sobota, 30 listopada 2013

Warszawskie Ikarusy odejdą w Andrzejki!

Dzisiaj jest 30 listopada, Andrzejki. Ale dzień ten nie będzie szczególny tylko z tego jednego powodu. Dzisiaj po raz ostatni w regularnej obsłudze komunikacyjnej pojawiają się na ulicach Warszawy wysokopodłogowe Ikarusy. Od jutra, 1 grudnia, 100% kursów dziennych i nocnych obsługiwanych będzie autobusami niskopodłogowymi. Coś się w Polsce bezpowrotnie kończy...

Upadek jednego z ostatnich bastionów tych węgierskich super-wozów wieści nową erę warszawskiej komunikacji miejskiej. W połączeniu z zakończoną właśnie dostawą największego zamówienia pojazdów tramwajowych w historii Polski (186 niskopodłogowych Swingów od Pesy - przyp.red.), wydarzenie to daje obraz tego, jak dynamicznie zmienia się oblicze komunikacji w Warszawie i jak bardzo żwawo podąża ona w kierunku wzorców zachodnich. Prawdę mówiąc, chyba tylko Warszawa ma takie tempo. Chociaż inne miasta także nie pozostają w tyle pod względem jakości taboru, to jednak ze standardem usług komunikacyjnych często bywa różnie.

Warszawskie Ikarusy to pojazdy 260.73A, 280.37 i 280.70E, wszystkie wyposażone w automatyczne przekładnie, wyprodukowane w latach 90. Jest ich dokładnie 78 sztuk, co stanowi nieco ponad 4% ilostanu taboru wszystkich przewoźników w Warszawie. Zakupem części z nich zainteresowane jest m.in. MPK Częstochowa.

Rozkłady jazdy w Warszawie wymieniane będą sukcesywnie, dlatego w najbliższych dniach i tygodniach nadal będziemy widzieć informacje o kursach wysokopodłogowych, które nie będą prawdziwe.

Te zdarzenia z jednej strony cieszą, a z drugiej - łza się w oku kręci...

Taki widok przechodzi do historii...

Rozwiązania komunikacyjne: rondo dla pieszych w Rzeszowie

W zeszłym roku w Rzeszowie otwarta została, unikatowa w skali kraju, konstrukcja, będąca kładką dla pieszych. Dlaczego unikatowa? Otóż jest to jedyna w Polsce kładka w kształcie ronda.

Budowla wzniesiona została nad skrzyżowaniem Al. Piłsudskiego z ulicą Grunwaldzką w centrum miasta. Do jej wyłożenia wykorzystano egzotyczne drewno azobe bongossi, sprowadzone z Kamerunu. Duża ilość hartowanego i giętego szkła wraz z iluminacją sprawia przyjemne wrażenie i pozwala kładce pretendować do tytułu wizytówki miasta. Projekt zrealizowała firma Skanska, a całkowity koszt inwestycji przekroczył 12 milionów złotych.

Kładka ma 39 metrów średnicy, a przestrzeń piesza znajduje się na wysokości 5,5 metra nad poziomem drogi. Została ona wyposażona w dwie windy oraz pochylnię, dzięki którym jest dostępna dla osób niepełnosprawnych, matek z dziećmi i osób starszych ze wszystkich stron. Dodatkowo na kładkę prowadzą schody z wszystkich czterech narożników skrzyżowania. Na "rondzie" umieszczono także ławki, dzięki temu kładka może pełnić funkcję miejsca spotkań. Ponadto roztacza się z niej widok na skrzyżowanie z Al. Cieplińskiego i Pomnik Czynu Rewolucyjnego, a co ważne z punktu widzenia Miłośników Komunikacji Miejskiej - można z niej zrobić ładne zdjęcia przejeżdżających autobusów.

Kwestia celowości kładki to rzecz gustu. Warto jednak podkreślić, że dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest przejście przez skrzyżowanie w dowolnej konfiguracji, bez ingerencji ruchu pieszych w ruch samochodowy. Faktem jest też nowatorstwo konstrukcji i jej interesujący wygląd, który ładnie komponuje się z mało zabytkowym charakterem okolicy.

Pochylnia
Wschodni łuk kładki
Jedna z dwóch wind
Widok w kierunku Placu Wolności
Kładka w trakcie budowy

piątek, 29 listopada 2013

25 lat minęło. Kolejna rocznica wycofania eNek z ruchu liniowego.

W tym roku przypada 25. rocznica wycofania z ruchu liniowego konstalowskich wagonów tramwajowych typu N. Dokładnie 27 listopada roku 1988 skład tramwajów N wykonał ostatni kurs na linii numer 7, po czym pojazdy te zniknęły z regularnego ruchu na krakowskich ulicach. Dzisiaj można zobaczyć je tylko latem, przy okazji kursowania Krakowskiej Linii Muzealnej. Tramwaje te eksploatowano w Krakowie od roku 1949.

W ramach obchodów rocznicowych w sobotę, 30 listopada, na trasę linii 19 wyjedzie zabytkowa eNka. Kursowanie rozpocznie w Łagiewnikach o godzinie 12:06, a zjedzie z trasy o 17:03. Wszystkich chętnych zapraszam na wycieczkę tramwajem w andrzejkowe popołudnie!



"Komunikacja w kulturze": "Autobus czerwony" Andrzeja Boguckiego


Popularna piewczo-radosna pieśń o czerwonym autobusie na ulicach miasta to dzieło muzyczne o stosunkowo szlachetnym rodowodzie. Choć kojarzony z Marią Koterbską za zgoła głębsze i bardziej złożone korzenie. Muzykę do piosenki skomponował sam Władysław Szpilman, słowa napisał polski poeta i rysownik Kazimierz Winkler, a utwór wykonał, popularyzując go jednocześnie, Andrzej Bogucki w towarzystwie Chóru Czejanda, z którym występował przez dłuższy czas po wojnie. Piosenkę tę śpiewało już wiele osób, a brzmienie jej jest ciągle takie samo.

Dawniej tytułowy "Autobus Czerwony" kojarzył się z piewszymi Sanami, Jelczami RTO, Skodami. Dziś, od lat już dobrych trzydziestu, pierwsza myśl to Ikarus 280. Ostatecznie literackiego uszczerbku poezja nie dozna, gdyby tak w poniższym tekście wymienić autobus na Ikarus właśnie...

Podlinkowałem wersję oryginalną i... kabaretową :)




Gdy o świcie pędzę wichrem przez ulice,
jak przyjaciel dobry miasto wita mnie,
i naprawdę tyle szczęścia wszystkim życzę,
ile daje mi Warszawa w każdy dzień.
Proszę wsiadać, nikt nie spóźni się do pracy,
pojedziemy szybko, choć wokoło las...
Las rusztowań wokół nas, to właśnie znaczy,
że nie stoi tutaj w miejscu czas.

Autobus czerwony, przez ulice mego miasta mknie
mija nowe, jasne domy, i ogrodów chłodny cień.
Czasem dziewczę spojrzenie rzuci ku nam jak płomienny kwiat.
Nowy jest nie tylko nowy świat, u nas nowy każdy dzień.
A motor tak buczy, dudni basem ponad mostem,
w tej tonacji radości, w której serce moje gra.
Autobus czerwony, a w nim ludzie, choćby każdy z was.
Wszyscy patrzą ,jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe,
Wszyscy patrzą ,jakby pierwszy raz zobaczyli miasto swe.

Kierownicę trzeba chwycić w mocne dłonie,
kiedy motor jak koń młody naprzód rwie,
nawet wiatr od Wisły nas już nie dogoni,
nie dogoni nas gołębia szybki cień.
Proszę wsiadać, to ostatni kurs, a potem,
gdy umilknie już motoru dźwięczny rytm,
w jasne oczy spojrzeć, a me serce młotem
na twój widok miła zacznie bić.

Autobus czerwony...

czwartek, 28 listopada 2013

PILNE! Całkowita przerwa w ruchu na trasie Dulowa-Trzebinia!

Przed chwilą otrzymałem informację, że nastąpiła całkowita przerwa w ruchu na trasie Dulowa-Trzebinia z przyczyn technicznych. Spodziewane są opóźnienia 30 minut i więcej. Nie wiadomo, kiedy sytuacja ulegnie zmianie.

A miało być tak pięknie... I było - przez 10 dni

Właściwie wczorajsze wydarzenia nie powinny nikogo specjalnie dziwić. Sytuacja jest doskonałym przykładem tego, jak w Polsce wygląda współpraca na szczeblu publicznym oraz jak bardzo kompetentni są ludzie na stanowiskach. Burmistrz nie zdawał sobie sprawy, Inspektorat Nadzoru Budowlanego wyraził się mało konkretnie, PLK jest zaskoczone, a Przewozy Regionalne i Koleje Dolnośląskie supłają pieniądze na kolejne autobusy zastępcze. Na końcu tej drogi stoi pasażer, a właściwie siedzi, płacze i zwyczajnie trafia go jasny szlag...

Po 10 dniach od szumnego otwarcia linii kolejowej 311 z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, poprzedzonego rocznym remontem, po raz kolejny pasażerowie zmuszeni są do przesiadania się do autobusów, ponieważ ruch kolejowy od Piechowic został wstrzymany z powodu fatalnego stanu wiaduktu pieszo-drogowego nad torami oraz groźbą jego zawalenia się na nie. Autobus oczywiście nie podjeżdża na przystanek Górzyniec (technicznie niewykonalne).

Strona główna Przewozów Regionalnych w dalszym ciągu dumnie ogłasza powrót bezpośrednich pociągów do Szklarskiej. Z odsieczą przychodzi zaledwie notka w zakładce Regiony/dolnośląskie. Na stronie Kolei Dolnośląskich także brak informacji. A to przecież te ostatnie 16 listopada obwieściły radośnie, że ze specjalnego kursu Impulsa do Szklarskiej Poręby właśnie skorzystało ponad 500 osób.

Swoją drogą ciekawe, jak długo potrwa, zanim ta kuriozalna sytuacja zostanie załatwiona zgodnie z oczekiwaniami podróżnych. Obecny stan rzeczy potrwa, jak mniemam, do odwołania...

źródło: tvn24.pl

Komunikacja w Rzeszowie - mieście marketów i szerokich ulic

Rzeszów, jako stolica województwa podkarpackiego, wielkością nie powala. Nie osiąga nawet 200 tysięcy mieszkańców, a jednak jest to miasto przestronne, z dużymi arteriami. Co więcej wypełniają je galerie handlowe i markety. Podobno jeden galeriowy sklep przypada na 200 mieszkańców miasta.

Komunikacja w mieście opiera się na autobusach. Miejskie i podmiejskie przewozy organizuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Rzeszowie, które swoją siedzibę i zajezdnię ma na ulicy Trembeckiego. Ponadto funkcjonuje także druga zajezdnia przy ulicy Lubelskiej. MPK prowadzi przewozy na 30 liniach miejskich, 11 podmiejskich, trzech liniach nocnych oraz linii do Portu Lotniczego w Jasionce.

Flotę stanowi 189 pojazdów, z których tylko trzy to autobusy przegubowe. Są nimi wozy Jelcz M181MB (kursują na liniach 18 i 19). Autobusy niskopodłogowe i niskowejściowe stanowią prawie 84% taboru, a dzięki zakupowi w ciągu ostatnich dwóch lat 80 nowych pojazdów Autosan i Mercedes, średni wiek taboru wynosi 8,5 roku. Ciekawostką jest fakt, że Rzeszów dysponuje 70 pojazdami zasilanymi CNG, co stanowi ponad 37% całego taboru.

Kręgosłupem komunikacyjnym miasta jest tzw. "Koło", czyli linia okrężna 0, kursująca zgodnie i przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Poza tym dużą częstotliwość posiadają także linie 17, 18 i 19. Pozostałe linie jeżdżą w sposób trochę losowy. "Koło" kursuje nawet co 10 minut. Jednorazowy bilet w Rzeszowie kosztuje 2,80 zł.

A poniżej jak zwykle porcja zdjęć:

Solaris przy cmentarzu na Lwowskiej

W Rzeszowie autobusy też kursują w grupach, bo raźniej

Tablica rozkładów w Rzeszowie

Stary wzór rozkładu...

...i nowy wzór (zdecydowanie lepszy)

Rzut oka na Plac Wolności (przelotowy przystanek nieopodal dworców)

Kawalkada autobusów na tle Wielkiej C...

Autobus kończy kurs na "Kole", zbliżając się do Dworca PKP


środa, 27 listopada 2013

"Nocna szyna" Odcinek 21: Linia 2 w Moście (Czechy)

Po małej przygodzie z mostecko-litwinowską "czwórką", dzięki której właściwie cała sieć została "zaliczona", pozostała linia numer 2, kursująca tylko po mieście Most. Jej trasa wiedzie z pętli Interspar w dzielnicy Veledubice do dworca kolejowego w Moście. Linia kursuje na odcinku o długości ok. 6 kilometrów, w dni powszednie z częstotliwością 15 minut, a w soboty i dni wolne w takcie 30 minut. Do jej obsługi kierowane są pojedyncze wagony Tatra T3.

Poniżej link do filmu użytkownika javdeluxe:

Linia 2 - Most Nadrazi - Veledubice Interspar

Tramwaj linii 2 (źródło: http://kijfilm.blog.cz/0901/most-linka-2)


wtorek, 26 listopada 2013

Stacje kolejowe Polski - Warszawa Śródmieście

Cóż by to było, gdyby nie dworzec Śródmieście... Przystanek ten, powstały w roku 1949 w miejscu przedwojennego Dworca Głównego, jest na chwilę obecną dworcem podziemnym, składającym się z trzech peronów. Co ciekawe, między peronami przechodzą tylko pojedyncze tory, dzięki czemu zatrzymujące się tam pociągi otwierają drzwi na obie strony, i wymiana pasażerów odbywa się w sposób błyskawiczny.

Budynki wejściowe dworca, które stoją do dzisiaj, wzniesiono w latach 1955-1963, i także w tym czasie powstała znana dziś część kolejowa stacji. Każdy z peronów posiada dwa wyjścia: perony 1 i 3 mają je zlokalizowane w obu granitowych pawilonach na powierzchni, natomiast na peron 2 można dostać się z poziomu chodnika na obu jego końcach. Z dwóch istniejących przejść podziemnych czynne jest tylko jedno, którym można dostać się bezpośrednio do peronów stacji Warszawa Centralna, łącząc dodatkowo wszystkie perony Śródmieścia. W planach jest budowa przejścia podziemnego do stacji metra Centrum, które jak dotąd jeszcze nie powstało.

W latach 2006-2007 przeprowadzono pobieżną modernizację przystanku, przy czym dogłębny remont planowany jest dopiero w przyszłości, kiedy to stojące na powierzchni pawilony zastąpi galeria handlowa z częścią dworcową (data nieznana). Winda dla osób niepełnosprawnych pojawiła się na tej stacji dopiero w roku 2011.

Dworzec obsługuje ruch dwóch linii SKM: S1 i S2, oraz ruch na pięciu trasach Kolei Mazowieckich. W sumie w ciągu doby przy peronach stacji zatrzymuje się nawet około 550 pociągów (!)

Stacja kilkakrotnie odgrywała rolę przystanku metra, między innymi w teledysku "Wieża Babel" do musicalu Metro.





poniedziałek, 25 listopada 2013

Z rowerem na perony bez ryzyka!

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej znowelizowało ustawę w sposób korzystny dla użytkowników jednośladów. Dzięki niej możliwe będzie wprowadzanie rowerów na perony, do poczekalni oraz innych miejsc przestrzeni dworców bez ryzyka mandatu. Mało który rowerzysta wiedział, że dotychczas taki manewr może się wiązać z przykrymi konsekwencjami finansowymi.

Zapis zmienił się w sposób następujący:

Było: § 2. Na obszarze kolejowym zabrania się ponadto:
(...)
8) wprowadzania na perony, do holów, poczekalni, tunelów i przejść między peronami oraz w pobliżu torów nieprzeznaczonych do przewozu koleją rowerów, motorowerów, motocykli lub innych pojazdów, z wyjątkiem wózków inwalidzkich i dziecięcych


Jest: § 2. Na obszarze kolejowym zabrania się ponadto:
(...)
8) wprowadzania na perony, do holów, poczekalni, tunelów i przejść między peronami oraz w pobliżu torów nieprzeznaczonych do przewozu koleją motorowerów, motocykli lub innych pojazdów, z wyjątkiem rowerów, wózków inwalidzkich i dziecięcych.


Dzięki tym zmianom możliwe będzie wejście z rowerem na dworzec w celu odebrania paczki, zakupu biletu w przedsprzedaży bądź załatwieniu jakiejkolwiek innej sprawy, a nie tylko w sytuacji podróży pociągiem razem z rowerem. Należy jednak pamiętać, że jazda rowerem po peronie pozostanie w dalszym ciągu zabroniona.

Zmiany wejdą w życie po 14 dniach od wprowadzenia nowelizacji, który to okres mija 30 listopada.

 
Rowerem legalnie na peron (źródło: krakow.gazeta.pl)

niedziela, 24 listopada 2013

Krakowskie tramwaje. Linia 10

"Dziesiątka" jest obecnie najdłuższą linią tramwajową dzienną w Krakowie, dzięki jej przedłużeniu z Łagiewnik do Borku Fałęckiego.

Po raz pierwszy linia pojawiła się w roku 1952, na trasie Rakowice - Borek Fałęcki (dzisiejsze Łagiewniki), a od roku 1953 jej północna końcówka przeniosła się na Rondo. Do Łagiewnik linia dojeżdżała aż do tego roku, przy czym od 1964 roku kursowała już z Wieczystej, od 1984 roku z Placu Centralnego, a dopiero w roku 1986 przeniesiona została na Osiedle Piastów. Trasa do Pleszowa, na której linia zastąpiła tramwaje numer 15, jest wynikiem ubiegłorocznej małej marszrutyzacji.

Linia 10 liczy obecnie ponad 20,5 kilometra, a czas przejazdu to około godzina. Wozy kursują w takcie 20 minut w każdy dzień tygodnia. Ostatnio do jej obsługi zostały skierowane ponownie wiedeńskie pociągi SGP/Lohner E1+C3.

Wspominkowo zapraszam do obejrzenia filmu z przejazdu starą trasą (film z nowej trasy jeszcze nie powstał), znaleziony tradycyjnie na Youtube:

Linia 10, trasa Os. Piastów - Łagiewniki

"Dziesiątka" na nowej trasie (źródło: lovekrakow.pl)

sobota, 23 listopada 2013

Nowe linie PolskiegoBusa!

Ekspansja sieci PolskiBus nabiera coraz większego tempa. Wkrótce pojawią się cztery kolejne linie, z czego aż trzy będą obsługiwały królewski Kraków. A plany prezentują się następująco:

LINIA P13 Praga-Wrocław-Poznań-Bydgoszcz-Gdańsk (3 kursy dziennie) rozpocznie kursowanie w czwartek, 28 listopada

LINIA P14 Rzeszów-Kraków-Wrocław (9 kursów dziennie, z czego 2 z Rzeszowa) będzie kursowała od 8 grudnia (niedziela)

LINIA P15 Katowice-Wrocław (10 kursów dziennie, bez przystanków pośrednich) pojedzie od 12 grudnia (czwartek)

LINIA P16 Zakopane-Kraków-Katowice-Opole-Wrocław-Berlin (po 3 kursy dziennie) zacznie kursować już wkrótce, ale nie ma jeszcze dokładnej daty.

Rezerwujcie bilety na kursy do Wrocławia, można odbyć wycieczkę już za 1 zł!

Nie dziwi wybór tras. Od dawna kolej nie może uporać się z wychodzącą na zachód z Krakowa nitką linii E-30, przez co czas przejazdu do Wrocławia jest kompletnie nieatrakcyjny. Przewoźnik autokarowy deklaruje czas przejazdu na poziomie 3:10h, czyli prawie dwukrotnie szybszy niż 5:30h, deklarowany dla najtańszego połączenia na trasie - pociągu interRegio. Myślę, że PolskiBus wyjdzie na swoje dzięki nowym liniom.

A ja po cichu liczę, że kiedyś pojawi się także połączenie do Budapesztu...

www.polskibus.com

piątek, 22 listopada 2013

Pierwszy Twist objawił się w Zabrzu!

Jak informuje portal Transport Publiczny, dziś, punktualnie o godzinie 11.00 został zaprezentowany w Zabrzu najnowszy nabytek Tramwajów Śląskich. Póki co nowy tramwaj będzie służył jedynie do szkolenia motorniczych, to jednak już w przyszłym roku na torowiska wyjedzie on, a do końca roku dołączy do niego 29-częściowa rodzina. Zakup 30 składów od bydgoskiej Pesy jest pierwszym od 2001 roku i jednocześnie największym w historii zakupem fabrycznie nowego taboru na Górnym Śląsku.

Tramwaj składa się z trzech członów, a jego łączna długość wynosi 32 metry. Dzięki temu może on jednorazowo zmieścić ponad dwustu pasażerów, z czego 47 na miejscach siedzących. Tramwaje Śląskie zamówiły pojazdy bez klimatyzacji, co w przypadku GOP może okazać się niekonieczne z uwagi na częstość przystanków i dodatkowo takie ułożenie tras, które nie generuje długiego stania w korkach, ponadto tramwaj będzie miał niespełna 74% niskiej podłogi. Tramwaj ten, z rodziny Twist 129Nb, nosi roboczy numer 2012N, i jest to młodsza i odmieniona wersja częstochowskich Twistów.

Producent deklaruje, że "oswojenie się" pojazdów z warunkami pracy potrwa krócej niż w Częstochowie (gdzie był to okres 3 miesięcy).

Czekamy na pierwsze jazdy na regularnych liniach. Z pewnością pojawię się tam wiosną!

Let's Twist again! (źródło: www.twojezaglebie.pl)

Mistrzejowice bez tramwaju jednak od 23 listopada

Od jutra, 23 listopada, tramwaje zostaną wycofane w pętli Mistrzejowice. Linie 9, 14 i 16 będą kończyły na starej pętli w Bieńczycach, jako początkowy i końcowy mając przystanek Rondo Hipokratesa. W zamian za to, na trasie DH Wanda - Rondo Hipokratesa - Rondo Piastowskie - Mistrzejowice, kursować będzie zastępcza linia autobusowa o numerze 714.

Nie zostaną wprowadzone żadne zmiany w rozkładach jazdy ww. linii, a linia 714 kursować będzie co 8 minut w szczycie, co 10 poza nim (w dni powszednie), a w dni wolne w takcie 12 minut przez cały dzień.

Zamknięcie trasy do Mistrzejowic spowodowane jest koniecznością remontu przejazdu drogowo-tramwajowego w rejonie początku ulicy Wiślickiej, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości dla tramwajów do 5 km/h. Zamknięcie będzie trwało do odwołania



"Komunikacja w kulturze": Renata Przemyk "Odjazd"


Postanowiłem, że od czasu do czasu podzielę się z Wami, drodzy Czytelnicy, odniesieniami do komunikacji zbiorowej, które można odnaleźć w szeroko pojętej kulturze. Będą to mniej lub bardziej luźne nawiązania, dające się słyszeć w muzyce, poezji czy literaturze. Na pierwszy ogień Pani Renata Przemyk!

Na jej ostatniej solowej płycie pod tytułem "Odjazd" znalazła się piosenka o takim samym tytule, opowiadająca o względności życia, przemijaniu oraz o tym, jak niewiele spraw zależy wyłącznie od nas i z jak wielu złożoności, świadomie bądź nie, nie zdajemy sobie w ogóle sprawy. A wszystko to okraszone metaforycznym tekstem mówiącym o podróży pociągiem. Jazda pociągiem jest bardzo wdzięcznym tematem do opisu upływu czasu i płynącego życia.

Singiel z tekstem autorstwa Anny Saranieckiej (współpracuje z Renatą Przemyk od roku 1989) ukazał się na polskim rynku muzycznym 19 października 2009 roku. Zapraszam do zapoznania się z tekstem i wysłuchania utworu na Youtube.


Kupujesz najdroższy bilet i
Ustawiasz się do jazdy przodem
Lecz skąd możesz wiedzieć gdzie los ma
Początek swój a gdzie ma ogon

Przecież to nie ty rozkładasz te tory
Nie masz na to wpływu gdzie ich koniec
Myślisz jestem Bóg wie jak wyjątkowy
Ale mylisz się...

Co to da, że przy oknie usiądziesz
Nawet wśród niepalących
Podróż tak samo skończy się gdybyś
W korytarzu stał

O cały swój bagaż martwisz się
Nie zaśniesz skoro z tobą jedzie
Jakbyś się zachował gdyby on
Pozostał, ale zniknął przedział?

Przecież to nie ty rozkładasz te tory
Nie masz na to wpływu gdzie ich koniec
Myślisz jestem Bóg wie jak wyjątkowy
Ale mylisz się...

Co to da, że przy oknie usiądziesz
Nawet wśród niepalących
Podróż tak samo skończy się gdybyś
W korytarzu stał

Obawiasz się tylko tego czy
Twój pociąg będzie opóźniony
Czemu się nie boisz tego czy
On jedzie we właściwą stronę

Przecież to nie ty rozkładasz te tory
Nie masz na to wpływu gdzie ich koniec
Myślisz jestem Bóg wie jak wyjątkowy
Ale mylisz się...


czwartek, 21 listopada 2013

Trwają testy śluz rowerowych w Krakowie

"Bardzo ostatnio" pojawiły się w dwóch lokalizacjach śluzy rowerowe. Mają one za zadanie ułatwić przejazd przez ruchliwe skrzyżowanie rowerzystom, którzy korzystają z tego środka lokomocji. Śluzy znalazły się na Placu Inwalidów, w ciągu ulicy Królewskiej, oraz na ulicy Łobzowskiej przy skrzyżowaniu z Alejami.

Pomysł jest dobry, to miło, że Kraków może zrobić kolejny krok by stać się miastem dla rowerzystów bardziej przyjaznym, ale, jak pisze autor strony www.wolnyrower.com.pl, pasy dojazdowe do śluz są trochę wąskie, a nawierzchnia jest trochę śliska po deszczu, co może powodować pewne zagrożenie w ruchu. Ponadto autor zwraca uwagę, że umiejscowienie pasa dojazdowego do śluzy pomiędzy dwoma pasami do skrętu w prawo nie jest trafionym pomysłem.

Jednak zarówno ja, jak i autor serwisu mamy nadzieję, że jest to pierwszy krok do kolejnych udogodnień dla cyklistów w grodzie Kraka oraz że wyciągnięte w ten sposób lekcje przyczynią się do poprawy komfortu podróżowania rowerzystów po mieście.

źródło: www.wolnyrower.com.pl

Kolejna linia tramwajowa na Śląsku wisi na włosku. Co dalej z 18-stką?

W obliczu informacji, jakie napływają z Rudy Śląskiej można powiedzieć, że cała akcja ratowania i dostosowywania sieci tramwajowej do zachodnich standardów może się potężnie poplamić. Powód? Linia tramwajowa numer 18 jest w kiepskiej sytuacji politycznej, a część radnych i mieszkańców wręcz życzyłoby sobie jej likwidacji. 

"Osiemnastka" kursuje przez centrum Rudy Śląskiej, ulicami Wolności i Piastowską, jeden ze swoich przystanków mają w pobliżu dworca kolejowego. Problem w tym, że gęstość zaludnienia w tej części miasta nie jest największa, a sam dworzec obsługiwany jest tylko przez regionalne pociągi Kolei Śląskich. Problem generowania potoków pasażerskich już, jak widać, jest. Drugą sprawą jest fakt, że trasa ta znajduje się w fatalnym stanie technicznym, co wpływa niekorzystnie na czas i komfort przejazdu. Tramwaje są głośne i długo jadą, a przez to i przepustowość szlaku gorsza. Wszystko to przekłada się na mało atrakcyjny rozkład jazdy i pustki w pojazdach. Efekt? Ruda Śląska wystąpiła do KZK GOP o przeprowadzenie analizy rentowności tej linii tramwajowej i ocenę, czy będzie ona modernizowana czy zostanie zlikwidowana i zastąpiona autobusem, wzorem linii 12 w Chorzowie.

Sytuacja jest o tyle nieprzyjemna, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat likwidacji lub zawieszeniu uległo aż pięć odcinków tramwajowych, co odcięło dostęp do tramwajów aż trzem miastom. Nie jest to tendencja europejska, niestety. Póki co "osiemnastka" nie kursuje w ogóle, ze względu na remont torów między Chebziem a Rudą Południową. Według obecnych deklaracji KZK GOP po zakończeniu prac torowych linia ma wrócić na normalną trasę. Nie wiadomo jednak, na jak długo.

Jeśli miałbym wyrazić w tym temacie swoją opinię to uważam, że w obecnym stanie infrastruktury 18-stka nie ma szans się utrzymać, tylko poważny remont całego torowiska i zwiększenie częstotliwości kursowania do chociaż 20 minut codziennie pozwoli na utrzymanie tej linii. Obecnie kursuje ona w dużej mierze środkiem drogi, przez co wiele przystanków wygląda jak rodem z państw byłego ZSRR, a dodatkowo ciasny przejazd pod wiaduktem kolejowym w Rudzie Śląskiej stanowi poważne utrudnienie w sprawnym ruchu pojazdów.

Czy ta linia przetrwa? Wszystko zależy od tego, jak podejdą to tego władze Tramwajów i Rudy Śląskiej. Póki co wszystko jest "albo-albo". I możliwe, że pojawi się kolejny autobusowy potworek...

Niewyrażna "osiemnastka" Jaka przyszłość ją czeka?


środa, 20 listopada 2013

"Nocna szyna" wjeżdża do Czech! Odcinek 20: Linia 4 w Moście i Litwinowie

Zaczynamy internetową "objazdówkę" tramwajową po czeskich miastach. Na początek najmniejsza sieć tramwajowa w tym kraju, znajdująca się w dwóch miastach: Moście i Litwinowie.Oba miasta mają niespełna 95 tysięcy mieszkańców, a długość wszystkich linii wynosi 68 kilometrów. Układ linii nie zmienił się od 1981 roku.

Linia 4 to jedna z pięciu linii tramwajowych kursujących po tym rejonie, która jako jedyna kursuje codziennie, bez żadnych ograniczeń. Pozostałe to linie albo szczytowe, albo okresowe, które w zależności od dnia i czas w ciągu roku kursują z różnymi modyfikacjami. "Czwórka" kursuje na trasie Most Dopravni Podnik (Zajezdnia Most) - Litvinov, Citadela przez zakłady Chemopetrol. Po tej trasie linia kursuje od 1961 roku.

Sieć sama w sobie jest nudna jak flaki z olejem, ale i tak godny podziwu jest fakt jej ciągłego utrzymania w stanie używalności i kursowania tramwajów po wszystkich istniejących odcinkach, mimo braku nowych inwestycji. Poza starymi Tatrami T3 po mieście kursują także dwie niskopodłogowe Skody 03T Anitra z roku 2001.

I tradycyjnie zapraszam na filmy z przejazdu tą linią na Youtube, na kanale użytkownika javdeluxe:

Linia 4, cz.1
Linia 4, cz.2
Linia 4, cz.3
Linia 4. cz.4

Zdjęcie pochodzi ze strony:http://spz.logout.cz/mhd/cz/cz_mol_03t.html

wtorek, 19 listopada 2013

Specjal Trein!

Było już wiele ciekawych i jednocześnie zabawnych motywów w komunikacji miejskiej i kolejowej w naszym kraju. Niektóre z nich, jak choćby ośnieżone WC w pociągu iR, stały się znane nawet poza granicami naszego kraju.

O niedzielnym lapsusie na Dworcu Centralnym w Warszawie zapewne mało kto wie, a kto go dostrzegł, pewnie szybko zapomni, jednak wieść może się trochę rozniesie. Ja nie pozwolę tak zabawnej sprawie ot tak, zaginąć, więc wrzucając w "internety" nadam sprawie nowe życie. Otóż wczoraj na dworcu Warszawa Centralna stał sobie niecnie i spokojnie, na torze ósmym przy czwartym peronie, pociąg specjalny do Frankfurtu nad Odrą, który miał odjechać o 12:10...

Cóż w tym dziwnego? Pozornie nic, jednak, wedle specjalistów zajmujących się obsługą systemu wizualnej informacji pasażerskiej na tym ogromnym dworcu, w języku angielskim był to Specjal Trein. Jak stałem, tak umarłem. I nie wiem, czy przechodzący obok mnie ludzie zdawali sobie sprawę, dlaczego stojąc na środku dworcowej antresoli trzymam się za brzuch, płacząc ze śmiechu. Tak czy siak, zabawa była przednia...



P.S. Poważnie rzecz ujmując, to trochę wstyd, że w kraju, w którym wszyscy uważają się za chętnych do operowania językiem angielskim i gdzie na każdym kroku znajomości tego języka się oczekuje i wymaga, zdarzają się takie niedociągnięcia, które regularnie ośmieszają publiczne oblicze naszego państwa. Liczę, że PKP PLK, które przejmie od 14 grudnia obsługę informacji pasażerskiej na dworcach w Polsce, będzie jak ognia unikało tego rodzaju "atrakcji". Bo zawsze znajdzie się ktoś taki jak ja, kto zauważy, wyśmieje, i puści dalej...

Stacje kolejowe Polski - Warszawa Lotnisko Chopina

Pora nastała najwyższa, by nareszcie odwiedzić stację kolejową pod warszawskim lotniskiem. Warszawa Lotnisko Chopina, bo tak oficjalnie brzmi jej nazwa, po kilku latach spędzonych w stanie surowym, przeszła do świata żywych 1 czerwca ubiegłego roku, i od tego czasu odprawia pociągi osobowe SKM oraz Kolei Mazowieckich na trasie do centrum i dalej do innych części Warszawy i aglomeracji.

Stacja jest położona całkowicie pod ziemią, a tory do niej prowadzą także wewnątrz tunelu, który odchodzi w prawo od linii Warszawa-Radom zaraz za stacją Warszawa Służewiec. Składa się z dwóch torów ślepych i wyspowego peronu, z których wychodzi się schodami na powierzchnię (poziom hali przylotów), obok dworca autobusów dalekobieżnych. Niestety, z uwagi na prace przy Terminalu A, przejście ze stacji do hali odlotów to około kwadrans, gdyż dopiero przez Terminal A poprowadzone zostanie bezpośrednie połączenie piesze z halami portu lotniczego.

Stację obsługują pociągi KM do Modlina, linia S2 do Sulejówka i S3 do Legionowa. Wszystkie one wykonują 68 kursów w kierunku centrum Warszawy. Linia S2 jedzie przez stację Śródmieście, a pozostałe pociągi przez stację Warszawa Centralna. Dzięki pociągom Kolei Mazowieckich możliwy jest dojazd do drugiego warszawskiego lotniska - w Modlinie.

Ogólne wrażenie jest dobre. Pociągi są nowoczesne, stacja przyjazna, a po wybudowaniu bezpośredniego dojścia do peronu z hali przylotów będzie to prawdziwy ewenement na skalę kraju.

Stacja kolejowa na pierwszy rzut oka wygląda jak... nieczynna

Na szczęście dojście do peronu oznaczono bardzo przejrzyście, co nieco niweluje niedogodności


Pochylnia prowadząca na peron

Tablica odjazdów


Sama stacja prezentuje się przyjemnie. Jest jasna, przestronna, i przyjazna kolorystycznie

poniedziałek, 18 listopada 2013

Ze stadionu na Reymonta wygodniej po meczach

Jak donosi komunikat Biura Prasowego klubu Wisła Kraków, na mocy porozumienia z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, po meczach z Koroną Kielce, Śląskiem Wrocław oraz Pogonią Szczecin, na linię tramwajową numer 20 podstawiane będą trzy dodatkowe składy. Także w trakcji autobusowej wystawiane będą na rezerwy dodatkowe przegubowe autobusy, które w miarę potrzeb wyjadą na linie 139, 144, 159, 174, 194 i 501. Takie rozwiązanie z pewnością poprawi komfort podróżowania dla wszystkich sympatyków piłkarskich rozgrywek dzięki zwiększeniu dostępności publicznego transportu.

Swoją drogą interesuje mnie, jak to wygląda w kwestii finansowej...

Inspiro z dymem, a Politechnika z...prokuratorem.

To nie była szczęśliwa dla warszawiaków niedziela. Dzisiejsze popołudnie upłynęło bowiem pod znakiem kłopotów komunikacyjnych, i to poważnych. Po stwierdzeniu pożaru w jednym z kursujących na linii, nowych składów Inspiro, ruch metra został właściwie sparaliżowany.

Kilkanaście minut po godzinie 15, będąc na stacji Ratusz-Arsenał, usłyszałem komunikat, że w związku z awarią metro kursuje na odcinku Kabaty-Wilanowska, oraz na odcinku Ratusz-Arsenał - Młociny. Nietrudno sobie było wyobrazić to, co działo się w tramwajach i autobusach jadących z Placu Bankowego do centrum i w okolice dworców. Wielu pasażerów pozostawało na przystankach, a ja około godziny 16:20 jeszcze nie dostrzegłem ani jednego autobusu zastępczej linii Z, której uruchamianie ZTM zapowiadał już około 16. Cóż, zdecydowałem się na podróż alternatywną linią 111 do Powiśla, gdzie przesiadłem się na pociąg SKM.

Do późnego wieczora metro kursowało z Młocin do Centrum i z Wilanowskiej do Kabat, natomiast na odcinku Centrum-Wilanowska jeździło wahadłowo i nie obsługiwało stacji Politechnika. Według komunikatu sprzed pół godziny, jutro metro będzie kursować normalnie.

Według relacji świadków, podczas wjazdu pociągu z kierunku Młocin do stacji Politechnika, widoczne były iskry i kłęby dymu. Ewakuowano około 150 osób, a 9 trafiło do szpitala z objawami przytrucia, w tym jedno dziecko. Dym był skutkiem awarii, jednakże do właściwego pożaru, z racji konstrukcji wagonu, nie doszło. Na miejsce zdarzenia, poza zaalarmowaną Policją, przybyła także Prezydent miasta oraz Prokurator, który badał okoliczności zdarzenia. Teraz pociąg czekają oględziny przez pracowników Metra Warszawskiego oraz specjalistów z firmy Alstom.

Jak na razie, wszystkie składy Inspiro zostały wycofane z ruchu liniowego. Szczęście w nieszczęściu, że ta sytuacja miała miejsce w niedzielę, a nie w szczycie popołudniowym dnia powszedniego. Wtedy kłopoty mogłyby okazać się o wiele bardziej rozległe.

Wejście do stacji metra Politechnika zagrodzone taśmą (materiał PAP na http://polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/dym-iskry-koszmar-w-warszawskim-metrze-9-osob-w,1967130,3319)

niedziela, 17 listopada 2013

Krakowskie tramwaje. Linia 9

Linia tramwajowa numer 9 była do niedawna w Krakowie najdłuższą linią dzienną. Była, ponieważ przebiła ją od wakacji wydłużona do Borku "dziesiątka". "Dziewiątka" ma obecnie pona 19 kilometrów długości, 35 przystanków, i jedzie około godzinę. Kursuje na trasie Bieżanów Nowy - Mistrzejowice, choć nie zawsze tak było...

Linia o takim numerze kursowała krótko w roku 1939 na trasie Plac Bernardyński - Plac Kazimierza Wielkiego, a potem, już po wojnie, połączyła na chwilę III Most i Wielicką. W 1952 roku ponownie została uruchomiona, ale już z pętli Rondo, i kursowała wówczas do Łagiewnik. W tym samym roku została przetrasowana do Płaszowa, do końcówki położonej na wysokości Cmentarza Podgórskiego, gdzie dojeżdżała początkową przez Lubicz, później przez Grzegórzecką, do roku 1960. Wówczas to przedłużono ją do pętli Prokocim (okolice Kabla), a w 1965 linia na krótko kończyła na Dworcowej, dojeżdżając już także do Dworca Wschodniego. Diametralna zmiana trasy nastąpiła w roku 1976, kiedy linię wysłano do Walcowni, gdzie pozostawała do roku 1990, kursując początkowo przez al. Pokoju, później przez Mogilską. Później linia zaliczyła kolejną przerwę, by od 1991 roku jeździć już na trasie Wzgórza Krzesławickie - Bieżanów Nowy (tu dochodziła od 1979 roku). Dopiero w roku 1999 nastąpiła wymiana "jedynki" z "dziewiątką", i ta druga skierowana została do Mistrzejowic, gdzie pozostaje do dziś.

Jest to jedna z niewielu linii tramwajowych w Krakowie o dużym znaczeniu mimo faktu, że nie przejeżdża ona przez ścisłe centrum miasta.

I tradycyjnie na koniec film użytkownika esbek2: Linia 9 Kraków

Linia 9 na Rondzie Mogilskim

sobota, 16 listopada 2013

Stacje kolejowe Polski - Częstochowa Główna Osobowa

Osobliwy jest dworzec osobowy w Częstochowie. Duży, wyposażony w kaplicę i łudząco podobny do starego dworca w Krakowie. Podobnie jak krakowski Dworzec Główny stacja ta jest dużą stacją przelotową, klasyfikowaną przez PKP w grupie A, do której należą dworce odprawiające ponad 2 miliony pasażerów rocznie.

Pierwotnie budynek dworca, wzniesiony w latach 1845-46, miał charakter późnoklasycystyczny, a wybudowano go przy okazji budowy linii warszawsko-wiedeńskiej. Rozebrano go końcem lat 70. ubiegłego stulecia, a w jego miejscu stanęła dzisiejsza konstrukcja, autorstwa krakowskiego architekta - Ryszarda Frankowicza. Budowa nowego obiektu trwała od 1989 do 1996 roku, chociaż pasaż nad peronami uruchomiono już w 1991 roku na potrzeby Światowych Dni Młodzieży. Obecnie dworzec składa się z obszernej hali kasowej z poczekalniami, przejścia nadziemnego (wspomnianego wyżej) oraz przejścia podziemnego z pochylniami dla potrzeb niepełnosprawnych i osób, którym trudno jest zaprzyjaźnić się ze schodami. Perony wyłożone są kostką brukową.

Peronów jest w Częstochowie cztery, z czego jeden, enigmatycznie oznaczony jako 1a, jest w rzeczywistości składnikiem peronu pierwszego, i nosi potoczną nazwę "peronu kieleckiego". Jest przy nim położony jedyny na stacji ślepy tor, dostępny tylko z kierunku Rakowa. Odjeżdżają z niego właściwie pociągi w kierunku Koniecpola i Kielc. Jeden z peronów, a mianowicie drugi, mierzy 565 metrów długości, i uważany jest tym samym za najdłuższy w kraju [1].

No, ale dość pisaniny, przejdźmy do części wizualnej:

Peron 3.

Całkiem jakby w Krakowie jakiś czas temu...

Wejście do przejścia podziemnego

Tak prezentuje się galeria nad peronami widziana z zewnątrz

A to już wnętrze pasażu i... kaplica dworcowa!

Wnętrze pasażu w kierunku wschodnim

Hala kas...

... i poczekalnia dworcowa.

A to już peron czwarty

Jeden z torów przelotowych częstochowskiej stacji. Częstochowa nie posiada obwodnicy towarowej jak Kraków, więc składy węglarek czy cystern są tutaj na porządku dziennym



Zdjęcie jakości słabej, bo robione pędem i bez przygotowania. Ale mimo to dworzec wieczorem prezentuje się ładnie (zrobione z Placu Rady Europy)

[1] źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C4%99stochowa_%28stacja_kolejowa%29#cite_note-rem-2