niedziela, 3 listopada 2013

Krakowskie Linie Cmentarne - fotoreportaż (2 listopada 2013)

By sprawdzić funkcjonowanie i organizację specjalnych linii komunikacji miejskiej, zorganizowanych w tym roku przez ZIKiT i MPK Kraków, wybrałem się z aparatem na kilkugodzinną wycieczkę po Krakowie dnia 2 listopada, czyli wczoraj. Dzień Wszystkich Świętych ze względów wiadomych zarezerwowałem na cele rodzinne, jednak dzisiejszy dzień dostarczył także wielu interesujących obserwacji. Nie będę się jednak rozwodzić w piśmie, przejdę do rzeczy. Fotoreportaż opatrzony został stosownymi komentarzami :)

Zacząłem na Bronowicach Małych. Jedna z linii tramwajowych, 82, kursowała tego dnia co 10 minut. Wszystkie obsady, a naliczyłem siedem, obsadzone były NGT8. Frekwencja - pełen komfort!

U progu peronów przy Cmentarzu Rakowickim. Wprawdzie tramwajów było tutaj nieco mniej niż 1 listopada, ale i tak ruch wyglądał imponująco. Jednak sprawne zarządzanie sytuacją sprawiło, że dało się korzystać z MPK w sposób co najmniej swobodny.



Zabezpieczenie na długości całych "peronów". Dzięki takim bramkom zdecydowanie łatwo było zapanować nad pasażerami.


W tym roku trzy z siedmiu cmentarnych linii tramwajowych obsługiwane było nowymi Bombardierami. Były to 81, 82 i 84.

A na linii numer 2 pojawiały się nawet NGT6!

Niestety, ulica Rakowicka na swoim "miejskim" odcinku nieszczególnie radziła sobie z natłokiem pojazdów na kółkach. Stąd, jak widać, małe korki. 85-tka, którą jechałem, miała kłopoty, by wyjechać na Lubicz przez jakieś 3 minuty.

A to już fotosik z kolejnej cmentarnej pętli - Wzgórza Krzesławickie. To miejsce zdominowane było przez ufoki i wiednie. Linia 85 i 87 jeździły co 10 minut.

Jak wszędzie, tak i na Wzgórzach znalazła się stosowna tablica upamiętniająca zmiany w komunikacji.

Tradycyjna, niebieska choinka w cmentarnym ufoku

Tramwaj linii 87 podczas postoju na przystanku Darwina, będącego punktem przesiadkowym na autobusy jadące do Cmentarza Grębałów.

Scania OmniCity w obsłudze linii 810, jednej z najczęściej kursujących dziś linii autobusowych w Krakowie. Organizacja w tym rejonie nieco gorsza, ale korków nie było.

Przystanek Lubocza PKP. Nie wiem dlaczego nikt nie zmienił tej nazwy, skoro na stacji ostatniego pociągu osobowego nie pamięta większość odwiedzających pobliski cmentarz. Jest to jeden z przystanków na pętelce autobusów cmentarnych, które kursowały przez Darwina w jednym kierunku.

Zapadł zmrok, pora na ciekawsze doznania. Z moich obliczeń wynika, że z pętli Cmentarz Batowicki odjeżdżało dzisiaj lekko licząc dobrze ponad 40 wozów na godzinę. 1 listopada było to koło sześćdziesięciu... Zatrzęsienie!

Zdjęcia nie powalają, ale to nie jest album, a reportaż. Widok na ogół tymczasowo zorganizowanego placu postojowo/odjazdowego przy Cmentarzu.

Solaris w obsłudze linii 803 do Płaszowa, kursującej dziś co 20 minut.


Jednocześnie na pętli naliczyłem ponad 10 sztuk pojazdów.

810 podstawia się na tymczasowe stanowisko początkowe. Ależ się ci Kierowcy dzisiaj nagimnastykowali, żeby się pomieścić...

Autobus linii 802, który zaraz przebierze się za 805.

Na koniec, po skorzystaniu z usług linii 804, którą w komfortowych warunkach dojechałem na Dworcową, udało mi się uchwycić jeszcze Maszę podążającego na jednym z ostatnich kursów do Cmentarza Rakowickiego.

Lubię takie dni jak ten. Żeby można było jak człowiek podjechać autobusem pod sam dworzec Kraków Płaszów, trzeba remontu albo Wszystkich Świętych :). I tym zdjęciem kończę fotorelację.

Przypominam, że jeszcze dzisiaj obowiązuje specjalna organizacja komunikacji w Krakowie!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane