niedziela, 7 czerwca 2015

Nin hao, czyli witamy w Chinach! - część 1: lot do Shenyang i refleksji garść

W pierwszej części mojej opowieści o chińskiej przygodzie zamieszczę informacje o przelocie do stolicy prowincji Liaoning - Shenyangu, oraz o pobycie w tym mieście (krótkim, bo krótkim, ale zawsze).

W drogę ruszyliśmy z krakowskich Balic samolotem Lufthansy do Frankfurtu o godzinie 18:20. Przed 20. wylądowaliśmy już na największym europejskim lotnisku, którego rozmiary robią wrażenie. Przejście z bramki w teminalu A do końca terminalu Z (odprawa do Shenyang odbywała się w bramce Z69) zajęło nam ponad 20 minut. Lot do Shenyang zaplanowano na 22:15, więc było nieco czasu żeby obejrzeć sobie lotnisko i ulec jego nowoczesności i ogromowi.

Odległe krańce lotniska we Frankfurcie łączy samojezdna kolejka

Widok na okolice Frankfurtu
W drodze przez frankfurckie lotnisko...

Sam Shenyang to miasto nowoczesne, ogromne, ale w gruncie rzeczy pozbawione duszy. Składa się z mnóstwa nowoczesnych budowli, wysokich hoteli i apartamentowców. Nieodłącznym elementem miasta są korki. W godzinach szczytu przejazd kilku kilometrów samochodem zajmuje minimum godzinę, pomimo tego, że w mieście kursują autobusy (pełne!), tramwaje (różnie bywa), a także metro (dwie linie).

Metro w Shenyang kursuje mniej więcej między 5:00 rano a 23:00 wieczorem. Koszty przejazdu są niewielkie (rzędu 2-4 RMB). Linii autobusowych w Shenyang jest mnóstwo, ich numeracja wygląda na pozbawioną jakiegoś większego porządku. My poruszaliśmy się wyłącznie taksówkami i samochodami prywatnymi, toteż więcej o komunikacji publicznej Wam niestety nie opowiem.

Po przylocie samolotem Lufthansy z Frankfurtu do portu lotniczego Shenyang-Taoxian, powitała nas pogoda typowa dla chińskich metropolii przemysłowych, czyli sino, pylaście, a słońce gdzieś za tym wszystkim. Następnego dnia jednak zrobiło się pięknie, a błękit nieba dodał miastu uroku. Garść zdjęć poniżej.

Typowa nowoczesna zabudowa miasta - hotel WandaVista
Widok przez nie otwieralne okna hotelu Kempinski Widoczny park z jeziorem, wieża z obrotową kawiarnią oraz... korki

Uchwycony w biegu autobus miejski - trzyosiowy produkt o długości jakichś 15 metrów, produkcji niezidentyfikowanej. W Shenyang kursują także autobusy standardowe i przegubowe - właściwie nie posiadają klimatyzacji.
Panorama sprzed północnego dworca kolejowego
Monumentalna jest zabudowa chińskich miast...

Wejście do stacji metra. Ciekawostką jest fakt, że każde wejście posiada taki rodzaj "progu" - zabezpieczenie na wypadek większego deszczu.

Na dziś starczy. Idziemy w Shenyang spać. W kolejnym odcinku będzie o pociągach, dworcach kolejowych i podróżowaniu po prowincji Liaoning.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane