloty, sprzedawana była kawa oraz napoje i słodycze; niestety upadł; przy peronie pierwszym mieści się kiosk, w którym można nabyć bilety MPK Kraków; niegdyś na dworcu znajdował się gabinet dentystyczny, a także świetlica dla młodzieży dojeżdżającej pociągami do krzeszowickiego liceum i technikum.

Stacja jest jedną z najbardziej uczęszczanych stacji w rejonie Krakowa. Rocznie odprawia się tutaj prawie 700 tys. podróżnych.

Widok na stację z kładki pieszej

Zdjęcie satelitarne stacji Krzeszowice (GoogleMaps)






poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"Zanim zdjęto szyny..." Część 12: Tramwaje w Olsztynie

Biorąc na warsztat olsztyńskie tramwaje należy pamiętać, że ma się do czynienia z systemem już historycznym z jednej strony, oraz z drugiej strony tym nowym, którego kariera dopiero się rozpoczyna.

Pierwszy tramwaj pojechał w Olsztynie w grudniu 1907 roku, na dwóch liniach: 1 (Dworzec Główny - Most Św. Jana) i 2 (1 Maja - Jakubowo). Trasy sukcesywnie rozrastały się, dobiegając do Dworca Zachodniego, a później aż pod Jezioro Długie. W roku 1910 w pojazdach pojawili się konduktorzy, zaczęto sprzedawać bilety.

Tramwajom zaszkodziła wojna. Spłonęła zajezdnia, a sieć trakcyjna doznała pewnych zniszczeń. W roku 1943 zamiast tramwajów w ramach linii 2 pojawiły się trolejbusy. Pierwszy po wojnie tramwaj pojechał dopiero w roku 1946, na trasie jezioro Długie - Dworzec Główny. Niecałe dwa miesiące później uruchomiona została linia 2 od Ratusza do Stadionu Leśnego. Taki stan utrzymał się do likwidacji tramwajów w Olsztynie w listopadzie 1965 roku.

Obecnie transport tramwajowy przeżywa w Olsztynie renesans. Trwają prace przy budowie linii numer 1 z Jarotów do Dworca Głównego, z dwiema odnogami: do Wysokiej Bramy i Uniwersytetu w Kortowie. Do obsługi dostarczone zostaną tramwaje Solaris, dwukierunkowe, 3-członowe, i całkowicie niskopodłogowe. Termin dostawy tramwajów do Olsztyna przewidziany jest na marzec-sierpień przyszłego roku.

Olsztyn stanowi świetny przykład na to, że nie jest niemożliwe powrócenie do korzeni, a komunikacja tramwajowa w większym mieście jest dzisiaj doskonałym sposobem na rozluźnienie tłoku na ulicach, gdyż wyraźnie wygrywa czasowo z autobusami. Kiedy tylko linia 1 wyjedzie na tory, z pewnością odwiedzę stolicę Warmii i Mazur.

źródło: ro.com.pl

Trasa nowych tramwajów (źródło: olsztyn.wm.pl)

niedziela, 11 sierpnia 2013

12 sierpnia - dzień zmian!

Już jutro, 12 sierpnia, w Krakowie zbiegnie się kilka zdarzeń, mających wpływ na funkcjonowanie komunikacji autobusowej na kilku liniach.

Z powodu postępu prac przy budowie Centrum Kongresowego przy Rondzie Grunwaldzkim, linie 112 i 162 nie będą obsługiwać dotychczasowej pętli, lecz zawracać będą na rondzie, gdzie końcowym i początkowym przystankiem będzie Most Grunwaldzki, na wspólnym pasie A+T. Linie 124 i 424 z kolei skrócone zostaną do przystanku Cracovia Stadion przy ul. Kałuży. Poprawi to skomunikowanie samego rejonu Cracovii, natomiast z odcinka Cracovia - Most Grunwaldzki znikną w sumie 4 pary kursów. Czyżby to ostateczne rozwiązanie?

W innym rejonie miasta, w Łobzowie, rozpocznie się od jutra remont na ulicy Stachiewicza. W związku z tym autobusy linii 144 i 194 kursować będą objazdem przez przystanek Łokietka (jak linia 130). Przystanek Stachiewicza będzie nieczynny, a do przystanku Makowskiego będzie można dojechać tylko autobusami linii 130, 138 i 168. Mieszkańcy tych okolic będą mieli troszkę spacerku do swoich autobusów. Przewidywany czas prac to półtora miesiąca.

Całkiem z innej beczki, na południu Krakowa, rozpocznie się jutro remont 500-metrowego odcinka ulicy Nowosądeckiej, na jezdni w kierunku Kurdwanowa. Z tego powodu linie 204, 244 i nocne 904, doznają zmian tras:

Linie 204, 244 (w kierunku Borku i Czerwonych Maków): przystanek Bieżanowska przeniesiony na Wielicką, dalej objazdem przez Kamieńskiego - Malborską - Trybuny Ludów - Łużycka, do przystanku Nowosądecka, gdzie powrót na stałą trasę. Nieczynne będą przystanki: Dauna i Piaski Nowe, autobusy nie zatrzymają się na przystankach na trasie objazdowej!

W przeciwną stronę bez zmian!

Linia 904 (w kierunku Wieliczki): od przystanku Malborska (cofnięty przez skrzyżowanie, wspólny z linią 184) objazdem przez Malborską - Trybuny Ludów - Łużycką, i dalej powrót na stałą trasę. Nieczynne będą przystanki Bieżanowska, Dauna, Piaski Nowe, zamiast tego autobus zatrzyma się na przystankach: Sułkowskiego, Wola Duchacka, Karpińskiego.


sobota, 10 sierpnia 2013

Czechowice Dziedzice nie tylko zapałkami stoją

Ponad 35. tysięczne Czechowice Dziedzice, będące siedzibą gminy o tej samej nazwie, kojarzą się w pierwszej chwili z węzłem kolejowym oraz fabryką zapałek i rafinerią. Jak jednak należy się domyślać, miasto tych rozmiarów posiadać powinno także komunikację miejską. Jest tak w istocie.

Organizacją komunikacji publicznej w tym mieście zajmuje się PKM Czechowice Dziedzice, istniejący od roku 1980. Wcześniej przewozy organizował oddział Zakładu WPK Katowice w Tychach. Firma obsługuje linie: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 8, 9, VII, X i C, z czego 3 z nich dojeżdżają do Bielska-Białej, a linia C kursuje tylko z okazji 1 listopada. W ramach linii 1 i 6 wydzielone są warianty oznaczone jako 1s i 6s, kursujące w dni nauki szkolnej.

Najbardziej obciążoną pętlą autobusową jest Czechowice Dziedzice Silesia, gdzie kończą bieg prawie wszystkie autobusy w mieście, łącznie z bielską linią 50. Punktem przesiadkowym jest przystanek przy Dworcu PKP.

Komunikacja zaspokaja potrzeby mieszkańców. Szału w rozkładzie nie ma, ponieważ tylko 2 linie kursują z dużą częstotliwością (3 i VII do Bielska). Jednakże tabor sprawia przyjemną niespodziankę. Miasto operuje bowiem 18 wozami, z czego 15 to pojazdy niskopodłogowe (prawie same Solarisy). Niektóre posiadają nawet klimatyzację.

Przystanek przy Dworcu jest w tej chwili w trakcie liftingu, instalowane są nowe wiaty. Na trzech stanowiskach znajdują się tablice elektroniczne, informujące o odjazdach autobusów, ponadto znajduje się tam automat do zakupu biletów komunikacji autobusowej.

Generalnie, czechowicki PKM wywarł na mnie dość pozytywne wrażenie, aczkolwiek w porównaniu do chrzanowskich rozkładów jazdy niektóre tabliczki trochę straszą :P

A oto kilka zdjęć z wizyty w tym mieście:

Dworzec przelotowy przy dworcu PKP w Czechowicach Dziedzicach

Maszyna biletowa

Jeden z czechowickich Solarisów w trakcie prezentacji (www.pkm.czechowice-dziedzice.pl)

piątek, 9 sierpnia 2013

Wstrzymanie ruchu tramwajów na ul. 3 Maja w Katowicach

Od 10 sierpnia (od jutra), z powodu dalszej części prac remontowych, wstrzymany zostanie całkowicie ruch tramwajów na odcinku Rynek - Plac Wolności.
W związku z tym tramwaje linii 13 pojadą do Placu Miarki, 20 - do Brynowa, a od strony Chorzowa komunikację zapewni linia 37 na trasie Chorzów Ratusz - Katowice Sobieskiego.
Uruchomiona zostanie także linia zastępcza T-20 (co 10/15 minut), kursująca okrężnie przez następujące przystanki:

Katowice Dąbrówki,
Katowice Sobieskiego,
Katowice Andrzeja Dworzec,
Katowice Drzymały,
Katowice Jagiellońska,
Katowice Mariacka,
Katowice Szkolna,
Katowice Rynek,
Katowice Dąbrówki, 

W związku z brakiem możliwości przejazdu przez przebudowywane skrzyżowanie ulic: Słowackiego i 3 Maja linie autobusowe nr 12, 600, 672, 910 po obsłudze przystanku „Katowice Mickiewicza" skierowane zostaną ulicami: Mickiewicza, Sokolską, pl. Wolności, Sądową. Na wytyczonej trasie objazdu obsługiwać będą dodatkowo przystanek „Katowice Plac Wolności".

czwartek, 8 sierpnia 2013

Kombinacje PKP PLK...

O tym, że operator infrastruktury kolejowej w naszym kraju leci sobie w przysłowiowe kulki, wiemy wszyscy nie od dzisiaj. Najpierw, gdzieś znienacka w środku maja, wprowadza się ograniczenie prędkości na trasie Zabierzów - Balin do 30 km/h, a teraz równie tajemniczo się je likwiduje. Efekt tego taki, że pociągi przez prawie 3 miesiące kursowały z opóźnieniami od 5 do 45 minut, co było horrorem dla ludzi korzystających z nich codziennie, zwłaszcza w upały, kiedy podróż z Krakowa do Krzeszowic trwała i po 50 minut. Teraz jest dużo lepiej. Jazda odbywa się zgodnie z rozkładem jazdy. Wczoraj z Krzeszowic do Trzebini dojechałem w 23 minuty. Co z tego jednak, kiedy w teoretycznie obowiązującym od września rozkładzie ta trasa ma być pokonywana z czasem 33 minut?

Dla przykładu: do Krakowa Głównego już od 2 września - 49 minut...


Bielsko - Biała, która Ikarusami stoi...

W ramach rozrywek wakacyjnych różnych, moje stopy postanęły na ulicach stolicy Podbeskidzia - wspomnianego Bielska - Białej. Miasto to, będące niegdyś stolicą województwa bielskiego, powstało w 1951 roku z połączenia śląskiego Bielska z małopolską Białą (Krakowską). Wówczas stało się naprawdę dużym ośrodkiem przemysłowym, centralnym punktem aglomeracji bielskiej oraz głównym ośrodkiem Bielskiego Okręgu Przemysłowego.

Miasto, liczące nieco ponad 174 tysiące mieszkańców, powinno posiadać sprawną komunikację zbiorową. I, na pierwszy rzut oka, tak jest w istocie. Organizacją miejskich przewozów publicznych zajmuje się MZK Bielsko-Biała, z siedzibą przy ulicy Długiej 50.

Po mieście kursuje niezliczona ilość linii autobusowych :). To oczywiście żart, ale jak na miasto takich rozmiarów linii jest bardzo wiele. Na w sumie 45 linii, 2 są nocne, a 6 podmiejskich. Pozostałe 37 to linie dzienne miejskie, przy czym kursują one w różne dni, często nieregularnie i nie codziennie.Kwestia linii "głównych", których właściwie nie można określać tym mianem, jest całkiem osobnym tematem.

W Bielsku-Białej nie funkcjonuje system przesiadkowy, a co za tym idzie, nie da się wyróżnić linii magistralnych i pomocniczych. Jednakże z analizy rozkładów jazdy jasno wynika, że część linii wykonuje dziennie 10 par kursów, a są i takie które wykonują tych kursów 40-50 par. Generalnie jednak miasto jest dość sensownie skomunikowane.

Na przystankach (w większości przypadków) znajdują się czytelne, duże mapy komunikacji autobusowej, z naniesionymi nazwami przystanków i numerami linii (o niebo lepiej niż w Krakowie, choć graficznie poziom Painta). Na ważniejszych przystankach (było ich 17, nie wiem, jak teraz) postawiono automaty biletowe, dzięki czemu łatwo jest nabyć bilety. Po mieście porusza się dużo autobusów przegubowych, i to jest właściwy moment, by przejść do tematu z tytułu: Bielsko-Biała stoi Ikarusami! Spotkać je można wszędzie, na każdym kroku, w obsłudze większości linii, czy to miejskich czy podmiejskich. Oczywiście, klasa prima sort - są to pojazdy 280.37 i 280.70E, wyposażone już w dwuskrzydłowe wejścia, automatyczne przekładnie, i dość dobrze podremontowane. Przyjemność z jazdy takim autobusem jest dużo większa, niż w przypadku klasycznego kaszlącego lewara, choć nie ma takich doznań (zapachowych na przykład). Ikarusów jest w Bielsku więcej, ponieważ po mieście kursuje jeszcze kilkanaście wozów z serii 415.

Funkcjonowanie komunikacji w Bielsku mnie usatysfakcjonowało. Autobusy były punktualne, oferowały ludzkie warunki podróży, przynajmniej w kwestii miejsca, oraz pokonywały miasto w miarę sprawnie. Niestety, przy dużych upałach brak klimatyzacji dawał się boleśnie we znaki. Dodatkowo pewnym utrudnieniem organizacyjnym jest koncentracja większości linii w jednym ciągu komunikacyjnym (okolice Dworca), co może przyprawić o oczopląs przy okazji szukania właściwej linii na tablicy 18 tabelek z rozkładami jazdy.

Na koniec ciekawostka: w Bielsku-Białej można kupić bilety MZK we wszystkich Urzędach Pocztowych. Niby nic, a cieszy :). Bielsko rozwija się. Podejmowane są próby powołania kolei metropolitalnej, reaktywacji niegdyś zlikwidowanych tramwajów, zakup nowych autobusów. Kiedyś tam wrócę.

Wystarczy tej pisaniny. Wybierających się do Bielska odsyłam TUTAJ i TU, by sprawdzić ceny i rozkłady jazdy.

Z Krakowa najlepiej pociągiem do Czechowic Dziedzic przez Oświęcim, a dalej już autobusem linii 50 (taniość i pełnia komunikacyjnych przygód gwarantowane).

Kończąc te wywody, krótka fotorelacja:

Przystanek między Dworcami przy Warszawskiej


Główna arteria autobusowa w Bielsku-Białej

Jeden z przedstawicieli bielskiego rodu Ikarusów 415

Wygląda na stado, prawda? Ale nim nie jest, każdy pojedzie inaczej

Jeden ze starszych Ikarusów w Bielsku, z rodziny 280.37 (jeszcze duże, klekoczące okna)

Zlot autobusów na ogromnej pętli Osiedle Karpackie. To tam norma

Jeden z automatów biletowych. Nie sprawdzałem jego działania, ale wygląda czytelnie, i ma PayPass!





wtorek, 6 sierpnia 2013

"Nocna szyna" Odcinek 7: Linia tramwajowa D

Dzisiaj jedna z najdłuższych linii tramwajowych w Wiedniu, kursująca po obecnej trasie od dawna. Film jednak przedstawia trasę nieco historyczną, ponieważ pętla Sudbahnhof w poprzednich wydaniu przeszła do historii wraz z oddaniem do użytku nowego dworca Hauptbahnhof. Podobnie sama linia D w przyszłości pojedzie nieco dalej, w kierunku południowym.

A tutaj oczywiście linki do przejazdu, tym razem w dwóch częściach:

Część 1
Część 2

źródło: de.wikipedia.org/wiki/Strassenbahn_Wien

Stacje kolejowe Polski - Kłaj

Otwieram niniejszym nowy cykl, przewidziany na bardzo długo. Jeżdżąc w różne miejsca w Polsce, obserwując to i owo dochodzę do wniosku, że z pewnością wielu chętnie przeczyta coś o mniejszych lub większych stacjach w naszym kraju. Bez zbędnych szczegółów technicznych, których w sieci mnóstwo. Raczej z perspektywy obserwatora i zwykłego podróżnego, który zawiesza oko na tym, co mija. Dziś słów kilka o stacji kolejowej w Kłaju.

Stacja ta znajduje się w przebiegu linii kolejowej 91 Kraków Główny - Medyka, na jej 28 kilometrze. Jest to, można powiedzieć, stacja z prawdziwego zdarzenia. Posiada przejście podziemne(obecnie nieczynne), budynek z kasą i poczekalnią (nieczynne), oraz jeden peron z wiatami.

Obok starego budynku stacyjnego istnieje nowy, który prawdopodobnie nie przetrwa trwającej modernizacji. Stacja znajduje się w trakcie przebudowy, w ramach której, poza remontem peronu, budynku i torów planowane jest także postawienie dodatkowego, nowego peronu.

Docelowo stacja ta ma być częścią układu krakowskiej Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Obecnie obsługiwana jest wyłącznie przez pociągi osobowe Regio spółki Przewozy Regionalne z Krakowa Głównego w kierunku Tarnowa, Rzeszowa, Nowego Sącza i Krynicy. Stacja jest skomunikowana przez obecnie przez 16 par pociągów dziennie. Na chwilę obecną kasa biletowa jest nieczynna, gdyż nie udało się rozstrzygnąć przetargu mającego za zadanie wyłonić ajenta, chętnego do jej poprowadzenia.

Stacja stanowi granicę II strefy biletowej aglomeracji krakowskiej, a dodatkowo objęta jest zasięgiem zintegrowanego biletu miesięcznego.

Zdjęcie satelitarne stacji w Kłaju (GoogleMaps)

Stacja w trakcie modernizacji. W tle widoczny nieczynny budynek.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Zanim zdjęto szyny..." Część 11: Tramwaje w Koszalinie

Wakacje nie sprzyjają długim lekturom (zwłaszcza jeśli są słoneczne i ciepłe), więc będzie krótko. Koszalin, będący dzisiaj miastem ponad stutysięcznym, komunikacją tramwajową szczycił się krótko, bo tylko przez 27 lat.

Jej uruchomienie związane było z wystawą przemysłowo - rzemieślniczą, która odbywała się w mieście w 1912 roku. Rok wcześniej miała miejsce powszechna elektryfikacja miasta, która umożliwiła otwarcie pierwszej linii tramwaju elektrycznego, o długości 3,5 km. Jej trasa wiodła z Dworca ulicą Zwycięstwa do Piłsudskiego. Druga uruchomiona linia pojechała do Rokosowa. Ostatnią uruchomioną trasą była podmiejska linia do Mielna, która poza miastem kursowała po torach kolejowych, wykorzystywanych wcześniej przez wąskotorową kolejkę. Ta linia także jako ostatnia została zlikwidowana.

Szyny tramwajowe miały normalnotorowy rozstaw (ale czy na pewno?). Ostatnim dniem kursowania tramwaju do Mielna był 30 września 1938 roku.

Szkoda trochę, ponieważ dziś Koszalin, podobnie zresztą jak Tarnów, z pewnością z powodzeniem wykorzystywałby walory komunikacji tramwajowej. Ponadto Koszalin to jedyne miasto w Polsce, łączące w tramwaju cech miejskiego środka komunikacji i kolejki podmiejskiej. Takie rozwiązanie jest obecnie często praktykowane w kratach zachodnich i w ogóle na świecie.

źródło: wolneforumgdansk.pl

źródło: www.interklasa.pl

czwartek, 1 sierpnia 2013

Kto jeszcze nie lubi poniedziałku?

Miniony poniedziałek, 29 lipca, upłynął pod znakiem barejowskiego czarnego humoru. Tego dnia bowiem na trasie kolejowej E-30, na odcinku Krzeszowice - Trzebinia, doszło do dwóch nieprzyjemnych w skutkach zjawisk torowych.

Na jednym z torów pociąg połamał pantograf. Był to oczywiście pafawagowski EZT, niestety bliższych danych odnośnie jednostki nie posiadam. Pewnie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że na torze sąsiednim... wyboczyła się szyna, w czasie niewiele późniejszym.

Koniec końców ruch na trasie wstrzymany był chyba ponad godzinę. Zanim usunięto uszkodzony pociąg, i naprawiono uszkodzony tor, minęło kilka godzin. Pociągi doznawały opóźnień średnio minimum godzinę, a rekordowe dochodziły do 2-2,5 godziny.

Podróżowałem tego dnia sporo, z Krakowa jeszcze udało mi się wrócić. Pociąg, którym przyjechałem do Krzeszowic, już dalej nie pojechał. Od godziny 14.15 stał na torze przy peronie 2 prawie dwie godziny. Pociąg IR Łużyce do Węglińca także został zatrzymany w Krzeszowicach, przy peronie 1.

Tego dnia udawałem się także do Chrzanowa, dokąd musiałem pojechać busem, ponieważ po 15 pociągi nie kursowały w ogóle.

W drodze powrotnej udało mi się pojechać pociągiem, choć trwało to ponad 70 minut. W międzyczasie, niewiele przed godziną 19, przez stację Dulowa przejechały dwa pociagi Regio: do Katowic i do Oświęcimia. Odjazdy z Krakowa odpowiednio: 16:23 i 16:39.

Turyści zagraniczni, jadący z Oświęcimia, nie zdążyli do Krakowa na IC do Warszawy, a dalej na samolot z Okęcia.

Jaki z tego morał? Poniedziałek to zło. A ponieważ w najbliższych dniach znowu czekają nas wysokie temperatury, toteż należy mieć na uwadze, że takie zdarzenia mogą się znów pojawić. Jak widać, wyboczenia i wybrzuszenia nie dotyczą tylko trakcji tramwajowej w tym kraju...


Sytuacja na stacji w Krzeszowicach

Stojące pociągi. W środku ponad 50 stopni...