poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Czy wiesz, że...?" - kultowe bilety kartonikowe

Dziś wielu wspomina je z rozrzewnieniem. Liczne są także głosy mówiące, że i w dzisiejszych czasach sprawdzałyby się doskonale zwłaszcza na lokalnych trasach kolejowych. Bilety kartonikowe, bo o nich mowa, pojawiły się w I połowie XIX wieku, i przez 150 lat stanowiły podstawę egzekwowania opłat za przejazdy koleją w wielu spółkach i firmach na całym świecie.

Precyzyjnie rzecz biorąc nazwa „bilet kartonikowy” to określenie potoczne. Właściwą nazwą jest Bilet Edmondsona. Nazwa wywodzi się od jego wynalazcy, angielskiego urzędnika kolejowego Thomasa Edmondsona, który w 1836 roku podjął pracę jako zawiadowca stacji w Milton na kolei Newcastle – Carlisle. Ponieważ podlegali mu m.in. kasjerzy biletowi szybko zauważył, że ręczne wypisywanie biletów jest czasochłonne i męczące, a i kasjerzy często mylili się i oszukiwali na biletach, zaproponował rozwiązanie gotowymi, drukowanymi blankietami. Ponieważ kolej Newcastle – Carlisle sceptycznie podeszła do inicjatywy, wynalazca przekonał do swojej koncepcji zarząd linii Manchester – Leeds, który zatrudnił go na stanowisku głównego księgowego. W 1839 roku system biletów Edmondsona został wdrożony we wszystkich kasach na całej linii. Ponieważ wielu kontrolerów było analfabetami Edmondson wprowadził drukowanie różnych wzorów na kartonikach. Dwa lata po wprowadzeniu swojego systemu Edmondson wypowiedział pracę na kolejach i otworzył w Machesterze własną firmę „John B. Edmondson” (od nazwiska syna), drukującą bilety i dodatkowe wyposażenie do ich sprzedaży.

Gotowe bilety wydawano w kasie po uprzednim ostemplowaniu ich datą i terminem ważności przy użyciu kompostera, choć zdarzało się także, że czyniono to za pomocą zwykłego datownika lub odręcznie. Bilety te przetrwały mniej więcej do lat 80. XX wieku, a w Polsce zniesiono je w czasie schyłku PRL-u.

Na awersie biletu znajdowały się zwykle informacje takie jak: numer biletu, stacja wydania, relacja, cena czy klasa pociągu, na który wydawano bilet. Rewers zawierał informacje o przepisach, na podstawie których odbywa się podróż i ewentualnie dodatkowe stacje, na których wymiennie można było odbywać podróż zgodnie z taryfą i odległością w kilometrach. Bilety kartonikowe różniły się między sobą kolorami i odcieniami, w zależności od klasy wagonu. Dodatkowo bilety na składy pospieszne oznaczano pasem, najczęściej barwy czerwonej. Podobnie sprzedawano także miejscówki.

Obecnie bilety Edmondsona można spotkać m.in. na szwajcarskiej kolei RhB. Jedną z ostatnich stacji w Polsce, na której wydawano bilety kartonikowe była Lipowa Tucholska (linia Maksymilianowo - Gdynia), gdzie można je było kupić do sierpnia 2002 roku. Obecnie w Polsce bilety Edmondsona, zgodne z historycznym wzorem, można spotkać na co dzień jedynie na stacjach muzealnej Kolei Wąskotorowej Rogów – Rawa – Biała, gdzie są normalnie obowiązującym typem biletu na przejazd pociągami rozkładowymi. Bilety Edmondsona wydaje się także okazjonalnie podczas imprez kolejowych organizowanych przez miłośników kolei. Są także przedmiotem wymiany i handlu kolekcjonerskiego na całym świecie.

fot.: gdynia-orlowo-mojeosiedle.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane