niedziela, 6 grudnia 2015

Nowa edycja rozkładu jazdy 2015/2016 - województwo małopolskie

13 grudnia wejdzie w życie nowa edycja rocznego rozkładu jazdy na sezon 2015/2016. Obowiązywać on będzie do 10 grudnia przyszłego roku. Pierwszy cykl zamknięciowy zaplanowano na okres od 13 grudnia do 12 marca 2016 roku. Przyjrzyjmy się z grubsza zmianom, jakie czekają pasażerów w województwie małopolskim.

Nie będzie pociągów Kolei Śląskich między Oświęcimiem a Czechowicami-Dziedzicami, do których do tej pory dopłacał Małopolski Urząd Marszałkowski. Nie będzie już tego robił. Przybędzie za to połączeń na trasie Trzebinia - Oświęcim, a wszystko to przez zmiejszenie przepustowości odcinka Kraków - Trzebinia, z uwagi na planowane prace torowe. 

Na kierunku zachodnim, czyli w stronę Katowic, nie zmieni się sytuacja w ilości pociągów REGIO, ubędzie natomiast jedna para pociągów oferowanych przez PKP Intercity. Do Częstochowy pozostanie Orlik, a przez protezę koniecpolską pojadą aż 3 pary pociągów od PKP Intercity. Dramatycznie zmniejsza się jednak liczba połączeń do Krzeszowic - będzie ich tylko 24 w dni powszednie, a w dni wolne... ledwie 19. Oby wiązało się to z remontem. Do tego tematu będziemy jeszcze wracać niebawem.

Na kierunku północnym, z ciekawszych zmian będziemy mieli dwa bezpośrednie pociągi PKP Intercity do Białegostoku, z czego jeden pojedzie przez Suwałki aż na Litwę. Kraków zyska więc genialne i szybkie połączenie z Krainą Jezior Mazurskich, ponieważ podróż do Augustowa potrwa jedynie około 8 godzin (absolutny rekord). Podobnie atrakcyjny czas przejazdu zaproponowany został dla składów do Poznania, gdzie nigdy wcześniej nie było tak szybko - niespełna 5 godzin przez Ostrów Wielkopolski oraz 6 godzin przez Częstochowę i Wrocław. Z 5 do 4 spadnie ilość kursów REGIO z Krakowa do Kielc. Pojawią się za to pociągi Kolei Małopolskich do Sędziszowa (5 par) oraz Miechowa (9 par). To wręcz kosmiczna poprawa oferty na tej trasie.

Na kierunku południowym mamy: wznowienie połączeń z Krakowa do Oświęcimia przez Spytkowice (aż 6 par) czy więcej połączeń do Bielska Białej i Wadowic. Bez zmian na trasie do Suchej Beskidzkiej i Zakopanego.

Na kierunku wschodnim sytuacja kuriozalna. Nastąpi drastyczna poprawa przepustowości i czasów przejazdu, bo pociągi do Tarnowa jechać będą góra 75 minut, a tu ograniczenia. Pojawi się wprawdzie Pendolino do Rzeszowa (raczej będzie puste, ale kto wie), przyspieszą wszystkie pociągi pospieszne (2,5 godziny do Rzeszowa, niespełna 4 godziny do Przemyśla). Do Rzeszowa pojadą 3 pary pociągów REGIO (przy czym ostatnia nieco po 15 - totalny idiotyzm), natomiast Tarnów oberwie. W sumie tylko 14 par pociągów REGIO połączy dwa największe miasta w regionie - to raczej nie zachęci pasażerów do powrotu na kolej, nawet w obliczu atrakcyjnego czasu przejazdu. Krynica zachowa tylko jedno połączenie, a Nowy Sącz - zawrotne 4 pary. 
Pogorszenie oferty na trasie do Nowego Sącza dostrzegalne jest także w Tarnowie: 3 pary do Krynicy, ale do Nowego Sącza już tylko 8 par (było 10).

Podsumowując: w segmencie przewozów dalekobieżnych w Małopolsce poprawa. W segmencie przewozów lokalnych - dramat. Jedynie Koleje Małopolskie ratują sytuację, ale przy tak ograniczonym zasięgu nie ma się czym podniecać. Kolej regionalna w województwie dąży ku zakładzie...

fot. krakow.wyborcza.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane