poniedziałek, 16 grudnia 2013

IR Galicja - mały finansowy zgrzyt...

Sytuacja spółki Przewozy Regionalne jest bardzo trudna, nie ulega to wątpliwości. Tym bardziej dziwi fakt powstawania z każdą zmianą rozkładów jazdy takich kwiatków, jak ten, który za chwilę przedstawię. Ja rozumiem, PR mają dotacje. Tylko czy aby na pewno są one po to, żeby utrzymywać połączenia mające raczej średnie uzasadnienie ekonomiczne?

Do czasu zakończenia remontu trasy E30 na odcinku Kraków - Katowice idea pociągów pospiesznych jest w ogóle jakimś nieporozumieniem. Uważam, że w takiej sytuacji nawet PKP Intercity powinno wprowadzić dodatkowe postoje swoich pociągów w stacjach Kraków Łobzów, Business Park czy Wola Filipowska (zresztą, w nowym rozkładzie z pociągów TLK zostały tylko jakieś ogryzki...). Tym bardziej dziwi fakt, że Przewozy Regionalne, niczym głupie dziecko, zdecydowały się desperacko ratować InterRegio Galicja!

Pociąg zmienił trasę, dzięki czemu pojawiło się znowu bezpośrednie połączenie Krakowa z Kłodzkiem. Super. Tylko po co? Kto będzie tłukł się 10 godzin pociągiem w Sudety...? Przewoźnik pozbył się kłopotliwej relacji Kraków - Węgliniec (IR Łużyce), która, owszem, generowała ruch... powietrza. Ale nagle niespodzianka! IR Galicja jedzie w godzinach zajętych dotąd przez co? Przez IR Łużyce... Jaka to jest niespodzianka, tak się cieszę...

Do rzeczy. "Galicja" rusza z Katowic zasadniczo o 11:18 (11:21 w jakieś tam poszczególne dni) i z czasem przejazdu 1 h 59 min. melduje się w Krakowie... kwadrans przez pociągiem Regio z Katowic(!!!), który wyrusza o 11:26 i jedzie według rozkładu 2 h 08 min. Z Krakowa natomiast najpierw rusza Regio (13:45), a 12 minut później zaczyna go gonić cudowna "Galicja" (13:57), w której, poza okresami wzmożonego ruchu na kolei, nie przewiduję szczególnej frekwencji, bo i tak wszystko pojedzie Regio albo autobusami. W Krzeszowicach "Galicja" ma już tylko 9 minut straty...

Ktoś tutaj jest z ekonomią na bakier. Zważywszy, że w tym pociągu będzie obowiązywała także oferta Super Bilet, to może być najtańsza kolejowa wycieczka 2014 roku. I jeden z gwoździ do trumny Przewozów Regionalnych. A wystarczyłoby jedynie skrócić ten wspaniały pociąg do Katowic, a obsługę Krakowa zostawić już tej nieszczęsnej osobówce (która też raczej napełnieniem nie zachwyci), albo zrezygnować z Regio, wprowadzając postoje na wszystkich przystankach dla IR Galicja. To takie proste, a tak trudno zorganizować. To takie Polskie...

Odjazdy z Katowic (na górze Galicja, na dole Regio)

Odjazdy z Krakowa (kolejność odwrotna)


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane