sobota, 5 września 2015

CZĘSTOCHOWA: z tramwaju na Parkitkę nici! Gratulujemy pomysłowości!

Częstochowska sieć tramwajowa nie zostanie rozbudowana zgodnie z oczekiwaniami społecznych autorów koncepcji rozwoju. Nie powstanie ani przedłużenie linii w dzielnicy Północ, ani nowa odnoga na Parkitkę. Jedynie domknięcie pętli rakowskiej ma szansę zostać zrealizowane. Plany budowy węzła przesiadkowego w rejonie dworca kolejowego Raków przewidują bowiem pozostawienie miejsca pod przyszłe tory tramwajowe.

Miasto argumentuje, że przed budową nowych tras trzeba przeprowadzić remont starej, wymienić tabor i zabudować co najmniej 2 trójkąty manewrowe, by jakikolwiek wypadek na trasie nie paraliżował tramwajów w mieście. I pięknie, brzmi nawet rozsądnie, aż do momentu, w którym okazuje się, że mieszkańcy wolą do szpitala na Parkitce dojeżdżać autobusem. Doprawdy? A niby czym innym mają dojeżdżać?

W Częstochowie panuje prawdziwy komunikacyjny burdel. Po latach remontów autobusy jeżdżą pokrętnymi trasami, które utrwaliły się w gustach i oczekiwaniach mieszkańców. Nie ma prostych węzłów przesiadkowych, integracja transportu jest iście radziecka, ponadto plątanina tras wydłuża czas przejazdu. Teraz jest ostatnia szansa na duże unijne pieniądze dla Polski. Częstochowa mogłaby z tej szansy skorzystać. Częstochowa jednak tę okazję przegwizda, a tramwaj na Parkitkę może nie powstać przez najbliższe 50 lat…

Rejon domniemanej pętli tramwajowej przy szpitalu na Parkitce, która może nigdy nie powstać...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane