wtorek, 7 kwietnia 2015

"Tam pociągiem nie dojedziesz" Odcinek 16: Żnin

Jak już zdążyliście się przekonać, w Polsce nie brakuje miast i miasteczek pozbawionych obsługi kolejowej. Jest to fakt znany i nie trzeba tutaj niczego udowadniać. Warto jednak pochylić się nad, choćby szczątkową, historią istnienia kolei w miejscach, gdzie dziś niewiele już o niej świadczy. Pochylmy się więc nad Żninem, znanym skądinąd dzięki kolei wąskotorowej.

Różne źródła podają różne daty. Nie będę się wobec tego nimi zanadto sugerował. Kolej w Żninie pojawiła się końcem XIX wieku, wraz z budową jednotorowej linii kolejowej z Inowrocławia do Wągrowca, numerowanej jako 206. Odcinek przez Żnin uruchomiono w roku 1889, i właśnie w tym samym roku otwarto tam stację kolejową, wówczas noszącą nazwę Znin. Kilka lat później, bo w roku 1897  uruchomione zostało kolejne połączenie kolejowe - linia 392 ze Żnina do Szubina, o długości niespełna 19 kilometrów. Uczyniło to ze stacji Żnin węzeł kolejowy. Stacja w Żninie była spora. Posiadała 3 perony, udostępniające podróżnym aż 5 krawędzi peronowych.

Węzeł nigdy nie doczekał się elektryfikacji. Pierwsze pociągi osobowe zniknęły z trasy do Szubina, ucinając tym samym połączenie z Bydgoszczą. Stało się to w połowie roku 1990. Kilka miesięcy później, z początkiem 1991 roku, cięcia zaczęły dopadać linię 206. Kataklizm dotarł do Żnina od zachodu w roku 1996. Wówczas wstrzymano ruch pociągów pasażerskich w kierunku Wągrowca. Z kolei w roku 2004 przestały kursować składy w stronę Inowrocławia. Tak oto, 11 lat temu, Żnin został kolejowo zarżnięty. Większość torowisk prowadzących do Żnina została albo rozebrana, albo rozkradziona, względnie zarosła na amen. Tylko na wybranych odcinkach prowadzony jest sporadyczny ruch towarowy.

Budynek stacyjny w Żninie (wikimapia.org)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane