sobota, 17 października 2015

KRAKÓW: z wizytą na stacji Kraków Lotnisko

28 września, po niemal miesięcznym opóźnieniu, na trasę do Portu Lotniczego w Balicach wróciły pociągi. Tym razem już nie spalinowe jednostki Przewozów Regionalnych, a nowoczesne elektryczne składy EN64 z bydgoskiej Pesy, kursujące w barwach Kolei Małopolskich.

Znakomita większość połączeń kursuje z i do Wieliczki. Pociągi jeżdżą bez opóźnień. Mnie w sobotnie przedpołudnie podróż z Dworca Głównego zajęła, z zegarkiem w ręku, nieco ponad 16 minut. Cena biletu może i nie zachęca, ale zawsze lepsze 8 zł niż sławne już 19, obowiązujące chociażby podczas Euro 2012. Do tego liczą się ulgi.

Sama stacja wygląda elegancko i prosto. Mamy wyjście na ulicę, mamy wyjście w kierunku hali odlotów i przystanków MPK, mamy też górny szlak, prowadzący do hali przylotów. Są pochylnie ruchome, winda i tradycyjne schody. Pociągi odjeżdżają stamtąd przez cały dzień.

Pasażerów przybywa. W rozmowie znajoma kierownik pociągu stwierdziła, że pasażerowie przypominają sobie o pociągach. W tygodniu podróżnych jet zwykle więcej niż w weekendy, jednak wczoraj naliczyłem ponad 30 osób. Mieszkańcy Krakowa korzystają też z doskonale zlokalizowanych stacji w Mydlnikach, a nawet z usytuowanej w szczerym polu stacji Kraków Olszanica.





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane