czwartek, 29 stycznia 2015

Galicyjska Kolej Transwersalna, część 8: Jasło - Nowy Zagórz oraz "łupkowianka"

Odcinek Galicyjskiej Kolei Transwersalnej między Jasłem a Nowym Zagórzem otwarty został w tym samym czasie, co trasa ze Stróż, opisywana w odcinku 7. Do dziś linia nie została zelektryfikowana.

Trasa ta stanowiła połączenie linii z Tarnowa do Leluchowa, z powstałą kilkanaście lat wcześniej Pierwszą Węgiersko-Galicyjską Koleją Żelazną. Obecnie trasa wchodzi w skład linii kolejowej numer 108. Między Jasłem a Zagórzem ma ona ponad 68 km długości i przemierza takie miasta jak: Jedlicze, Krosno i Sanok. Linią tą kursowały do 2010 roku pociągi międzynarodowe do ukraińskiego Chyrowa, cieszące się złą sławą tzw. "przemytników", gdyż podróżujący nimi pasażerowie bardzo często przemycali wszelkiej maści towary, ukrywając je wewnątrz konstrukcji i wyposażenia wagonów. W ubiegłym roku, przez niespełna 3 tygodnie, linia między Jasłem a Zagórzem ożyła ponownie, dzięki kursom szynobusów. Z braku odpowiednich środków w budżecie województwa pociągi te jednak zawieszono. Trasa między Jasłem a Zagórzem przeszła częściową modernizację, widoczną wyraźnie na peronach stacji w Sanoku, jednak korzystają z nich obecnie tylko nowe połączenia PKP Intercity, realizowane codziennie składem TLK Monciak z i do Gdyni Głównej.

Nieco wcześniej, bo pod koniec roku 1872, otwarto połączenie w ramach Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej, mającej połączyć Twierdzę Przemyśl z Budapesztem. Początkowo składy dojeżdżały jedynie do Łupkowa, a słynny tunel graniczny z dzisiejszą Słowacją oddano do użytku 30 maja 1874, umożliwiając połączenie do Medzilaborec i dalej, w kierunku dzisiejszych Węgier (Miszkolca). W granicach Polski linia ta figuruje jako 107, i grozi jej całkowita likwidacja. Od kilku lat nie są prowadzone przewozy pasażerskie, choć w roku 2012 kursowały tam autobusy komunikacji zastępczej. Linia ta, zwana potocznie "łupkowianką", bardziej kojarzona jest jako odnoga Kolei Transwersalnej niż element Kolei Węgiersko-Galicyjskiej. Jest to niezwykle urokliwa linia, nie posiadająca żadnych dużych dworców poza Łupkowem na granicy, oraz Zagórzem - na początku trasy. Stacja w Zagórzu posiada 4 perony, z czego tylko jeden wykonany jest z asfaltu. Pozostałe trzy to utwardzone klepiska ziemne, o wysokości równej główce szyny.

Bodaj największą, po Jaśle, stacją kolejową, wchodzącą w skład tego odcinka Galicyjskiej Kolei Transwersalnej, jest Krosno, wyposażone w rozległy budynek, przykryty naczółkowym dachem z licznymi jaskółkami, także ozdobionymi naczółkami. Podobnie stacja w Sanoku posiada spory budynek, przy czym jest on jednobryłowy i nieco mniej okazały. Wszystkie budynki stacyjne na trasie wyglądają podobnie.

Odcinek ten stanowi doskonały przykład zaprzepaszczonej szansy, ponieważ jej przebieg między Jasłem a Zagórzem, przez centra miast o stosunkowo sporej liczbie mieszkańców, oraz potencjał turystyczny Bieszczad, mógłby generować dobry ruch pasażerski, przy założeniu atrakcyjnych rozkładów jazdy i dobrego czasu przejazdu.

Dworzec w Krośnie (fot. Leszek39, pl.wikipedia.org)

Dworzec w Sanoku (fot. (GRAD), pl.wikipedia.org)
"Łupkowianka" w Rzepedzi



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane