sobota, 10 października 2015

MOJE PODRÓŻE: Lublin, miasto pod "patykami"

Lublin mógłby z powodzeniem nosić nazwę Patykowo. Dzieje się tak za sprawą wszechobecnej sieci trolejbusowej, jednej z trzech, i obecnie największej tego typu struktury w naszym kraju. Historia tego środka transportu rozpoczęła się 21 lipca 1953 roku, choć propozycja powstania w mieście tego środka transportu padła już w międzywojniu.

Lublin jako miasto położone na wyżynie potrzebowało innego rodzaju transportu niż pojazdy z silnikami spalinowymi, które słabo radziły sobie z pokonywaniem wzniesień. Pierwotnie planowano budowę linii tramwajowej, jednak już w latach 20. XX wieku zaproponowano miastu wprowadzenie trolejbusów. Byłaby to pierwsza sieć trolejbusowa w Polsce. Ofertę odrzucono, a pierwszym miastem w Polsce, w którym pojawiły się trolejbusy, stał się Poznań. Po uruchomieniu w 1927 roku lubelskiej elektrowni powrócono do planów budowy sieci tramwajowej, która wskutek wybuchu II wojny światowej nigdy nie powstała. Po wojnie, ze względu na koszty budowy torowisk, wybrano właśnie trolejbusy. Pierwsza linia o numerze 15 połączyła Dworzec Główny PKP z ul. Nowotki (dziś Radziszewskiego) przez Pocztową, Kunickiego, pl. Bychawski, 1 Maja, Buczka, pl. Łokietka, Krakowskie Przedmieście i Al. Racławickie. Liczba linii i długość tras systematycznie zwiększała się. W roku 1964 było już 10 linii, podczas gdy pięć lat później już 15. Pod koniec lat 60. sieć wydłużono na Majdanek, do Fabryki Samochodów przy Mełgiewskiej oraz na zachodnie osiedla mieszkaniowe LSM.

Z czasem liczba linii trolejbusowych zmniejszała się na korzyść linii autobusowych, głównie z powodu problemów z dostawami nowych pojazdów. Rozpoczął się trolejbusowy kryzys w Polsce, który nadszarpnął nie tylko lubelską siecią, ale i kilkoma innymi (zresztą cały obszar wpływów ZSRR miał podobne kłopoty). W Lublinie w 1972 roku zlikwidowano sieć do Sławina przez al. Warszawską, w kolejnych latach zdemontowano sieć na ul. Pocztowej i 1 Maja (od pl. Bychawskiego do pl. Dworcowego). Kryzys paliwowy lat 70. zatrzymał ten trend, i chociaż w takich miastach jak Tychy, Słupsk czy Dębica rozpoczęto budowę nowych sieci, w Lublinie trakcji nie rozwijano, mimo rozbudowy miasta.

Epokowym wydarzeniem był wyjazd na lubelskie ulice trolejbusów ZiU-9 produkcji ZSRR w roku 1975. Od tego czasu trakcja trolejbusowa radziła sobie jakoś, raz lepiej raz gorzej. Nabywano nowe trolejbusy Jelcza, a także używane, skupowane z likwidowanych sieci w Dębicy, Warszawie i Słupsku.

Rok 1990 rozpoczął nowy okres w życiu lubelskich trolejbusów. Po raz pierwszy od lat wydłużono trasę do dzisiejszej pętli Węglin (w przebudowie aktualnie). Od tego czasu trwa intensywna rozbudowa systemu. Nowy tabor, więcej linii i liczne, nowe relacje – tak kształtuje się współczesność trolejbusów w Lublinie, którymi jazda należy obecnie do przyjemności.

Dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej w Lublinie do końca roku 2015 powstanie 32 km nowej trakcji.

Trakcja powstanie w dzielnicach, w których do tej pory nie dojeżdżają trolejbusy lub nastąpi uzupełnienie sieci. Sieć zostanie wybudowana od obecnej pętli na Węglinie, dalej częścią al. Kraśnickiej, ul. Jana Pawła II, Krochmalną i Gazową do obecnej pętli przy Dworcu PKP. Od istniejących trakcji na Czubach Północnych i na Rurach do ul. Jana Pawła II zostanie też uzupełniona sieć na brakujących odcinkach ulic Armii Krajowej, Filaretów. Nowa sieć powstanie też na ul. Nadbystrzyckiej. W dzielnicy Rury będzie uzupełnienie trakcji. Sieć zostanie wybudowana na brakujących odcinkach ulicy Bohaterów Monte Cassino (do al. Kraśnickiej) i Zana (wschodnia część). W dalszych planach po 2015 roku miejsce znalazła budowa przedłużenia ul. Muzycznej wraz z nowym mostem na Bystrzycy, a trasa miałaby się kończyć skrzyżowaniem z ul. Krochmalną. Przez nową arterię również pojadą trolejbusy. W budowie jest też kilka nowych odcinków trakcji, jednak nie wszędzie trolejbusy korzystają z prądu podawanego przez sieć napowietrzną. Kursy tam, gdzie nie ma jeszcze trakcji, możliwe są dzięki posiadaniu przez lubelskie MPK nowoczesnych pojazdów hybrydowych, które pozwalają na jazdę bez napięcia na dystansie od 5 do 12 kilometrów. Jest to wykorzystywane w Lublinie bardzo często.

Obecnie po ulicach Lublina kursuje 12 linii trolejbusowych oraz 2 linie okresowe (cmentarna oraz turystyczna). W zdecydowanej większości są to typowe linie trolejbusowe o charakterze średnicowym, z czego trzy z nich (9, 20 i 56) to linie hybrydowe. W roku 2008 uruchomiono turystyczną linię trolejbusową obsługiwana historycznym taborem. 1 października 2014 linią trolejbusową została linia 56, na którą skierowano wyłącznie trolejbusy hybrydowe z uwagi na brak trakcji zasilającej na części trasy przejazdu. Podobnie uczyniono od 1 grudnia 2014 z linią 20, na której spory odcinek trasy znajduje się pod trolejbusową siecią trakcyjną, natomiast na pozostałym odcinku trolejbusy kursują na napędzie alternatywnym. Od 1 marca 2015 roku trolejbusy z dodatkowym napędem w całości obsługiwały linię 9, wskutek czego od 1 września 2015 linia ta otrzymała numer 159.

Podróże trolejbusami są przyjemne i szybkie, ze względu na brak tradycyjnej przekładni i przyspieszanie charakterystyczne dla tramwajów. Układ linii minimalizuje czas oczekiwania na pojazd, a dobrze zorganizowane węzły przesiadkowe ułatwiają realizację przejazdów na najbardziej wymyślnych trasach. Miasto posiada aż 114 pojazdów, z czego 99% (111 sztuk) stanowią niskopodłogowe lub niskowejściowe trolejbusy, których wiek nie przekracza 8 lat. Linie kursują z częstotliwościami od 10 do 20 minut w dni powszednie, a w dni wolne w takcie 20, 24 lub 30 minut. Ze względu na pokrywanie się przebiegów na wspólnych odcinkach daje to zadowalające wyniki.

Solaris na linii 155 przy dworcu Lublin Północny


Nowa trasa na Osiedlu Poręba

Nowa trasa na Osiedlu Poręba

Sieć w rozbudowie

Pętla Węglin i zlot Ursusów

Trwa remont, sieć jeszcze nie jest rozwieszona - trolejbusy radzą sobie dzięki alternatywnemu napędowi

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane