środa, 7 października 2015

KRAKÓW: Małopolska Karta Aglomeracyjna - wielki projekt małych szans

Już blisko 2 lata temu władze województwa zapowiedziały uruchomienie projektu Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej, czyli elementu skierowanego do mieszkańców Małopolski, którzy dojeżdżają do Krakowa do pracy. Dzięki karcie w założeniu można będzie dojeżdżać komunikacją miejską w swoim mieście do pociągu, następnie koleją do Krakowa, i dalej pojazdami krakowskiego MPK do miejsca pracy czy nauki. Niestety, jak na razie wszystkie potencjalne składniki MKA utknęły w lesie.

Sztandarowym odcinkiem kolejowym dla Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej miała być trasa Kraków - Tarnów. Nic z tego jednak, bo remont torowiska jak trwał, tak trwa. W grudniu nie zobaczymy tam pociągów Kolei Małopolskich, które ostatecznie postanowiły poczekać, aż linia będzie w pełni gotowa. Mieszkańcy Tarnowa mieli na jednym bilecie jeździć tamtejszą komunikacja miejską lub zostawić auto na parkingu P&R, dojechać pociągiem do Krakowa, a po Krakowie poruszać się tramwajami lub autobusami. Na masowe zainteresowanie nie ma jednak co liczyć, bo podróżni z pociągów Tarnów - Kraków raczej nie korzystają. Wybierają w dużej mierze autobus lub własne auto i podróż autostradą. Testem dla MKA może być trasa do Miechowa i Sędziszowa, gdzie pociągi Kolei Małopolskich ruszą od grudnia.

Kolejnym z elementów Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej miały być parkingi park&ride. Obiecały je zbudować, na dobry początek, cztery miasta: Tarnów, Bochnia, Trzebinia i Krzeszowice. Powstanie tylko ten w Tarnowie, gdzie prace powinny się skończyć jeszcze w tym roku. Pozostałe miasta na razie zrezygnowały.

Jak w kwestii komunikacji miejskiej w mniejszych miastach ościennych? Tego nie wiadomo...


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane