środa, 26 marca 2014

"Nocna szyna" Odcinek 38: Linie U1/U14 w Stuttgarcie

Po dłuższym pobycie w Czechach pora na małą odmianę. Przenieśmy się do Niemiec, gdzie jako pierwsze miasto na naszej drodze staje Stuttgart.

Stuttgart to miasto mające prawie 600 tysięcy mieszkańców. Jest największym miastem w Badenii-Wirtembergii, a jednocześnie szóstym co do wielkości w całym kraju. Nic więc dziwnego, że konieczna jest tam sprawnie działająca komunikacja publiczna.

Początkowo w Stuttgarcie funkcjonowały konwencjonalne tramwaje. W roku 1961 zapadła decyzja o przeniesieniu części torowisk tramwajowych pod ziemię. W latach 70. ubiegłego wieku miasto przymierzało się do stworzenia niezależnego systemu metra, ale ostatecznie zdecydowano się połączyć cechy metra i tramwaju, tworząc SSB, czyli Stuttgarter Stadtbahn, oznaczony znakiem U, jak w przypadku metra.

Inauguracja funkcjonowania tego systemu datowana jest na rok 1985.

W Stuttgarcie istnieją pewne "grupy" linii U-Stadtbahn. Należą do nich:
  • Tallängslinien (U1, U14),
  • Talquerlinien (U5, U6, U7, U12, U15),
  • linie ukośne (U2, U4, U9),
  • linie peryferyjne (U3, U8 i U13),
  • linie specjalne (U11, U19) - kursują przy okazji imprez na NeckarStadion.
Na początek  zapraszam na przejażdżkę liniami U1 i U14, wchodzącymi w skład Tallängslinien, czyli trasy równoległej do drogi B14 (stąd pierwotna nazwa). Linie kursują na następujących trasach:

U1: Fellbach Lutherkirche – Bad Cannstatt – Stöckach – Charlottenplatz – Marienplatz – Heslach  Vaihingen

U14: Remseck-Neckargröningen  Mühlhausen – Hofen – Münster – Rosensteinbrücke – Stöckach – Hauptbahnhof – Rotebühlplatz – Marienplatz – Heslach Vogelrain

Linia U1 ma nieco ponad 17 km długości, które pokonuje w 41 minut. U14 to prawie 21 kilometrów, do których pokonania potrzeba wagonom 47 minut. Końcówki Fellbach i Remseck znajdują się w sąsiednich miejscowościach, będących częścią regionu Stuttgart. 

Linia U1

 Linia U14

 
Stacja Fellbach Lutherkirche (źródło: pl.wikipedia.org)

1 komentarz :

  1. No nareszcie Stuttgart! :) Długo czekałam na ten cykl!

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane