piątek, 2 października 2015

WROCŁAW: kolejowa zapaść między Dolnym Śląskiem a Niemcami

Jak informuje portal Rynek Kolejowy, wyczekiwane pociągi Wrocław – Berlin, których kursowanie proponowała strona niemiecka, nie będą dofinansowane z budżetu centralnego. Co to oznacza? Właściwie całkowitą zagładę połączenia kolejowego Dolnego Śląska z Niemcami.

Mimo informacji, jakie pojawiały się ostatnio w niemieckiej prasie, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie ma pieniędzy na finansowanie takich połączeń. Nie ma ich także w budżecie wojewódzkim, bo to przecież właśnie Dolny Śląsk zawiesił kilka miesięcy temu składu do Drezna.

Niemiecka agencja informacyjna Deutsche Presse-Agentur informowała, że pierwotnie połączenie Berlin - Wrocław mogłoby powrócić jako sezonowy „Pociąg do kultury” (Kulturzug), tylko od maja do września przyszłego roku. Miałoby to mieć związek z kadencją Wrocławia w roli Europejskiej Stolicy Kultury. Nic takiego jednak się nie stanie.

Nieprędko powróci też słynny EIC "Wawel" do Hamburga przez Berlin, który wyleciał z rozkładu w grudniu 2014 roku. Jeśli w ogóle wróci. Problem w komunikacji kolejowej Polski i Niemiec nie dotyczy jedynie Wrocławia. Pod koniec sierpnia z rozkładu wykreślono także pociągi "Kowalski" i "Schmidt", kursujące w weekendy między Poznaniem a Frankfurtem nad Odrą. Wprawdzie Koleje Dolnośląskie chciałyby uruchomić bezpośrednie pociągi do Goerlitz, to pewnie i tu na chęciach się skończy...

Kolejowy most graniczy między Zgorzelcem i Goerlitz (turystyka.wp.pl)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane