wtorek, 4 sierpnia 2015

KRAKÓW: startuje estakada tramwajowa Wielicka - Lipska

Na poniedziałek, 31 sierpnia, krakowski ZIKiT zaplanował powrót do normalnych rozkładów jazdy komunikacji miejskiej. Jednocześnie na to zdarzenie nałoży się kilka innych rewelacji, wśród których najważniejsze będzie uruchomienie trasy na nowej estakadzie między Lipską a Wielicką, przez co trasa Krakowskiego Szybkiego Tramwaju będzie wreszcie kompletna. Inwestycja ta pozwoli skrócić o kilka minut drogę z Kurdwanowa i Bieżanowa do centrum miasta. Przy okazji, mieszkańców połowy miasta czeka mały tramwajowy armagedon. Jak zwykle.

Ale do rzeczy. Nową estakadą pojadą aż 3 linie. Będzie to 9, 11 i 50. O ile zarówno "dziewiątka", jak i "pięćdziesiątka" kursować będą w zasadzie z kosmetyczną zmianą trasy, a i ich częstotliwości nie zmienią się, o tyle pewne zamieszanie zapanuje na paru innych liniach.

Linia 11 kursować będzie po następującej trasie: Czerwone Maki – Kalwaryjska – Wielicka – estakada – Lipska – Mały Płaszów. ZIKiT przekonuje, że pozwoli to uzyskać połączenia wszystkich najważniejszych miejsc w Podgórzu za pomocą jednego tramwaju. Świetnie, to bardzo ważne. Pojedzie codziennie co 20 minut. W zamian po tyłku dostanie linia 23, bo pieniędzy na wszystko nie starczy, a zatem... znów stratny Bieżanów. Linia 23 kursować ma normalnie w dni powszednie, w soboty tylko w godzinach od 6.00 do 18.00. W niedziele i święta - wcale. Mieszkańcy tego rejonu już walą głową o bruk z radości.

Kolejną bombą będzie powrót linii 19 na Borek Fałęcki. Tę linię planuje się skierować po następującej trasie: Borek Fałęcki – Kalwaryjska – Starowiślna – Grzegórzecka – Rondo Mogilskie – tunel tramwajowy – Dworzec Towarowy. Do tego jeszcze wzrośnie jej częstotliwość w szczycie do 10 minut. Ilość tramwajów w tunelu niebezpiecznie rośnie. Klienci "piątki" powinni się obawiać, tak sądzę. W nagrodę linia 10 wróci na stare śmieci, czyli do Łagiewnik. I chyba dobrze.

Roszada dotknie też linie 7 i 12. Pierwsza poleci na Dąbie, a druga - do Małego Płaszowa. Zmiana właściwie nijaka, ale okej, ktoś to musiał przemyśleć, choć nie wiem. Niby "siódemka" wzmocni linię 14 na najbardziej obciążonym odcinku w szczycie, ale w ten sposób Dąbie i tak zostanie pokrzywdzone poza szczytem i w weekendy, mając na uwadze dwa duże centra handlowe i kino - potężne generatory ruchu.

Jako uzupełnienie programu oszczędnościowego planuje się pociąć "dwójkę" poza szczytem do 20 minut, a w przypadku uruchomienia kursów na linii 6 także w niedziele, wszelkie jej przebiegi po 20.00 zostaną wykreślone z rozkładu. To jednak na razie plany. Tak czy siak, Salwator też traci. Jak to jest, że w Krakowie zawsze ktoś zyskuje kosztem innego. To taka trochę nieracjonalna polityka, która nie zachęca do korzystania z tramwajów.

Do powyższych zmian można składać uwagi na adres: sekretariatdt@zikit.krakow.pl

fot. Gazeta Krakowska

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane