środa, 30 września 2015

CZĘSTOCHOWA / ŁÓDŹ: koniec modernizacji linii z Częstochowy do Koluszek

Za ponad 615 milionów złotych Polskie Linie Kolejowe podwyższyły komfort obsługi pasażerów i poziom bezpieczeństwa na linii z Koluszek do Częstochowy. Pasażerowie jadą o 30 min. krócej, korzystają z 43 odnowionych peronów, a wyższy poziom bezpieczeństwa zapewniają zmodernizowane przejazdy kolejowo-drogowe i nowe urządzenia.

Przywrócenie prędkości 120 km/h skróciło czas podróży z Częstochowy do Koluszek o pół godziny. Z 43 peronów wyposażonych w kamery monitoringu, nowe wiaty, ławki, tablice informacyjne i oświetlenie korzystają już podróżni między innymi w Koluszkach, Częstochowie (Aniołów), Piotrkowie Trybunalskim. Wszystkie obiekty zostały dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Rewitalizacja linii z Koluszek do Częstochowy to także 160 km wymienionych torów i 80 km sieci trakcyjnej. Wraz z poprawą komfortu obsługi pasażera zwiększyła się prędkość jazdy pociągów.

Prace na jednej z najważniejszych odcinków linii kolejowych centralnej Polski skupiły się także na przebudowie 35 mostów i wiaduktów. Wymienionych zostało 140 rozjazdów. Nowe tory i sieć trakcyjna, wyremontowane obiekty inżynieryjne oraz zabudowana samoczynna sygnalizacja na przejazdach kolejowo-drogowych, to także gwarancja większego bezpieczeństwa w ruchu kolejowym, samochodowym i pieszym.

Linia kolejowa Warszawa – Koluszki – Częstochowa - Katowice to jedno z najważniejszych połączeń w Polsce wykorzystywanych do prowadzenia regionalnego i dalekobieżnego ruchu pasażerskiego. Trasa jest również intensywnie wykorzystywana przez pociągi towarowe jadące z województwa śląskiego. Rewitalizacja jej kluczowego odcinka, między Koluszkami a Częstochową, była jednym z najważniejszych zadań inwestycyjnych realizowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. W efekcie prac od grudnia czas przejazdu z Warszawy do Katowic przez Częstochowę, Piotrków, Koluszki, wyniesie około 3 h i 30 min.

Dworzec w Piotrkowie w 2013 roku - to miejsce wygląda teraz całkiem inaczej

"Nocna szyna" Odcinek 113: Praga, linia 6

Linia numer 6 uruchomiona została w roku 1908 z przemianowania linii T, której nazwa pochodziła od dzielnicy Těšnov. Kursowała wówczas na trasie: nádr. Smíchov - Myslíkova - Holešovice, Bělského tř.

W roku 1910 jej trasę zmieniono na następującą: Královská obora - II. restaurace - Výstava - Bělského tř. - Rudolfova třida - Heřmanova ulice - Vltavská ulice - Štvanice - Severozápadní nádr. - Na Pořící - Havlíčkova ulice - Dlážděná ulice - U svatého Jindřicha - Václavské nám. - Dívčí škola - Vladislavova ulice - Myslíkova ulice - Křemencova ulice - Riegrovo nábř. - Podskalská třida - Odjezd parníků - Palackého nám. - Přemyslova třida - Plzeňská třida - Vltavská ulice - Pivovar - U Jelena - Západní nádr. - Lumírova ulice - Slavojova ulice - Královská louka - Červená zahrada. W roku 1924 uległa ona skróceniu do Smíchov, Západní nádr., gdzie linia przestała docierać w roku 1926, zamiennie kończąc na przystanku Santoška. W roku wróciła poprzednia relacja.

W okresie wojennym linia 6 zmieniała trasę dwukrotnie. Najpierw, od roku 1940 trasa, kursowała w relacji Stromovka - Poříč - Hlavní nádr. - Museum - Česká dětská nemocnice. Potem, w roku 1942, trasa zmieniła się na: Karlov - Mezibranskou ulicí - Museum - Hlavní nádr. - Masarykovo nádr. - Florenc - nádr.Bubny - Výstaviště

Trasa w roku 1947 wyglądała następująco: Výstava - Veletržní palác - nádr. Bubny - Elektrické podniky - Štvanice - Denisovo nádr. - Na Poříčí - Masarykovo nádr. - Bolzanova - Wilsonovo nádr. - Divadlo 5.května - Museum - nám. Petra Osvoboditele - Fügnerovo nám. - Dětská nemocnice Karlov. Ten przebieg nie zmieniał się przez niemal 20 lat, jeśli nie liczyć zmian nazw przystanków po drodze. W 1966 roku linię zawieszono.

Drugie życie linia 6 zyskała w roku 1971, kiedy została uruchomiona na trasie Spojovací - Ohrada - Tachovské nám. - Hybernská - Můstek - Národní divadlo - Újezd - Anděl - nádr. Smíchov - Hlubočepy, rok później skróconej do Vápenki. W roku 1973 zamiast do Hlubočep „szóstka” dotarła do Radlic, a w roku 1974 została skrócona z Vápenki do dzisiejszego Placu Kubańskiego. W roku 1978, w związku z otwarciem metra, linia 6 zaczęła kursować na trasie do Olšanské hřbitovy, by w roku 1980 zostać ponownie zawieszona.

Trzecie, ostatnie podejście do „szóstki” zaczęło się w roku 1985 na trasie Radošovická - Otakarova - I. P. Pavlova - Moráň - Anděl - Radlice,Laurová. W roku 1986 skierowano ją przez Národní Divadlo, w roku 1990 wycofano z Radlic i puszczono na Kotlářkę. W roku 1998 „szóstka wróciła na Plac Kubański, kursując na trasie: Kubánské nám. - Otakarova - I. P. Pavlova - Národní divadlo - Újezd - Anděl -Smíchovské nádrazi. Pięć lat później, w roku 2003, trasę ponownie wydłużono na kraniec Radlice, Laurová. Od roku 2008 linia ta znowu wylądowała na krańcu Kotlářka. Ostatnia zmiana trasy miała miejsce w roku 2012, od kiedy to linia 6 kursuje na trasie Nádraží Smíchov - Anděl - Újezd - Národní divadlo - Karlovo náměstí - Albertov - Náměstí bří Synků – Spořilov, a w porannym szczycie obsługuje także Sídliště Barrandov.




KRAKÓW: ostatni przetarg na trasę Kraków - Katowice ogłoszony

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ogłosiły postępowanie przetargowe na modernizację ostatniego odcinka linii kolejowej Katowice – Kraków, na odcinku Trzebinia – Krzeszowice. Ogłoszono go w piątek, 25 września, jako przetarg ograniczony. Pozwoli to na wybranie sprawnych i dobrze przygotowanych wykonawców, co gwarantuje terminową realizację zadania, które obejmuje 17,5 km odcinka dwutorowej linii kolejowej, leżącej na międzynarodowym korytarzu E 30 łączącym Polskę od Niemiec po Ukrainę.

W ramach projektu pomiędzy Trzebinią a Krzeszowicami wykonane będą prace, które obejmują tory na stacjach i szlakach, sieć trakcyjną, urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Projekt zakłada również przebudowę przejazdów kolejowych, co poprawi bezpieczeństwo oraz budowę i przebudowę wiaduktów na całej trasie. Po zakończeniu prac skróci się czas przejazdu, gdyż pociągi pojadą z prędkością do 160 km/h. PLK podwyższy również komfort pasażerów poprzez modernizację peronów, montaż małej architektury i czytelnego oznakowania na stacjach Trzebinia, Dulowa, Wola Filipowska i stacja Krzeszowice. Wszystkie te stacje i przystanki zostaną również przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Resztki przystanku w Woli Filipowskiej - to miejsce zmieni się nie do poznania

wtorek, 29 września 2015

KRAKÓW: wreszcie ruszyły pociągi na krakowskie lotnisko

28 września Koleje Małopolskie uruchomiły wreszcie, po prawie miesięcznym opóźnieniu zawinionym przez wykonawcę prac torowych, połączenie na trasie Wieliczka Rynek Kopalnia – Kraków Główny – Kraków Lotnisko – Wieliczka Rynek Kopalnia. Punktualnie o godz. 4.05 odjechał pierwszy pociąg z Dworca Głównego w Krakowie do Międzynarodowego Portu Lotniczego w Balicach. Na pokładzie pociągu oraz na peronie na pasażerów czekały słodkie upominki, gorąca kawa oraz gadżety od Kolei Małopolskich i PKP PLK S.A. zarządcy Infrastruktury kolejowej, który zmodernizował linię na trasie z Krakowa do Balic.

Czas przejazdu trasy to jedynie 18 minut. Stałe godziny kursowania zapewnią doskonałe możliwości przemieszczania się po mieście nie tylko pasażerów z i do Balic, ale też w obrębie całego Krakowa. Dogodna lokalizacja przystanku Kraków Młynówka z pewnością zachęci studentów Akademii Rolniczej tam zlokalizowanej. Na stacji Kraków Łobzów pociągi mają osobne perony.

Pociągi odjeżdżają z Krakowa Głównego codziennie od 5:05 do 23:35 co pół godziny. Dodatkowo jest jeszcze kurs o 4:05. Wykonywanych jest aż 39 par kursów codziennie, z których znakomita większość dociera aż do Wieliczki Rynek-Kopalnia.

Trasę podzielono taryfowo na 3 strefy. Ze stacji Kraków Lotnisko do Kraków Główny i przystanków pośrednich dojedziemy za 8,00 zł (w obie strony 14,00 zł), jako w strefie A. W strefie B znalazł się odcinek od Krakowa Głównego do przystanku Kraków Bieżanów Drożdżownia – bilet kosztuje 10,00 zł (w obie strony 18), natomiast strefa C to cała trasa od Lotniska do Wieliczki. Na ten najdłuższy odcinek bilety kosztują 11,00 zł, a w obie strony 20,00 zł. Poza wszystkim jest to zwyczajny idiotyzm i ewidentna chęć zbijania pieniędzy na tymże połączeniu. Nigdzie w Europie trasa do lotniska nie jest obwarowana jakąś specjalną, droższą opłatą za przejazd pociągiem czy metrem. Ale cóż, nie na darmo mówi się, że Krakusi są chytrzy…

Pierwszy pociąg na peronie Kraków Lotnisko (fot. Koleje Małopolskie)

"Tam pociągiem nie dojedziesz" Odcinek 41: Sokołów Podlaski

Czas przenieść się we wschodnie rejony naszego kraju, gdzie w województwie mazowieckim, na północ od Siedlec, leży miasto Sokołów Podlaski.

Kolej do Sokołowa dotarła w roku 1887, w czasach zaboru rosyjskiego. Wówczas trasa miała prześwit 1524 mm. Była to część linii kolejowej numer 34 z Siedlec do Ostrołęki, wówczas uruchomiona na odcinku Siedlce - Małkinia. Od początku prowadzony był tam ruch pociągów towarowych i pasażerskich. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w roku 1918 przekuto tory na rozstaw normalny. U schyłku II wojny światowej wysadzony został most na Bugu między Treblinką a Małkinią, przez co odcinek ten pozostawał nieprzejezdny aż do roku 1971. W międzyczasie zmieniła się ilość torów z dwóch do jednego.

Ruch pociągów pasażerskich, kursujących przez stację Sokołów Podlaski, wstrzymano w roku 1993. Od tamtej pory prowadzone były tamtędy jedynie składy towarowe, ale i one zniknęły niebawem. W roku 1998 zawieszono eksploatację odcinka Treblinka - Małkinia, a w roku 2004 między Kosowem Lackim a Treblinką. Torowisko tamże zdecydowano się rozebrać, przez co linia 34 na odcinku Siedlce - Sokołów Podlaski przenumerowana została na linię 55. W roku 2012 zamknięto odcinek Siedlce - Strzała, a od sierpnia 2015 roku nie ma nawet możliwości wjazdu na tę trasę od strony Siedlec, czemu winna jest pełna modernizacja tamtejszego węzła kolejowego.

Na stacji w Sokołowie Podlaskim znajdziemy pozostałości po dwóch peronach, kilka torów i budynek stacyjny, adaptowany na inne cele, o architekturze charakterystycznej dla wschodnich dworców z naleciałościami rosyjskimi. Budynek kilka lat temu wyremontowano i teraz pełni on funkcję biblioteki miejskiej, prezentując się bardzo okazale, jak na niewielkie, prowincjonalne miasteczko. Tory są sukcesywnie likwidowane na potrzeby rozbudowy drogi wojewódzkiej numer 627, łączącej Sokołów Podlaski z Ostrołęką.

Współczesne oblicze budynku dawnego dworca w Sokołowie Podlaskim (fot. WikiGOGO)

RZESZÓW: Kolejarskie Powitanie Jesieni w Łupkowie - finał sezonowego pociągu do Komańczy

W minioną niedzielę, 27 września, na stacji Nowy Łupków odbyło się Kolejarskie Powitanie Jesieni. Impreza ta zbiegła się w czasie z ostatnim dniem kursowania pociągu sezonowego z Jasła do Komańczy, który tego dnia dojechał aż do Łupkowa.

Na pokładzie szynobusu nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych, w tym wicemarszałek Marii Kurowskiej, jak i reprezentantów Przewozów Regionalnych. Było pamiątkowe zdjęcie u wolu tunelu kolejowego pod Przełęczą Łupkowską, a także szereg atrakcji, m.in. konkurs z nagrodami czy Porsche Cayenne, poruszające się po torach jako drezyna, które uświetniło niedzielną imprezę jako ciekawostka. Chwilę przed godziną 16. pociąg wyjechał w trasę powrotną do Jasła.

Uruchomienie pociągu do Komańczy, zainicjowane przez usilne starania chłopaków z KochamKolej.pl, okazała się sukcesem. W ciągu 2 miesięcy z weekendowego połączenia skorzystało ponad 3600 pasażerów, w wielu przypadkach podróżujących wraz z rowerami, co daje średnio co najmniej 100 osób na kurs. To świetny wynik. O popularności połączenia świadczy też fakt, że wykorzystywane było ono przez lokalnych mieszkańców w ramach zwykłego transportu. Ludzie przemieszczali się pociągiem między Jasłem i Jedliczem a Krosnem, jeździli do Zagórza i korzystali z połączenia między Zagórzem a Komańczą. Dodatkowo dało się słyszeć wiele opinii, że to połączenie jest potrzebne w zwykłej komunikacji, nie tylko w ruchu turystycznym.

Inicjatorzy akcji obiecują, że to nie koniec. Po cichu dowiedziałem się, że na przyszły rok planowany jest pociąg aż z Rzeszowa, a ponadto prawdopodobnie ruszy też połączenie z Krakowem, choć tylko w weekendy. Każdy krok zbliża nas jednak do powrotu bieszczadzkich linii kolejowych do świata żywych. Wszystkim sympatykom i uczestnikom tego przedsięwzięcia życzę powodzenia i dziękuję w imieniu swoim, a także organizatorów, za korzystanie z połączenia. Obyśmy zobaczyli się na szlaku za rok!

Wycieczka w drodze do łupkowskiego tunelu (fot. KochamKolej.pl)

poniedziałek, 28 września 2015

RZESZÓW: "mokra" podróż z Jasła do Komańczy

Za nami pierwszy udany sezon połączeń kolejowych z Jasła do Komańczy, zakończony w niedzielę, 27 września, na stacji w Łupkowie. Zanim jednak napiszę o tym, będzie trochę mniej przyjemnie.

Dnia 26 września, w minioną sobotę, w swój przedostatni kurs wyruszył pociąg REGIO R 33273, w relacji Jasło – Komańcza. Pogoda jest kiepska, na zewnątrz mżawka, choć nie jest zimno. Kurs wykonuje podkarpacki SA103-001, który wszedł w posiadanie władz województwa 6 czerwca 2005 roku. Pojazd więc ani nie młody, ani nie stary. Czymże bowiem jest 10 lat wobec pociągu? Dziwią 2 nie zajęte przez nikogo miejsca siedzące, choć kilka osób stoi. Mimo pogody pociąg jest dobrze zapełniony. Ponieważ jest rano i wolę spać, bagatelizuję temat. Po południu, kiedy ta sama jednostka wraca do Jasła, a ja dosiadam w Sanoku, widzę już trzy wolne fotele, na których pasażerowie zabraniają siadać. Nie wytrzymuję. Podczas rozmowy z kierownikiem pociągu dowiaduję się, że szynobus przecieka od dawna, a sprawa zgłaszana była wielokrotnie. Jak do tej pory nie przyniosło to żadnego efektu. Więc może przyniesie teraz.

Jestem pełen zrozumienia dla faktu, że pada ulewny deszcz. Ale, z całym szacunkiem, 40-letnie kible są bardziej szczelne niż zaniedbany podkarpacki szynobus. Tak województwo chce zachęcać do kolei? W taki sposób Rzeszów zamierza wepchnąć turystów w Bieszczady, czy raczej po raz kolejny mają zwyciężyć prywatne, ciasne busy, pędzące na złamanie karku i stwarzające często zagrożenie dla ruchu generalnie? Kapało zewsząd. Pocił się sufit, woda lała się ze wszystkich głośników i właściwie każdego możliwego otworu, zalewając podłogę, siedzenia, uchwyty. Ludzie radzili sobie za pomocą worków, reklamówek, a inni po prostu stali. Ci, którzy zdecydowali się na siedzenie obok „źródeł” wody, ryzykowali mokre spodnie i, w perspektywie, co najmniej katar.

Szanowne władze województwa podkarpackiego: proszę nie bagatelizować tego przypadku. W innym kraju zostalibyście pozwani za zaniedbania i narażenie zdrowia pasażerów na szwank. A do Przewozów Regionalnych apeluję, żeby nie podejmowały do jazdy składu, w którym stwierdza się jakąkolwiek niesprawność. Nieczynna toaleta, nieszczelne okna czy niesprawna wentylacja to nie jest coś, z czym się jakoś obleci, byle tylko zleceniodawca samorządowy nie uciął dofinansowania. To ważne aspekty z punktu widzenia komfortu pasażera.

W niedzielę szynobus ruszył do Łupkowa. Zapewne długi, piękny SA134 został odpicowany do granic absurdu, żeby regionalni notable poczuli się docenieni. Doceniony powinien być pasażer, który PŁACI za bilet, a nie marszałek Ortyl czy inny dyrektor z Przewozów Regionalnych. To oni są dla ludzi, nie odwrotnie. Warto o tym generalnie pamiętać…

Kapało zewsząd!
"Dżdżu krople padają i tłuką w me" oczy
Tak pięknie i tak... mokro
Zalane siedzenie - widać, że pasażerka z miejsca obok ma zmoczone spodnie...

"Czy wiesz, że...?" - Beksiński i sanocki Autosan

Z instytucją sanockiego Autosana przez ładnych parę lat związana była osoba Zdzisława Beksińskiego, który od 1956 roku do połowy lat 60. pracował jako projektant w zakładzie, który w roku 1832 założył jego pradziadek.

Żaden jego projekt nie trafił do masowej produkcji, choć prototypów było kilka. Przykładowo, w roku 1958 na ulicach Sanoka pojawił się prototyp "skrzydlatego autobusu", wyglądem przypominającego niemalże amerykańskiego Cadillaca. Miał duże okna, przeszkloną część dachu. Z boku dwa, przypominające rakiety, tunelowe wloty powietrza do chłodzenia silnika. Do tego oryginalna, zielonkawa i biała malatura karoserii… Wygladał zbyt zachodnio i kapitalistycznie. Nie dopuszczono go do produkcji.

Akceptacji decydentów nie zyskał także kolejny projekt, zupełnie inny od poprzedniego, prosty, bez zbędnych tłoczeń i łuków. Kursujący po mieście prototyp z mocno przeszklonymi oknami w kształcie rombu sanoczanie nazywali "akwarium". Potem były jeszcze dwa projekty, także bez skierowania do produkcji. Wyprodukowano jedynie kilkanaście egzemplarzy minibusa autorstwa Beksińskiego. Sukcesem okazało się jednak zaprojektowane przez artystę logo firmy, z charakterystycznym, lecącym bocianem. Według legendy, kiedy wszechobecne bociany opuszczą na stałe Sanok, Autosan upadnie.

Niepowodzenia projektów Beksińskiego zadecydowały o jego przeniesieniu do działu plakatów propagandowych, które miał projektować. Artysta uznał to za degradację i w roku 1965 odszedł z firmy. Wkrótce wyjechał na stałe do Warszawy. 


WARSZAWA: od maja więcej Wizzair'a na Lotnisku Chopina

Węgierska linia lotnicza Wizzair powiększy swoją bazę na Lotnisku Chopina o dodatkowy, szósty samolot i uruchomi od maja 2016 roku cztery nowe trasy. Przewoźnik planuje także zwiększenie ofertowania na ośmiu dotychczas obsługiwanych trasach z Warszawy.

Szósty Airbus 320 będzie stacjonować w bazie  na Lotnisku Chopina od 13 maja 2016 roku. Maszyna będzie obsługiwać nowe połączenia z Warszawy do: Aberdeen, Bari, Bristolu i Rejkiawiku według poniższego rozkładu:

NOWE KIERUNKI WIZZAIR Z WARSZAWY: 

Nowa Trasa
Dni tygodnia
Start
Ceny od
Aberdeen
poniedziałek, czwartek
13.05.2016
PLN 119
Bari
środa, niedziela
13.05.2016
PLN 119
Bristol
środa, niedziela
13.05.2016
PLN 119
Rejkiawik
środa, niedziela
13.05.2016
PLN 159

Oprócz wzmocnienia bazy w Warszawie szóstym samolotem przewoźnik planuje również zastąpienie dwóch bazujących na Lotnisku Chopina maszyn Airbus A320 ze 180 miejscami większymi modelami Airbus A321 z 230 miejscami. Umożliwi to zwiększenie częstotliwości rejsów i oferowania na trasach, które obecnie cieszą się największą popularnością wśród pasażerów podróżujących z Warszawy. 

WZROST TYGODNIOWEJ LICZBY LOTÓW Z WARSZAWY:


Trasa
Liczba lotów/tydzień
Data rozpoczęcia
Londyn Luton
26 z 23
13.05.2016
Sztokholm Skavsta
7 z 6
13.05.2016
Budapeszt
7 z 6
13.05.2016
Oslo Torp
7 z 5
13.05.2016
Doncaster
4 z 3
13.05.2016
Kutaisi
3 z 2
13.05.2016
Birmingham
3 z 2
13.05.2016
Katania
2 z 1
13.05.2016



Od 13 maja Wizz Air będzie oferował z Warszawy połączenia na 37 trasach. Z całej Polski oferuje w sumie 122 kierunki do 20 krajów. Bilety na wszystkie trasy są dostępne w sprzedaży na stronie internetowej wizzair.com.


niedziela, 27 września 2015

GDAŃSK: linia P24 zostaje do 12 grudnia

W Gdańsku i innych miastach pośrednich radości co nie miara. Oto linia P24, uruchomiona tylko sezonowo przez PolskiegoBusa kilka miesięcy temu, zostaje w kalendarzu aż do 12 grudnia, czyli do końca obecnej transzy sprzedażowej. Wszystko przez to, że pasażerowie ciągle dopisują. To już drugie przedłużenie funkcjonowania tej linii. Bardzo możliwe, że jeżeli chętnych na podróże z Gdańska do Berlina przez Toruń i Poznań nie zabraknie także w tym okresie, linia przekształcona zostanie w stałą.

Przypomnę, że w ramach linii P24 wykonywane są dwie pary kursów codziennie: z Gdańska o 7:30 i 21:10, natomiast z Berlina o 9:00 i 21:00. Czas przejazdu całej trasy to około 9 godzin. Od pasażerów zależy, czy po 12 grudnia linia ta kursować będzie nadal.


Tramwaje w Polsce - Wrocław, linia czasowa 74

Na zakończenie cyklu o wrocławskich liniach tramwajowych zapraszam na krótką ciekawostkę w postaci linii 74.

Linia tramwajowa numer 74 kursowała na trasie Osobowice – Plac Społeczny podczas prowadzonych remontów w mieście. Według licznych opinii nie sprawdziła się, jeździła pusta i nie była interesująca dla pasażerów. Ale… wirtualną wycieczkę można odbyć. A za tydzień czas wreszcie na Warszawę.




fot. Kurier Kolejowy

WROCŁAW: plany Dolnego Śląska na nowy kolejowy rozkład jazdy 2015/2016

Uruchomienie pociągów Kolei Dolnośląskich na trasie Wrocław – Rawicz, bezpośrednie pociągi Wrocław – Kudowa-Zdrój i Szklarska Poręba – Liberec, a także więcej zmodernizowanych składów na regionalnych trasach. To najważniejsze zmiany, jakie mają zajść na Dolnym Śląsku w rozkładzie jazdy 2015/16, który wejdzie w życie w połowie grudnia. Planowany do wprowadzenia od 13 grudnia roczny rozkład jazdy pociągów będzie w dużej mierze kontynuacją dotychczasowych działań Samorządu Dolnego Śląska w zakresie organizacji i rozwoju wojewódzkich połączeń kolejowych.

Po przeprowadzonych modernizacjach linii kolejowych w kierunku Rawicza i Jeleniej Góry zakładana jest poprawa oferty przewozowej poprzez zwiększenie ilości połączeń i wprowadzenie nowego taboru do ich obsługi. Zgodnie ze składanymi już wcześniej deklaracjami, na odcinku Wrocław – Rawicz, oprócz pociągów Przewozów Regionalnych w relacjach do Leszna i Poznania, zostaną uruchomione połączenia obsługiwane przez Koleje Dolnośląskie, w tym dodatkowe kursujące w szczycie przewozowym. Czas przejazdu najszybszych pociągów na odcinku Wrocław – Rawicz wyniesie 54 minuty.

Połączenia na trasie Wrocław – Jelenia Góra obsługiwać będzie wyłącznie nowy bądź zmodernizowany tabor, czyli pociągi EZT 36WE „Impuls” (relacje do Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby) i EN57AL (relacje do Wałbrzycha). Czas przejazdu najszybszych pociągów z Wrocławia do Wałbrzycha wyniesie 67 minut, a do Jeleniej Góry 130 minut. Zmodernizowane EZT EN57AL Przewozów Regionalnych będą obsługiwać również pociągi z Wrocławia do Zielonej Góry (wszystkie połączenia) oraz do Międzylesia (2 pary pociągów). Utrzymane będą bezpośrednie relacje międzywojewódzkie m.in. do Łodzi, Gliwic i Raciborza.

Nowością w rozkładzie będą połączenia bezpośrednie z Wrocławia do Nysy (wieczorne, w piątki i niedziele), Kudowy-Zdroju (poranne weekendowe oraz południowe codzienne) oraz Krotoszyna (poranne weekendowe). W ruchu transgranicznym zostanie wprowadzona nowa oferta w postaci bezpośrednich połączeń w relacji Szklarska Poręba – Liberec (od 3 do 9 par pociągów, w zależności od dnia i pory roku) realizowanych taborem Kolei Czeskich. Pociągi będą skomunikowane w Szklarskiej Porębie z połączeniami z i do Wrocławia. Połączenia w relacjach z Wrocławia do Usti n. Orlici i Pardubic oraz sezonowe pociągów z Jeleniej Góry do Trutnova zostaną utrzymane. Wznowienie połączeń przez przejście Zgorzelec/Gorlitz póki co jest w zawieszeniu. Od pozytywnego finału rozmów w sprawie wjazdu polskich składów tamże zależy powodzenie tego przedsięwzięcia.

fot. UMWD we Wrocławiu

sobota, 26 września 2015

Historia polskiej komunikacji - autobusy Star N52

Star N52 był polskim autobusem, produkowanym w latach 1952-1957 w Sanoku na podwoziach ciężarówek Star 20. Poprzedzały go prototypy: Star N50 i Star N51.

Po zakończeniu prac konstrukcyjnych i badawczych samochodu ciężarowego Star 20, w łódzkim oddziale Centralnego Biura Technicznego Przemysłu Motoryzacyjnego przystąpiono do opracowywania pojazdów pochodnych. Pierwszym z nich był autobus międzymiastowy średniej wielkości. Konstrukcję podwozia opracowano pod kierunkiem inż. Jerzego Wernera, natomiast nadwozie mieszczące 30 pasażerów opracował zespół kierowany przez inż. Stanisława Panczakiewicza. Budowę prototypu ukończono w 1951 roku. Otrzymał on nazwę Star N50. Był to pierwszy powojenny autobus całkowicie polskiej konstrukcji.

Do napędu użyto czterosuwowego silnika typu S42 pochodzącego z samochodu ciężarowego Star 20. Konstrukcję nośną stanowiła rama podłużnicowa. Sztywna oś przednia oraz tylny most napędowy zawieszone były na podłużnych półeliptycznych resorach piórowych. Układ kierowniczy oraz główne elementy układu hamulcowego wraz z podciśnieniowym mechanizmem wspomagającym pochodziły z samochodu Star 20. Nadwozie wagonowe o konstrukcji szkieletowej miało przyjemną sylwetkę. Szkielet spawany był z profili stalowych. Poszycie zewnętrzne wykonano z blachy stalowej, a wewnętrzne z płyt pilśniowych i sklejki. Pojazd przeznaczony był do przewozu 30 pasażerów. Ważył około 5,5 tony.

W grudniu 1951 roku odbył się rajd kwalifikacyjny Stara N50. Nie zdecydowano się jednak na podjęcie produkcji, przystąpiono natomiast do prac nad dalszym doskonaleniem tej konstrukcji. W rok później powstał prototyp nowego autobusu oznaczonego symbolem Star N51. Wykorzystano dotychczasowe ramowe podwozie, natomiast zmieniono kształt i konstrukcję nadwozia. Zastosowano szkielet drewniano-metalowy, do którego mocowano elementy poszycia zewnętrznego i wewnętrznego. Wnętrze pojazdu było przedzielone ścianką działową na dwie części. W przedniej części, przeznaczonej dla pasażerów, umieszczono fotele dla 18 osób, natomiast część tylna służyła do przewozu towarów. W tylnej ścianie autobusu umieszczono dwuskrzydłowe drzwi przeznaczone do ich załadunku.

Kolejnym modelem był właśnie Star N52, czyli zmodernizowana wersja Stara N51. Zrezygnowano ze ścianki działowej, umieszczając we wnętrzu fotele dla 31 pasażerów. Sylwetki autobusu nie zmieniono natomiast usprawniono niektóre podzespoły, jak np. ogrzewanie. Ten model autobusu został zatwierdzony do produkcji seryjnej. Na producenta wyznaczono Sanocką Fabrykę Wagonów, która specjalizowała się w budowie różnego rodzaju nadwozi. Serię informacyjną 20 sztuk tych autobusów wykonano w 1952 roku, a od początku roku 1953 rozpoczęto produkcję seryjną. Duży udział prac ręcznych ograniczał wielkość produkcji, a zapotrzebowanie na autobusy było wtedy dwukrotnie wyższe od krajowych możliwości produkcyjnych. Stary N52 okazały się zbyt małe jak na ówczesne potrzeby przewozowe. Wobec braku krajowych zespołów podwoziowych o większej nośności powiększenie liczby miejsc w autobusie można było uzyskać tylko kosztem zmniejszenia masy własnej pojazdu, przy jednoczesnym powiększeniu jego wymiarów. Doprowadziło to do skonstruowania samonośnych autobusów San.

materiały Sanockiej Fabryki Autobusów

KRAKÓW: niepewny los linii kolejowej 104

Jak informowało w ubiegłym tygodniu Radio Kraków, czarne chmury zawisły nad linią kolejową 104 z Chabówki do Nowego Sącza. PKP PLK poważnie rozważa zamknięcie linii dla ruchu kolejowego.

Groźba zamknięcia dla ruchu pociągów wynika z pogarszającego się stanu torowiska i urządzeń kontroli ruchu. Według PKP PLK sytuacja ta zaczyna zagrażać bezpieczeństwu prowadzenia ruchu. I chociaż, jak powiedziała Radiu Kraków Dorota Szalacha z PLK, decyzja jeszcze nie zapadła, to bez wykonania najpilniejszych prac nie uda się jej uniknąć.

Na najpilniejsze prace pozwalające zachować ruch na tej linii potrzeba ok. 2 mln zł. Zarządca infrastruktury takich pieniędzy nie ma. Z linii tej korzystają niezwykle popularne składy pociągów retro, uruchamiane przez Skansen w Chabówce. Zamknięcie linii byłoby ciosem dla tej jednej z największych atrakcji południa Małopolski. W sezonie letnim bilety na połączenia zawsze rozchodzą się jak świeże bułeczki. W tym roku dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego zaplanowano jeszcze kilka kursów. Jeśli scenariusz zamknięcia linii stanie się faktem, wówczas będzie trzeba je odwołać. Może to uderzyć także w sam skansen, do którego trafi mniej zwiedzających.

Przypomnijmy: linia 104 to nie pierwszy odcinek dawnej Transwersalnej Kolei Galicyjskiej, który zostałby wyłączony z ruchu kolejowego. Podobny los spotkał fragment linii numer 108 z Nowego Zagórza do granicy w Krościenku, którą definitywnie wyłączono z eksploatacji 15 grudnia 2013 roku. Linię 104 otwarto w roku 1884. Ma ona 76 kilometrów długości.

fot. Damian Radziak (Radio Kraków)

piątek, 25 września 2015

"Komunikacja w kulturze" - Bułat Okudżawa "Piosenka o moskiewskim metrze"

To, że utwory literackie i muzyczne potrafią doskonale oddawać rzeczywistość, wiadomo nie od dziś. I jest na to wiele znamienitych przykładów. Zwłaszcza w trudnych czasach komunizmu, szalejącego w Europie Środkowej i Wschodniej, powstał szereg dzieł, które zgrabnie omawiały bolączki systemu w taki sposób, by tzw. cenzura (dla dzieci wyjaśnienie: urząd państwowy zajmujący się powstrzymywaniem wszelkich przejawów działalności antysystemowej i wywrotowej, jakie mogły przedrzeć się do zbiorowej świadomości przez wszelkiego rodzaju treści kulturalno-literackie i pokrewne) nie mogła się do niczego przyczepić.

Jednym z takich utworów jest właśnie tytułowa "Piosenka o moskiewskim metrze", napisana w roku 1961 przez wielkiego artystę, poetę i barda rosyjskiego, Bułata Szałwowicza Okudżawę. Na język polski przetłumaczył ją i zaśpiewał Wojciech Młynarski.

Więcej słów nie trzeba. Tekst jest tak oczywisty i jednocześnie tak o niczym, że śmiało można obwołać "Piosenkę..." mianem mistrzostwa zrobienia cenzorów w wała. Jeżeli ktoś ma problem ze zrozumieniem sensu, polecam skupić się na słowach:

"A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj, że masz lewej strony trzymać się."


Piosenka o moskiewskim metrze

W moim metrze nikt tłoku się nie lęka,
Bo w nim wciąż ta sama dźwięczy piosenka.
Na ruchomych schodach napis ją śpiewa:
"Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej".
Na ruchomych schodach napis ją śpiewa:
"Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej".

Porządek taki świat zawsze znał,
Gdy stoisz z prawej, będziesz stał.
A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj, że
Masz lewej strony trzymać się.
A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj, że
Masz lewej strony trzymać się.

fot.: wybierzkulture.pl

KRAKÓW: milion pasażerów Kolei Małopolskich

Włoszka Gloria Foglietti, która przyjechała z rodziną na wakacje do Polski i wsiadła we wtorek, 22 września, do pociągu Kolei Małopolskich, jadącego z Krakowa do Wieliczki, była milionowym pasażerem przewoźnika obsługującego tę trasę od grudnia 2014 roku.

Od władz województwa, Kolei Małopolskich i producenta pojazdów PESA otrzymała liczne gadżety, w tym tablet i okolicznościowy „bilet” z gratulacjami. Gratulacje pasażerce złożyli także wiceburmistrz Gminy Wieliczka Piotr Krupa i prezes zarządu Kolei Małopolskich Ryszard Rębilas. Prezes Rębilas podkreślił, że stale rosnąca liczba podróżnych korzystających z pociągów Kolei Małopolskich jest wymiernym efektem promocji wysiłków wkładanych w promocję transportu kolejowego.

Warto dodać, że Koleje Małopolskie są najbardziej punktualne w kraj. W rankingu Urzędu Transportu Kolejowego w II kwartale 2015 roku Koleje Małopolskie były najpunktualniejszym przewoźnikiem w kraju, wykonując aż 99,46% kursów zgodnie z rozkładem jazdy.

fot. Koleje Małopolskie

KRAKÓW: zmiany autobusowe w Mogile i Lesisku

W związku z zakończeniem remontu ulicy Obrońców Krzyża ZIKiT opracował zmiany stałych tras linii autobusowych 103, 153 i 193, które zaczną obowiązywać od jutra. Dzięki temu zabiegowi poprawią się skomunikowania w obrębie Nowej Huty i Mogiły, a także punktualność kursowania autobusów w rejonie Lesiska. Zmienione trasy są następujące:

LINIA 103: 

ALEJA PRZYJAŹNI – al. Andersa – Boruty-Spiechowicza – al. Jana Pawła II – rondo Czyżyńskie – al. Pokoju – Centralna – Niepokalanej Marii Panny – LESISKO

LINIA 153: 

LESISKO – Longinusa Podbipięty – Klasztorna – Sieroszewskiego – Zachemskiego – al. Jana Pawła II – Bulwarowa – Orkana (z powrotem: Bulwarowa) – al. Solidarności – al. Przyjaźni – al. Róż – Żeromskiego – Obrońców Krzyża – rondo Hipokratesa – Mikołajczyka – rondo Piastowskie – Piasta Kołodzieja – Kruszwicka – Popielidów – Piasta Kołodzieja – OS. PIASTÓW

LINIA 193:

NA ZAŁĘCZU – Niepokalanej Marii Panny – Lesisko – Longinusa Podbipięty – Klasztorna – Sieroszewskiego – Zachemskiego – al. Jana Pawła II – Bulwarowa – Orkana (z powrotem: Bulwarowa) – al. Solidarności – al. Przyjaźni – al. Róż – Żeromskiego – Obrońców Krzyża – rondo Hipokratesa – Mikołajczyka – rondo Piastowskie – Piasta Kołodzieja – Kruszwicka – Popielidów – Piasta Kołodzieja – Powstańców – Strzelców – PRĄDNIK CZERWONY

Warto nadmienić, że linia 103 będzie pierwszą w historii regularną linią autobusową, kursującą na stałe ulicą Boruty-Spiechowicza.

Solaris Urbino 12 na linii 153 (fot.: wmeritum.pl)

czwartek, 24 września 2015

KRAKÓW: estakada Wielicka-Lipska - pierwsza czysto tramwajowa inwestycja od lat

Minęły już przeszło trzy tygodnie od otwarcia najdłużej wyczekiwanego, brakującego odcinka I linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, jakim jest estakada między ulicą Lipską a Wielicką, rozciągająca się dumnie ponad peronami stacji kolejowej w Płaszowie. Estakada zmieniła wiele: drastycznie poprawiła dostępność dworca Kraków Płaszów i poprawiła skomunikowania osiedli na Małym Płaszowie. A do tego wszystkiego, z czego zapewne cieszą się studenci Krakowskiej Akademii i pracownicy z Zabłocia, rozluźniła tramwajową „dwudziestkę”, która w szczycie dosłownie pękała w szwach.

Estakada ma 600 metrów długości. Cała trasa, włączając najazdy i odcinek naziemny od ulicy Lipskiej, liczy ponad 1,4 kilometra. Na estakadzie zlokalizowany został przystanek Dworzec Płaszów Estakada (gmatwanie nazw przystanków w Krakowie trwa w najlepsze, jak widać…), z którego schodami i windami dostać się można bezpośrednio na oba perony płaszowskiego dworca. Jak na dotychczasowe realia tego miejsca jest to niemalże skok cywilizacyjny. W godzinach szczytu przez estakadę kursuje 18 składów na godzinę w każdym kierunku. Estakada ta jest pierwszym od paru ładnych lat projektem, zrealizowanym tylko i wyłącznie z myślą o transporcie zbiorowym. Trochę tylko szkoda, że nie ma przystanku na skrzyżowaniu tramwajowym przy Wielickiej. Dzięki temu niestety mieszkańcy okolic Dworcowej stracili dwie linie jadące do centrum.

No i jest jeszcze jedna rzecz, wprawdzie mocno symboliczna, ale jednak: po cichu, dzięki skierowaniu na estakadę, linia 9 straciła tytuł najdłużej jadącej linii z największą liczbą przystanków.



Stacje kolejowe Polski - Pustynia k. Dębicy

Trochę żartem, a trochę całkiem serio, w cyklu Stacje kolejowe Polski zapraszam na Pustynię, a właściwie do miejscowości Pustynia koło Dębicy. Znajduje się tam pierwszy przystanek na trasie z Dębicy do Tarnobrzega, od paru ładnych lat nieczynny w ruchu pasażerskim.

Przystanek osobowy w Pustyni otwarto 15 kwietnia 1949 roku, ze względu na wielki rozwój przemysłowy tamtego regionu. Od tamtego czasu przez 60 lat obsługiwał on pociągi osobowe kursujące w kierunku Dębicy czy Mielca. Posterunek składa się z jednego peronu ziemnego z obmurowaniem żelbetonowym, a także budynku stacyjnego, nieco oddalonego od drogi. W budynku działały kasy, istniała niewielka wiata w formie betonowego zadaszenia nad wejściem. Obecnie dworzec jest wykorzystywany na cele, tradycyjnie, mieszkalne.

Jeszcze w roku 2009 z Pustyni odprawiano dwie pary pociągów relacji Dębica – Tarnobrzeg – Dębica. Jeden z tych pociągów kursował tylko w dni robocze, wyłączając święta, ferie i wakacje letnie. Oba jeździły w tak durnych godzinach, że szkoda gadać. 1 września 2009 z trasy zniknęły także i one. Od tego czasu Pustynia jest synonimem kolejowej pustyni, i to nie ulega wątpliwości.




KRAKÓW: weekendowy remont na Wielickiej

W związku z zaplanowanymi pracami związanymi z utrzymaniem infrastruktury tramwajowej, w dniach 26-27 września (sobota-niedziela) wyłączony zostanie ruch tramwajowy na odcinku od węzła „Limanowskiego” przez ul. Wielicką do węzła „Dworcowa”. W związku z tym, zostaną wprowadzone następujące zmiany w funkcjonowaniu Komunikacji Miejskiej w Krakowie:
  • Linia 3 – kursować będzie po zmienionej trasie: Krowodrza Górka – przystanek „Poczta Główna” bez zmian, następnie ul. Starowiślną, Grzegórzecką, Kotlarską, Klimeckiego, Kuklińskiego, estakadą tramwajową do ul. Wielickiej, gdzie linia wróci na swoją stałą trasę do Nowego Bieżanowa.
  • Linia 6 – kursować będzie po zmienionej trasie: Salwator – przystanek „Plac Wszystkich Świętych” bez zmian, następnie ulicą Dominikańską, św. Gertrudy, Starowiślną, Na Zjeździe, Limanowskiego do przystanku „Korona”, gdzie linia powróci na swoją stałą trasę do Salwatora;
  • Linia 11 – kursować będzie po zmienionej trasie: Czerwone Maki – przystanek „Korona” bez zmian, następnie ulicą Limanowskiego, Na Zjeździe, Starowiślną, Grzegórzecką, Kotlarską, Kuklińskiego do przystanku „Lipska”, gdzie linia wróci na swoją stałą trasę do Małego Płaszowa;
  • Linia 13 – kursować będzie po zmienionej trasie: Cichy Kącik – przystanek „Stradom” bez zmian, następnie ul. Dietla, Grzegórzecką, Kotlarską, Klimeckiego, Kuklińskiego, estakadą tramwajową do ul. Wielickiej, gdzie linia wróci na swoją stałą trasę do Nowego Bieżanowa;
  • Linia 23 - zostanie zawieszona;
  • Linia 24 – kursować będzie po zmienionej trasie: Bronowice – przystanek „Poczta Główna” bez zmian, następnie ul. Starowiślną, Grzegórzecką, Kotlarską, Klimeckiego, Kuklińskiego, estakadą tramwajową do ul. Wielickiej, gdzie linia wróci na swoją stałą trasę do Kurdwanowa
  • Linia 69 – w noce 26/27.09, 27/28.09 kursować będzie po zmienionej trasie: Krowodrza Górka – przystanek „Poczta Główna” bez zmian, następnie ul. Starowiślna, Grzegórzecką, Kotlarską, Klimeckiego, Kuklińskiego, estakadą tramwajową do ul. Wielickiej, gdzie linia wróci na swoją stałą trasę do Nowego Bieżanowa. 

Na odcinku "Starowiślna" - ul. Starowiślna, Na Zjeździe, Limanowskiego, Wielicka - "Bieżanowska" kursować będzie zastępcza linia autobusowa 703, skomunikowana z tramwajem nocnym 69 na przystanku "Starowiślna" w kierunku Nowego Bieżanowa oraz na przystanku "Kabel" w obu kierunkach.

Na okres prowadzonych prac uruchomiona zostanie zastępcza linia autobusowa numer 703 kursująca na trasie:

STAROWIŚLNA – Starowiślna - Na Zjeździe - Wielicka - Wolska - Na Kozłówce - Nowosądecka - BIEŻANOWSKA (powrót: Nowosądecka - Wielicka).

Linia 703 będzie zatrzymywać się na następujących przystankach autobusowych:
  • Starowiślna - przystanek końcowo-początkowy w zatoce autobusowej po skręcie z ulicy Starowiślnej w prawo w ulicę Dietla;
  • Miodowa w obu kierunkach;
  • św. Wawrzyńca w obu kierunkach;
  • Plac Bohaterów Getta na wspólnym pasie tramwajowo-autobusowym w kierunku końcówki "Starowiślna" oraz w zatoce autobusowej w kierunku końcówki "Bieżanowska";
  • Powstańców Wielkopolskich w kierunku końcówki „Bieżanowska” w istniejącej zatoce, w kierunku końcówki „Starowiślna” tymczasowy przystanek na pasie włączenia za skrzyżowaniem;
  • Cmentarz Podgórski w obu kierunkach;
  • Dworcowa w obu kierunkach;
  • Kabel w obu kierunkach;
  • Bieżanowska - przystanek przelotowy w zatoce w ul. Wielickiej za skrzyżowaniem, przystanek końcowo-początkowy w zatoce w ul. Nowosądeckiej przed skrzyżowaniem.
Nowa estakada będzie robić za "wentyl" dla Bieżanowa na czas remontu w ulicy Wielickiej

KRAKÓW - KATOWICE: jest przetarg na modernizację torów między Jaworznem a Trzebinią

Polskie Linie Kolejowe ogłosiły w środę, 23 września, postępowanie przetargowe na modernizację odcinka linii E-30 Katowice – Kraków, a mianowicie odstępu Jaworzno Szczakowa – Trzebinia. To element Wielkiej Ofensywy Inwestycji Kolejowych. Ogłoszony w tej sprawie przetarg ograniczony pozwoli na wybranie sprawnych i dobrze przygotowanych wykonawców, co gwarantuje terminową realizacje zadania.

Zadanie dotyczy odcinka dwutorowej linii kolejowej pomiędzy Jaworznem Szczakową a Trzebinią na granicy województwa śląskiego i małopolskiego. To ważna trasa leżąca na międzynarodowym korytarzu E 30 łączącym Polskę od Niemiec po Ukrainę. Projekt realizowany będzie w ramach unijnego instrumentu finansowego „Łącząc Europę”, który zapewni finansowanie modernizacji linii Katowice – Kraków. W ramach zadania wykonane będą pomiędzy Jaworznem Szczakową a Trzebinią prace, które obejmują tory na stacjach i szlakach, sieć trakcyjną, urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Również obiekty inżynieryjne mosty i wiadukty objęte będą robotami. Przebudowa przejazdów kolejowo-drogowych wraz z budową dróg objazdowych poprawi poziom bezpieczeństwa na styku toru i drogi. Tak jak na wszystkich modernizowanych przez PLK trasach, tak i tu zmieni się standard obsługi pasażerów dzięki modernizacji peronów i urządzeń obsługi podróżnych w Jaworznie Szczakowej, Jaworznie Ciężkowicach, Balinie.

Po zakończeniu prac skróci się czas przejazdu, gdyż pociągi pojadą z prędkością do 160 km/h.

To ważna informacja po latach zastoju na tej trasie. Inwestycja na trasie łączącej Śląsk z Małopolską ma już paroletnie opóźnienie, stąd cieszy każdy przejaw aktywności. Pozostaje jeszcze najbardziej newralgiczny i najmocniej obciążony odcinek małopolskiej kolei - trasa z Krakowa do Trzebini, której przebudowa miała się zacząć dawno temu.




środa, 23 września 2015

KRAKÓW: wielka parada na 140-lecie komunikacji miejskiej

Wszystkich mieszkańców Krakowa i okolic zapraszam do udziału w paradzie tramwajów i autobusów, która odbędzie się już w najbliższą niedzielę, 27 września. Okazją do tego wydarzenia jest 140-lecie komunikacji miejskiej w Krakowie, które przypada w tym roku. Na ulice miasta wyjedzie prawie 40 pojazdów, w tym replika omnibusu konnego, który w 1875 roku rozpoczął regularne kursy na pierwszej linii komunikacyjnej. Oprócz tego pojazdu w pardzie pojedzie m.in. „Ogórek” oraz popularna Gracówka – tramwaj z 1913 roku. Przejazd zabytkowych tramwajów i autobusów po ulicach miasta będą uzupełniać współczesne pojazdy, w tym najnowszy nabytek krakowskiego przewoźnika, czyli „Krakowiak” z bydgoskiej Pesy – najdłuższy w Polsce tramwaj, mierzący prawie 43 metry.

Paradę rozpoczną tramwaje, które punktualnie o godzinie 10:00 wyjadą z zajezdni tramwajowej Podgórze, przy ul. Brożka 3. Następnie ruszą autobusy i wspólnie wszystkie pojazdy przejadą ul. Wadowicką, Kalwaryjską, Krakowską, Stradomską, św. Gertrudy, Starowiślną i Dajwór, aby zakończyć przejazd na ul. Św. Wawrzyńca przed Muzeum Inżynierii Miejskiej. Do pojazdów biorących udział w paradzie będzie można wsiadać na zajezdni tramwajowej Podgórze przy ul. Brożka 3 (zajezdnia będzie otwarta od godz. 9:00) oraz na przystanku Plac Wolnica i Poczta Główna.

Po zakończeniu parady na ul. św. Wawrzyńca jej uczestnicy, w tym najmłodsi będą mieli okazję zwiedzić najstarsze tramwaje i autobusy. Wtedy także zostanie ogłoszony konkurs fotograficzny. To ostatnia w tym roku okazja, by nie tylko zobaczyć zabytkowy tabor, ale także znaleźć się choć na chwilę na jego pokładzie. Miejmy nadzieję, że pogoda dopisze!

"Nocna szyna" Odcinek 112: nowy odcinek linii metra A w Pradze

W ramach krótkiej przerwy od tramwajów zapraszam do obejrzenia filmu z przejazdu nowym odcinkiem linii metra A w Pradze.

Odcinek składający się z 4 stacji otwarto 6 kwietnia tego roku. Nowa trasa to ponad 4 kilometry. Wszystkie składy dojeżdżają normalnie do stacji Petřiny, a tylko co drugi skład dojeżdża do stacji Nemocnice Motol. W przyszłości linia zostanie przedłużona do lotniska Praga-Ruzyne.


fot.: www.metro.cz

Krajowy Program Kolejowy przyjęty!

Rząd przyjął Krajowy Program Kolejowy do 2023 roku. Dokument przewiduje wydanie do 67,5 mld złotych na inwestycje kolejowe, w tym głównie modernizacje szlaków. Jako jeden z pierwszych poinformowała o tym fakcie redakcja Rynku Kolejowego

Jak ocenia Maria Wasiak, Minister Infrastruktury i Rozwoju, KPK to ważny plan inwestycji w infrastrukturę kolejową zarządzaną przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Jego realizacja przyniesie istotne zmiany dla całego rynku transportowego w Polsce, przy wsparciu finansowym w ramach kilku unijnych programów na lata 2014-2020: Infrastruktura i Środowisko, Polska Wschodnia, Regionalnych Programów Operacyjnych oraz instrumentu "Łącząc Europę”.

Najważniejsze zadania zawarte w Krajowym Programie Kolejowym do 2023 roku to:
  • poprawa stanu technicznego sieci TEN-T, w tym kontynuacja prac w korytarzach C-E30, E20/C-E20, E59/C-E59, E65/C-E65, E75, stanowiące połączenia międzywojewódzkie i międzynarodowe
  • poprawa przepustowości linii kolejowych w obrębie aglomeracji oraz na odcinkach, na których stwierdzono niewystarczającą zdolność przepustową;
  • osiągnięcie korzystniejszego czasu przejazdu pociągów względem transportu drogowego;
  • inwestycje w ciągu „Magistrali Wschodniej” na trasach: Rzeszów/Kielce – Lublin – Białystok – Olsztyn;
  • wdrażanie w Polsce Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym (ERTMS), który obejmuje Globalny System Kolejowej Radiokomunikacji Ruchomej (ERTMS/GSM-R) oraz Europejski System Sterowania Pociągiem (ERTMS/ETCS);
  • poprawa jakości oferty i bezpieczeństwa infrastruktury udostępnianej przewoźnikom przez PKP Polskie Linie Kolejowe SA;
  • poprawa stanu technicznego linii kolejowych tworzących tzw. korytarze towarowe;
  • poprawienie infrastruktury obsługującej kolejowe przejścia graniczne na styku linii normalno- i szerokotorowych oraz położonych na tych obszarach odcinaków linii szerokotorowych;
  • lepsze skomunikowanie Warszawy z innymi regionami, poprawa połączeń między miastami wojewódzkimi, a przede wszystkim z ośrodkami gospodarczymi, a także zapewnienie sprawnych połączeń kolejowych z portami morskimi;
  • poprawa stanu technicznego linii ważnych dla ruchu towarowego m.in.: zapewniających ominięcie aglomeracji warszawskiej, poznańskiej i górnośląskiej oraz poprawiających dostęp do portów morskich w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu, stanowiących wyprowadzenia z innych punktów generujących największe potoki przewozowe.
Przewiduje się, że efekty, jakie dla polskiej sieci kolejowej przyniesie Krajowy Program Kolejowy, będą następujące:
  • skrócenie czasu przejazdu pociągów na liniach kolejowych 
  • podniesienie przepustowości linii kolejowych na odcinkach o największym obciążeniu lub wykorzystaniu przepustowości;
  • wzrost długości odcinków linii kolejowych pozwalających na ruch pociągów pasażerskich z prędkością powyżej 160 km/h;
  • zwiększenie długości torów o dopuszczalnym nacisku (równym i powyżej) 221 kN na oś, co oznacza poprawę warunków wykonywania przewozów towarowych;
  • wzrost przepustowości infrastruktury obsługującej porty morskie w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu;
  • wzrost długości linii kolejowych wyposażonych w ERTMS:
  • zwiększenie liczby skrzyżowań dwupoziomowych oraz zmodernizowanych przejazdów kolejowych;
  • zmniejszenie liczby wypadków kolejowych na skrzyżowaniach linii kolejowych i dróg w jednym poziomie;
  • zapewnienie dostępu do transportu kolejowego osobom o ograniczonej możliwości poruszania się;
  • wzrost liczby miast wojewódzkich połączonych zmodernizowanymi liniami kolejowymi, na których pociągi pasażerskie będą kursować ze średnią prędkością co najmniej 100 km/h;
  • wzrost liczby pasażerów przewiezionych na liniach kolejowych zarządzanych przez PLK SA (w przewozach wojewódzkich, międzywojewódzkich, międzynarodowych i ekspresowych);
  • wzrost masy przewiezionych towarów;
  • zwiększenie prędkości kursowania pociągów towarowych na liniach kolejowych zarządzanych przez PLK SA;
  • wzrost udziału kolejowych przewozów intermodalnych w towarowych przewozach kolejowych ogółem (przewóz intermodalny to przewóz różnymi środkami transportu).
Przy założeniu, że uda się zrealizować wszystkie postulaty tego programu, w ciągu najbliższych kilku lat w Polsce może nastąpić skok cywilizacyjny, jeśli chodzi o kolej w ujęciu ogólnym, a nie tylko w kwestii szybkich połączeń dalekobieżnych.


wtorek, 22 września 2015

RZESZÓW: szynobus pojedzie aż do Łupkowa!

Nie mogę dłużej zwlekać, i choć informacji niewiele, to muszę z tego podniecenia napisać o tym już teraz: dzięki staraniom KochamKolej.pl już w niedzielę, 27 września, słynny już szynobus z Jasła do Komańczy zrobi krok dalej i pojedzie aż do Łupkowa!

Nieoficjalnie przyjazd do Łupkowa planowany jest na ok. 10:15. Stamtąd, po półgodzinnym postoju, około 10:45 jednostka wyruszy do Nowego Łupkowa, gdzie w godzinach 10:55 - 15:30 planowane jest szereg atrakcji i niespodzianek. Po południu skład wyjedzie z Nowego Łupkowa tak, by wstrzelić się w rozkład Komańcza - Jasło. W Łupkowie odbędzie się tego dnia Powitanie Jesieni, i jest to świetny pretekst do zrobienia takiej imprezy.

Wszystko dzięki działalności społeczników z inicjatywy KochamKolej.pl, na czele z radnym Jerzym Zubą z Zagórza, którzy nieustraszenie walczą o przywrócenie dawnej świetności kolei w Bieszczadach, na co patrzę z podziwem i wielką nadzieją na przyszłość. Jak obiecują Panowie z KochamKolej, postarają się zrobić wszystko, by na tym jednym pociągu się nie skończyło. A ja będę z nimi w kontakcie, nieustająco śledząc rozwój sytuacji.

Kto żyw, niech zabiera manatki i pędzi w ten weekend na Łupkowiankę! Bieszczady czekają na Was, kolejowi i turystyczni zapaleńcy!

Czy takie tłumy odwiedzą w niedzielę Łupków? Oby tylko dopisała pogoda!

Nowy kalendarz podróży PolskiegoBusa

Dzisiaj, 22 września, PolskiBus.com uruchomił sprzedaż biletów na kolejny okres. Przewoźnik odblokował możliwość rezerwacji podróży w terminie od 4 listopada do 12 grudnia 2015 roku. To szansa na zdobycie biletów w najbardziej atrakcyjnych cenach! 

Sprzedaż dotyczy całej siatki połączeń PolskiBus.com oraz PolskiBusGold.com. Spieszcie się, jeśli zależy Wam na upolowaniu jednego z pulu najtańszych biletów w cenie 1 zł + 1 zł za rezerwację. Rezerwacji tradycyjnie można dokonywać na stronie www.polskibus.com


"Tam pociągiem nie dojedziesz" - Odcinek 40: Sandomierz

Stacja kolejowa to swoiste kuriozum. Samo miasto to ważny ośrodek kulturalno-turystyczny, liczący blisko 25 tysięcy mieszkańców. Kolej tam jednak nie działa.

Linia kolejowa w Sandomierzu pojawiła się w roku 1887. Jest to część linii numer 25. W pierwszej kolejności tory pociągnięto od Dębicy, a połączenie Sandomierza i Ostrowca Świętokrzyskiego powstało w roku 1915. Od tamtej pory stacja w Sandomierzu, do roku 1915 nosząca nazwę Nadbrzezie, była prężnym węzłem kolejowym, skąd można było dotrzeć w kierunku Skarżyska, Stalowej Woli i Tarnobrzega.  Niestety, stacja okres świetności ma już za sobą.

W roku 2006 zawieszono kursy pociągów osobowych. Rok 2010 przyniósł w tamtym rejonie potężną powódź tak, że stacja znalazła się pod wodą. Została jednak wkrótce uruchomiona ponownie i wyremontowana (nowa nawierzchnia peronów, informacja pasażerska, wiaty i mała architektura), przy czym budynki dworca pozostały nietknięte i są zamknięte na głucho co najmniej od 10 lat. Remont objął zresztą nie tylko stację, ale też torowisko w okolicy.

W roku 2011 w Sandomierzu zaczęły pojawiać się pociągi TLK z Rzeszowa do Warszawy, a potem sławny TLK Monciak, kursujący z Przemyśla do Gdyni. Obecnie na stacji znów nie zatrzymuje się ani jeden pociąg. W tym roku wydarzyło się coś niespodziewanego, a mianowicie Przewozy Regionalne wytrasowały przez Sandomierz jeden ze swoich składów musicREGIO na Przystanek Woodstock, dzięki czemu 29 lipca i 3 sierpnia można było na dworcu zobaczyć pociągi pasażerskie.

Stacja składa się z dwóch peronów wyspowych, budynku dwuczęściowego z zadaszonym przejściem między nimi. Perony są odnowione, przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Dojście w poziomie szyn umożliwia swobodny dostęp osobom na wózkach, i aż dziw bierze, że w tak pięknych okolicznościach przyrody brakuje właściwie najważniejszego - pociągów. Te odjeżdżają z sąsiedniego Tarnobrzega, a od strony Kielc docierają tylko do Ostrowca Świętokrzyskiego.

Budynki dworca
Zmodernizowane perony dla duchów...

KRAKÓW: w grudniu roszady w sieci połączeń REGIO w województwie

Jak informuje redakcja Rynku Kolejowego, na podstawie uzyskanych przez siebie informacji, od grudnia Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego zamierza uruchamiać mniej pociągów regionalnych. Cięcia w rozkładzie jazdy obejmą Krynicę, Tarnów, Nowy Sącz, Kielce, Sędziszów i Katowice.

Wraz z wprowadzeniem w grudniu nowego rozkładu jazdy na rok 2015/2016 zniknie kilka połączeń kolejowych na trasie Kraków – Tarnów – Nowy Sącz – Krynica oraz Katowice – Kielce i Katowice – Sędziszów. Na tych liniach planowane jest wprowadzenie następujących ograniczeń w stosunku do obecnego rozkładu:
  • zmniejszenie liczby pociągów o 3 pary, w tym 1 poc. relacji Katowice – Kielce, 2 poc. relacji Katowice – Sędziszów i 3 poc. relacji Sędziszów – Katowice; 
  • zmniejszenie liczby pociągów o 2,5 pary, w tym 1 poc. relacji Kraków – Krynica, 1 poc. relacji Kraków – Nowy Sącz, 1 poc. relacji Krynica – Kraków, 2 poc. relacji Nowy Sącz – Tarnów. 
Utrzymane będzie połączenie Radziejowa, które w weekendy łączy Kraków z Nowym Sączem.

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego za główny powód likwidacji połączeń kolejowych podał niską frekwencję w połączeniach. Wysokie koszty uruchomienia pociągów, niska frekwencja pasażerów przekładająca się na niewystarczające przychody i w konsekwencji wzrastający deficyt spowodowały konieczność likwidacji części połączeń kolejowych, zarówno na liniach wewnątrz Województwa Małopolskiego jak i na liniach stykowych z województwami ościennymi.

Grudzień przyniesie jednak nie tylko cięcia. Od nowego rozkładu zostaną wznowione połączenia kolejowe z Krakowa Głównego do Oświęcimia przez Skawinę i Spytkowice. Ich uruchomienie będzie możliwe dzięki porozumieniu samorządów leżących przy wspomnianej trasie z UMWM co do kwestii współfinansowania pociągów. Zwiększy się też częstotliwość kursowania pociągów na dwóch liniach: Kraków – Sucha Beskidzka – Zakopane i Kraków – Wadowice – Bielsko-Biała (o dwa pociągi).

Trasa z Krakowa do Tarnowa jest obecnie najbardziej deficytową linią kolejową w województwie. Winne temu są prowadzone od lat prace przy modernizacji magistrali, za które odpowiada PKP PLK. Niestety, mimo intensywności robót, końca prac nie widać. A pasażerowie przesiedli się do prywatnych autobusów oraz tych podstawianych przez Przewozy Regionalne.