poniedziałek, 5 stycznia 2015

Czy wiesz, że...? - polska-niepolska stacja w Krzewinie Zgorzeleckiej

Na skutek przesunięcia granic po II wojnie światowej, a tym samym wytyczenia granicy polsko-niemieckiej na Nysie Łużyckiej, na terytorium Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej znalazła się mała, niemiecka stacja, funkcjonująca dotąd jako Ostritz od roku 1875.

Odcinek niemieckiej linii kolejowej, między stacjami Hagenwerder a Hirschfelde, znalazł się w PRL, a stację Ostritz zamknięto. Miasto, położone po drugiej stronie Nysy, niespełna kilkadziesiąt metrów od peronów, zostało odcięte od komunikacji kolejowej. Nie na długo jednak, ponieważ władze obu komunistycznych krajów porozumiały się, i w roku 1950 ponownie otwarto stację, do której niemieccy pasażerowie mogli dostawać się przez specjalną kładkę, w asyście pograniczników. Przez polski odcinek niemieckie pociągi przejeżdżały zaplombowane i z zasuniętymi oknami (trudno sobie wyobrazić, dlaczego). W latach 1957 - 2000 przez stację przejeżdżały także składy do Bogatyni.

Po roku 1989 rygory graniczne uległy wyraźnemu złagodzeniu. Po wejściu Polski do UE, a w szczególności po wejściu do strefy Schengen, po dawnych czasach w Krzewinie/Ostritz została jedynie kładka, która do dziś łączy niemieckie miasteczko ze stacją na polskim brzegu Nysy Łużyckiej. Stację w Krzewinie obsługują dziś wyłącznie pociągi spółki Ostdeutsche Eisenbahn GmbH, zapewniając kilkanaście par kursów dziennie, do Goerlitz czy też Zittau.

Rzeczona kładka (fot. ze strony members.chello.pl/r.jacoszek/Goerlitz-Zittau-cd.htm)

Fot. W. Wieczorek (www.polskaniezwykla.pl)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane