niedziela, 13 września 2015

RZESZÓW: wieczorem do Dębicy nie pojedziesz, bo... nie ma pociągu!

Dotąd raczej chwaliłem postępowanie województwa podkarpackiego w kwestii przewozów regionalnych, zlecanych Przewozom Regionalnym, jednak teraz czuję potrzebę powiedzenia kilku niemiłych słów.

Rozkład jazdy z Rzeszowa w kierunku Dębicy jest rozczarowujący. I nie chodzi tutaj szczególnie ani o ilość składów, bo w tej kwestii nie jest źle, ani o czas przejazdu, który, mimo prowadzonych prac do najgorszych nie należy (mniej więcej godzina na trasie Rzeszów – Dębica, liczącej 47 kilometrów). Jednak, o ile na kierunku Tarnów – Rzeszów rozkład jest dość dobry, a ostatni pociąg z Dębicy odjeżdża obecnie kilka minut po 22, to w stronę przeciwną w rozkładzie panuje jakiś dramat! Ostatni kurs REGIO z Rzeszowa Głównego do Tarnowa odbywa się obecnie o godzinie 19:47, co jest, w przypadku miasta wojewódzkiego, karygodne, zwłaszcza na zelektryfikowanej linii. Nie jest argumentem ani niska frekwencja, ani prowadzone prace remontowe. Te bowiem trwają przez cały czas bez przerw w ruchu pociągów, toteż nie jest niewykonalne uruchomienie wieczornego kursu. Co z ludźmi, którzy kończą pracę wieczorem? Co z tymi, którzy potrzebują wydostać się z Rzeszowa po 20 czy 21? Taka polityka nie tylko nie zachęca do korzystania z kolei, ale przede wszystkim zniechęca do powrotu do pociągów później, kiedy rozkład ulegnie poprawie. Pociągi osobowe powinny kursować cały czas tak, by umożliwiać przemieszczanie się ludności nie wtedy, kiedy zaczynają się zmiany w największych zakładach pracy, ale zawsze, gdy zajdzie potrzeba. Przynajmniej na trasach magistralnych.

Doskonałym przykładem na taką konieczność jest trasa Kraków – Trzebinia w Małopolsce, gdzie mimo złego stanu torowiska i długiego, kompletnie niekonkurencyjnego czasu przejazdu składów, w dni powszednie pojawia się niemal 30 par pociągów, które raczej nie grzeszą wielkim zapełnieniem. Dzięki temu jednak pasażerowie, mimo dużego spadku frekwencji na przestrzeni ostatnich kilku lat, nie zrezygnowali z kolei całkowicie. Pociągami jeżdżą nadal uczniowie, studenci, pracownicy, szkolne wycieczki. Bez względu na porę dnia z dzień tygodnia z każdego pociągu ktoś korzysta, a stosunkowo bogata oferta rozkładowa generuje także ruch lokalny między miejscowościami na trasie.

Od 17 października ostatni odjazd REGIO zaplanowany jest na 19:29. Nie będę tego komentować. Jeżeli Podkarpacie tak bardzo nie chce pojechać do Tarnowa, to wystarczyłoby uruchomić kurs tylko do Dębicy (są tam już 2 perony, więc pociąg ma miejsce). Dodatkowy odjazd między 21:00 a 22:00 z pewnością spotkałby się z odzewem ze strony pasażerów, którzy dziś, w przypadku niemożności skorzystania z ostatniego kursu, zmuszeni są do korzystania z samochodów bądź busów prywatnych przewoźników. Podkarpacie dysponuje zresztą niewielkimi pojazdami, które mogłyby taki kurs z powodzeniem obsłużyć. Pozostaje tylko upór w negocjacjach z PKP PLK i dobra wola Urzędu Marszałkowskiego. Szczególnie teraz, gdy z trasy tej zniknęły połączenia interREGIObus, które dotąd uzupełniały rozkład jazdy między Rzeszowem a Dębicą.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane