czwartek, 3 września 2015

EUROPA: imigranci paraliżują kolej międzynarodową w Europie Środkowej i Zachodniej

Fala imigrantów, uciekających z Syrii i innych państw do krajów Europy Zachodniej, zaczyna już zagrażać spójności i stabilności transportu kolejowego na terenie Unii Europejskiej. We wtorek węgierskie władze zdecydowały o zamknięciu na godzinę Keleti Palyaudvar, jeden z największych dworców w Budapeszcie, odprawiający międzynarodowe pociągi m.in. do Polski, Austrii i Niemiec. Tłumy uciekinierów z regionów ogarniętych walkami zbrojnymi szturmują bowiem pociągi, chcąc nielegalnie przedostać się dalej, do wnętrza UE. Węgierskie władze robią co mogą, by uniemożliwić im wyjazd z Węgier. Imigranci nie są wpuszczani do pociągów, są także wypraszani z dworców kolejowych. W Budapeszcie, jak i w całym kraju zresztą, zapanował kolejowy chaos, którego nie sposób ogarnąć. Prawdopodobnie epizod z zamknięciem stacji nie był jedynym tego typu zdarzeniem.

Pociągi jadące z Polski do Budapesztu skrócone zostały, decyzją MAV, do stacji Szob na granicy słowacko-węgierskiej. Chodzi o międzynarodowe składy Chopin i Silesia. Podobna praktyka dotyczy także pociągów z Austrii i Niemiec, m.in. z Wiednia czy Monachium. Zresztą nie tylko Węgrzy borykają się z problemem napływu imigrantów. Spędza on sen z powiek także Francuzom, zwłaszcza w miejscowości Calais, gdzie rozpoczyna się Eurotunnel pod Kanałem La Manche. Media donoszą, że widziano tam ludzi, którzy próbowali pokonać tunel na dachach pociągów. Pojawienie się na torach osób postronnych wywołało przerwę kursowaniu składów Eurostar z Francji do Wielkiej Brytanii.

Obrazki z Keleti Palyaudvar w Budapeszcie (fot.: wiadomosci.dziennik.pl)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane