piątek, 30 października 2015

"Komunikacja w kulturze": "Szalona lokomotywa" Witkacego

Noc. Pociąg pasażerski. W potężnej lokomotywie dwaj groźni przestępcy ukrywają się przed prawem, jako maszynista i palacz. W ich rękach znalazł się los setek podróżnych. Są to szaleńcy opętani miłością do tej samej kobiety. Pełni pogardy dla jakichkolwiek ludzkich wartości zawierają zbrodnicze porozumienie o rozstrzygnięciu sporu przez dokonanie swoistego "sądu bożego". Postanawiają pędzić na oślep ku nieubłaganej katastrofie, aby rozsądzić: który z nich przeżyje, ten zostanie z umiłowaną Julią. Wszystko jednak komplikuje się i katastrofa nie przynosi żadnego rozstrzygnięcia.

„Szalona lokomotywa” to sztuka wybitnego polskiego twórcy Stanisława Ignacego Witkiewicza, znanego także jako Witkacy. Została napisana w roku 1923 jako głęboko ironiczna metafora współczesnego świata, o losach którego mogą decydować patologiczne jednostki, gotowe w imię wyznawanych przez siebie szaleńczych idei dokonywać masowych zbrodni. Futurystyczny zachwyt nad postępem technicznym poddany zostaje w tej czarnej komedii miażdżącej krytyce. Diagnoza Witkacego jest oczywista - sam postęp, bez rozwoju duchowego ludzkości, prowadzi tylko do szybszej zagłady.

W czerwcu roku 1977, w krakowskim teatrze STU miała miejsce premiera spektaklu w reżyserii Krzysztofa Jasieńskiego. Udział wzięli m.in. Marek Grechuta i Maryla Rodowicz. Podobny tytuł nosi piąty album Marka Grechuty właśnie, wydany w tym samym roku, a zawierający fragmenty tegoż musicalu. W roku 2007 Program 3 Polskiego Radia wyreżyserował własną wersję, w reżyserii Jana Warenycia.

fot.: www.e-teatr.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane