sobota, 4 października 2014

Expose Premier Ewy Kopacz a kwestie infrastrukturalne

W środę, 1 października, mieliśmy okazję (lub nie) wysłuchać expose nowej Premier polskiego Rządu, Ewy Kopacz. W swoim, trwającym 45 minut, wystąpieniu Pani Premier poruszyła wiele istotnych kwestii społeczno-gospodarczych, z których zapewne nie wszystkie doczekają się realizacji. Mnie interesują, rzecz jasna, kwestie infrastrukturalne.

Padły następujące obietnice:
  • jeszcze w tym roku oddanie do użytku 160 km dróg ekspresowych i podpisanie umów na kolejne 300 km (w przyszłym roku analogicznie 250 i ponad 500 km),
  • budowa do roku 2020 w sumie 1770 km autostrad i dróg ekspresowych,
  • oddanie do użytku w latach 2014-2020 35 obwodnic miast,
  • szeroko zakrojone prace modernizacyjne na kolei,
  • wymiana lub gruntowna modernizacja 70% taboru pasażerskiego spółki PKP Intercity,
  • środki na zakup taboru i modernizację torowisk tramwajowych dla polskich miast.
Wypadałoby się do tych rewelacji odnieść. Oczywiście, o ile kwestie dróg i autostrad to kwestia dla Rządu od wielu, wielu lat priorytetowa, o tyle w zapewnienia kolejowe niezupełnie wierzę. Z autostrad domknięte mają zostać drogi A1, A2 i A4, ponadto powstać ma kompletna obwodnica Warszawy, drogi ekspresowe S3, S5, S6, S8, S17, S... Polska na drogi wyłoży, bo na czymś trzeba zarabiać. Wpływy z opłat za przejazd autostradami i z systemu viaTOLL to potężne pieniądze. Trzeba więc szybko poszerzać sieć wpływów.

W kontekście pieniędzy na ekologiczny transport miejski nie mam wątpliwości. Polityka Unii Europejskiej jednoznacznie propaguje rozwój zdrowych i ekologicznych systemów transportowych dużych miast i aglomeracji, chętnie wykładając pieniądze za realizację rozmaitych inwestycji. Realizacji tego punktu zagrozić może chyba tylko III wojna światowa.

Wróćmy na moment do kwestii kolei. Fakt, że PKP Intercity, jako spółka państwowa, jest oczkiem w głowie każdego w kolejności rządu, znany jest nie od dziś. Sieć szybkich połączeń, która rodzi się w bólach, jest jednak tylko namiastką kolei na europejskim poziomie. Kiedy Premier Kopacz zapowiedziała, że czas przejazdu pociągiem z Gdańska do Warszawy spadnie od grudnia do poziomu poniżej trzy godziny, wybuchnąłem śmiechem (choć byłem w pracy). Naszło mnie takie przemyślenie: Eurostar z Londynu do Paryża jedzie około 3 godziny. Nie jestem pewien, czy w naszym przypadku jest się czym szczycić...
Kwestii kulejących modernizacji infrastruktury kolejowej, rażących zaniedbań i indolencji, jaką wykazuje spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, rażących przykładów niegospodarności w postaci zamykania istotnych lokalnie linii kolejowych oraz sprawy kolejowych przewozów regionalnych, Pani Premier nie poruszyła w ogóle. W myśl zasady - samorządy mają, to niech se samorządy radzą!

Obawiam się, że za kilka lat możemy mieć w Polsce plątaninę ekspresówek, trzy magistrale kolejowe (z których jedna to CMK) oraz kilka brylantowo-złotych pałacyków o powierzchni połowy Sieradza, zamieszkiwanych przez właścicieli PolskiegoBusa, Albatrosa czy Neobusa, którzy wykorzystują do cna degrengoladę na polskiej kolei.

źródło:m.wiadomosci.gazeta.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane