poniedziałek, 6 lipca 2015

"Czy wiesz, że...?" - polskie EN57 na Bałkanach

Znane z polskich torów pojazdy EN57 czy EN71, czyli popularne kible, w czasach PRL były jednym z polskich dóbr eksportowych. Na terenie byłej Jugosławii pełniły służbę od wczesnych lat 60. Nosiły tam przezwisko „gomulka”, od nazwiska Władysława Gomułki.

Do Jugosławii trafiło w sumie 40 pociągów w dwóch wersjach. Pierwsza dostawa miała miejsce w 1964 roku. Były to 3 jednostki trójczłonowych (odpowiednik EN57), a następnie w latach 1965-1966 i 1974-1975 dostarczono jednostki czteroczłonowe (odpowiednik EN71), w sumie w ilości 37 sztuk.

W Jugosławii pojazdy otrzymały oznaczenia 311/315, gdzie 311 przypadało na wagon rozrządczy, a 315 na silnikowy. Jednostki były dedykowane do obsługi określonych tras zelektryfikowanych, zasilanych napięciem 3000 V, występującym tylko w północnej Jugosławii (obecnie Słowenia i Chorwacja). Po rozpadzie Jugosławii i uzyskaniu niepodległości przez Słowenię i Chorwację, nowo powstałe zarządy kolejowe podzieliły się polskim taborem. Do Chorwacji trafiło 10 jednostek czteroczłonowych. Dostały one nowe oznaczenie 6011 i zostały pomalowane w barwy kolei HŻ. Chorwacja zakończyła eksploatację pociągów Pafawagu w 2010 roku. Ostatnie jednostki w ruchu liniowym obsługiwały pociągi osobowe relacji Rijeka – Moravice.

Koleje słoweńskie (SŻ), w spadku po byłej Jugosławii, otrzymały pozostałe składy – łącznie 30 składów. Nie zmieniono nigdy oznaczeń serii, nie przemalowano też pociągów, które do końca jeździły w kremowo-czerwonych barwach. Do końca lat 90. ubiegłego stulecia były podstawowym taborem obsługującym ruch regionalny na zelektryfikowanych trasach w Słowenii. Ich kres przyszedł na przełomie 2000 i 2001 roku, kiedy to rozpoczęto dostawy nowych pociągów elektrycznych „Desiro” Siemensa.

Większość polskich jednostek skasowano, a te, które pozostały, poddano modernizacji, wymieniając między innymi silniki. Kilka pociągów zostało sprzedanych do Włoch. Nie doczekały się tam jednak unowocześnienia i powrotu na tory. Historia jednak zatoczyła koło i wysłużone „gomułki” wróciły do Polski. Pociągi odkupiły Koleje Mazowieckie i zmodernizowały w ZNTK Mińsk Mazowiecki. Do dziś kolejowi „repatrianci” obsługują połączenia aglomeracyjne na Mazowszu.

"Gomulka" w Słowenii (fot. Przemysław B. Jezierski, kurierkolejowy.eu)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane