sobota, 23 sierpnia 2014

Historia polskiej komunikacji - Pafawag 201E (ET22)

W latach 60. ubiegłego stulecia w Polsce postępowała elektryfikacja linii. Postępował także rozwój przemysłu wydobywczego i przeróbczego. Ze względu na braki taborowe i niedostateczną siłę pociągową jednostek ET21 we wrocławskim Pafawagu rozpoczęto prace nad nową, ciężką lokomotywą elektryczną, służącą przede wszystkim przewozom towarów. Tak narodziła się ET22, zwana potocznie "bykiem".

Prototypy zostały wyprodukowane w roku 1969. Po testach i poprawkach, w roku 1971, rozpoczęła się seryjna produkcja. Ważące 120 ton kolosy mogą rozwijać prędkość do 125 km/h. Pudło wspiera się na dwóch potrójnych wózkach. Zarówno silniki trakcyjne, jak i przetwornica, są identyczne jak te stosowane w pojazdach EU07. Pudło nie jest zawieszone sztywno, lecz mocowane cięgłowo, dzięki czemu poprawione zostały własności dynamiczne. Układ podwozia powoduje jednak, że pojazdy te źle radzą sobie z ruchem po krętych odcinkach - powodują uszkodzenia szyn, jak i samych wózków.

Do końca produkcji, który przypadł na 1989 rok, mury fabryki opuściły w sumie 1183 elektrowozy ET22. Dwadzieścia z nich sprzedano do Maroka pod oznaczeniem 201Eg (Maroko oznaczyło je jako E1000). Od kilku lat pojazdy serii ET22 poddawane są licznym modernizacjom na różną skalę, a ponadto posiadają homologację do ruchu na terenie Czech i Słowacji.

Jedna z lokomotyw ET22, o numerze 1105 z Nowego Sącza, uległa zniszczeniu w tragicznym wypadku kolejowym pod Szczekocinami, gdzie prowadziła pociąg InterREGIO.

Dwa "byczki" w kieleckim Białogonie: ET22-962 z Poznania i ET22-1160 z Gdyni, w barwach PKP Cargo

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane