sobota, 28 czerwca 2014

Historia polskiej komunikacji - Konstal 13N

Dawno nie było nic o tramwaju, więc będzie dzisiaj. Pierwszy powojenny tramwaj szybkobieżny, który wprowadził nową jakość na warszawskie ulice. Konstal 13N, produkowany w chorzowskich zakładach w latach 1959-1969 wpisał się w najnowszą historię jako pojazd kultowy. Na wiele, wiele lat.

Historia powstawania pojazdu jest bardzo ciekawa. Najpierw PRL zakupił dwa tramwaje Tatra T1 z Czechosłowacji. Jedna wyjechała na tory Górnego Śląska, a drugą... rozebrano na części, by jak najdokładniej zlustrować to, jak jest skonstruowana. Ostatecznie część rozwiązań skopiowano do użycia w rodzimym tramwaju. Konstrukcja pojazdu i założenia specyfikacyjne opierają się na amerykańskich PCC. Różnica polegała na tym, że Czesi tę licencję kupili, my - nigdy. Tak powstał prototypowy 11N, a po modernizacji układu elektrycznego ostatecznie na rynek wszedł pojazd 13N.

Tramwaj ten był rewolucją. Rozpędzał się do prawie 70 km/h, co na tamte czasy było co najmniej zaskakującym wynikiem. Zabierał 122 pasażerów. Do orku 2013 stanowił nieodłączny element krajobrazu stolicy, dla której był przewidziany. Pozostałe miasta nigdy tramwajów 13N nie otrzymały. Kilka sztuk pojawiło się także w GOP, gdzie testowano m.in. wagony z rozrządem stycznikowym czy przegubowy prototyp 15N. Łącznie powstało 836 egzemplarzy 13N, z których jeden ściągnął z Warszawy Poznań (wymiana na 102Na), jeden ściągnięto z Warszawy do Chorzowa (Zaj. Batory). W Warszawie tramwaje te przeszły oficjalnie do historii 5 stycznia 2013 roku.

Skład 13N na trasie W-Z (pl.wikipedia.org)

Wnętrze wagonu 13N zapewniało dużą przestrzeń dla podróżnych. Zwraca uwagę linka alarmowa.

2 komentarze :

  1. Żadna z kupionych Tatr T1 nie jeździła po Śląsku - obie tylko w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj pamiętam te wagony. Zwane były popularnie parówkami. Obecnie w stolicy można je spotkać na linii T w okresie wakacyjnym i podczas przejazdów okolicznościowych (np. Dzień Dziecka czy Lany Poniedziałek). Obsługiwane są przez Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie...

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane