piątek, 12 września 2014

KRAKÓW: Remont(?) peronu w Łobzowie

Pod koniec czerwca rozpoczęła się modernizacja peronu kolejowego na krakowskim Łobzowie. Szumne zapowiedzi, utrudnienia w rozkładzie jazdy, zamykanie poszczególnych krawędzi, a to wszystko przez cały lipiec. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ujrzałem efekty...

Peron tak na prawdę pozostał nietknięty. Jedyną kwestią "poruszoną" przez ekipę budowlaną, były chybotliwe krawędzie po obu stronach rzeczonego peronu. Poprawiono tu i ówdzie, betonowe obrzeża pozostały nawet te same (odmalowane, nic więcej), a żeby dodać kolorytu i wyrównać brzegi, pociągnięto całość najtańszą, szarą kostką brukową (która pewnie nie przetrwa zimy). Tak oto wizualnie coś się zmieniło, ale w gruncie rzeczy jedyna różnica jest taka, że trudniej się na peronie potknąć (choć nadal jest to możliwe).

Rozumiem, że perspektywa kompletnej modernizacji magistrali z Krakowa na Zachód nie uzasadniała ambitniejszego remontu, jednak nie rozumiem, po co w takim układzie było się w ogóle zabierać za robotę? Efekt jest, jaki jest. Jeżeli zima będzie ostrzejsza niż poprzednia, zapewne będziemy mogli obserwować powstawanie zapadlin z kostki, dobrze znanych ze stacji Kraków Business Park, gdzie jakość wykonania peronów pozostawia wiele do życzenia.

Gdyby pięćdziesiąt lat temu budowano perony tak, jak naprawia się je dzisiaj, zapewne w 90% przypadków z pociągu wysiadałoby się na trawiaste klepisko...

Taka oto reperacja

Żeby to chociaż proste było wszystko...

Aktualnie trwa wymiana zadaszenia. Będziemy teraz moknąć przez miesiąc?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane