wtorek, 29 grudnia 2015

"Tam pociągiem nie dojedziesz..." Odcinek 54: Międzychód

Węzeł kolejowy w Międzychodzie, a właściwie to, co z niego zostało, to typowa lubuska, poniemiecka stacja przesiadkowa, gdzie spotykały się aż 3 linie kolejowe. Historia stacji kolejowej w tym mieście, w czasach niemieckich noszącym nazwę Birnbaum, sięga roku 1887, kiedy otwarto pierwszy odcinek linii kolejowej 363 z Międzychodu do Wierzbna (kierunek Skwierzyna). W rok później Międzychód zyskał połączenie kolejowe z Rokietnicą, dzięki budowie brakującego fragmentu do Pniew Szamotulskich. Kolejną linią była otwarta w roku 1907 linia 368 do Szamotuł, a w rok później (1908), uruchomiono przewozy na linii 373 do Zbąszyna. Wszystkie linie zamknięto w latach 90., wstrzymując ruch pociągów pasażerskich, a potem towarowych. Wyjątek stanowiła linia 373, gdzie ruch osobowy zlikwidowano już w roku 1987. Żadna z tras do dziś nie została zelektryfikowana.

Stacja w Międzychodzie przypomina nieodległy Wolsztyn. Stoi tam, zachowany w dobrym stanie, budynek piętrowy, wykorzystywany w różnych celach. Ceglana budowla z łukowymi obmurówkami otworów okiennych jest charakterystyczna dla budynków z tego okresu, występujących na tym terenie. Na stacji znajdowały się 3 perony, a ruchem sterowały semafory kształtowe. Są one unieważnione, perony zachowały się o tyle o ile. Dojście do nich możliwe jest tylko w poziomie szyn. W dawniejszych czasach istniało jednak przejście podziemne – obecnie zasypane i zlikwidowane.

Jedynym składem, który zatrzymywał się ostatnio w Międzychodzie był Rybak z Poznania, który kursował w wakacyjne niedziele. Poza tym stacja jest nieczynna dla jakiegokolwiek ruchu pasażerskiego, a także towarowego.

Dworzec w Międzychodzie (fot. Andrzej Mastalerz, fotopolska.eu)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane