piątek, 19 września 2014

Dworzec autobusowy w Kielcach

Katowice mają Spodek, Rzeszów ma rondo dla pieszych, Sopot molo, a Warszawa Pałac Kultury i Nauki. W każdym polskim mieście znajdzie się jakaś unikatowa konstrukcja, która jest generalnie rozpoznawalna. Nie inaczej jest w Kielcach, gdzie tamtejszy dworzec autobusowy przypomina nieco latający talerz.

Budowa dworca PKS ruszyła w roku 1975. Dziewięć lat później, dokładnie 20 lipca 1984 roku, z okazji 40-lecia PRL, budynek został oddany do użytku. Składa się on z trzech kondygnacji: poziom 0, na którym znajdują się wejścia z zewnątrz i dawne kasy biletowe, poziom +1, gdzie mieści się poczekalnia i skąd prowadzą wyjścia na perony, oraz poziomu +2, zawierającego powierzchnię biurowo-techniczną. Hol dworca przykryty jest kopułą wypełnioną licznymi świetlikami, zapewniającymi bardzo dobre, naturalne oświetlenie wnętrza. Ruch autobusów odbywa się okrężnie, a perony usytuowane są po stronie budynku tak, że nie zachodzi kolizja ruchu pieszego z kołowym.

Dworzec został zaprojektowany do obsługi 24 tysięcy pasażerów na dobę. Posiada 15 stanowisk dla autobusów, i wszystkie one znajdują się pod wiatą. Dworzec wpisany jest na listę zabytków, co jednak nie oznacza, ze ta 30-letnia konstrukcja doczeka się wkrótce remontu. Znak czasu jest wyraźnie widoczny już od progu.

Tunel na kondygnacji 0
Hala kasowa na kondygnacji 0
Wyjście na poziom +1 (widoczny zachowany monitoring Unitra)
Kopuła wypełniona świetlikami - prawie jak w planetarium!
Poczekalnia na poziomie +1
Powiew nowoczesności - tablica odjazdów
Wyjście z poziomu 0 do miasta
Dworzec w całej okazałości, widziany z rejonu dworca kolejowego


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane