sobota, 2 stycznia 2016

Historia polskiej komunikacji - Fiat 126p "Maluch"

Po ukłonach w stronę pojazdów transportu miejskiego i szynowego, nieco uwagi należy się także kultowym pojazdom indywidualnym, których historia tworzyła historię milionów ludzi w naszym kraju. Zacznę minimalistycznie, nie inaczej jak od „Malucha”.

Fiat 126, po włosku „centoventisei” to małolitrażowy samochód osobowy skonstruowany w zakładach FIAT we Włoszech. Jego produkcja rozpoczęła się w fabryce Cassino w roku 1972, a od 6 czerwca 1973 do 22 września 2000 roku „Maluch”, oznaczany jako 126p, produkowany był w Polsce. Składanie „Maluchów” we Włoszech zarzucono w roku 1980. Polska wersja licencyjna produkowana była początkowo przez Fabrykę Samochodów Małolitrażowych „Polmo” Bielsko-Biała w Bielsku-Białej, a od września 1975 także w Tychach. Przez wiele lat „Maluch” był jednym z najczęściej spotykanych samochodów na polskich drogach, doczekał się też bardzo wielu nazw zwyczajowych, z których najpopularniejszy przydomek Maluch, stała się nawet w roku 1997 jego oficjalną nazwą. Łącznie wyprodukowano 4 671 586 sztuk Fiatów 126, z czego we Włoszech powstało 1 352 912 sztuk. W Polsce wyprodukowano łącznie 3 318 674 sztuk Fiatów 126, z czego 1 152 325 w Bielsku-Białej, a 2 166 349 w Tychach. W Austrii 2069 sztuk włoskiego Fiata zostało wzbogaconych o m.in. mocniejszy silnik typu bokser przez firmę Steyr, oraz ogrzewanie postojowe.

Polski Fiat 126p produkowany był w czterech wersjach: Standard (600/650/650E), Special (600S/650S/650ES), Komfort (600K/650K/650EK) i w wersji dla inwalidów (600I/650I/650EI). Równolegle z silnikami o pojemności 650 cm³ produkowano 600 cm³. W latach 1978-1982 gamę uzupełniały wersje Lux (600L/650L), a także wersje eksportowe Bambino (z cechą szczególną w postaci kloszy tylnych lamp zespolonych ze światłami cofania) i Personal 4.

Od listopada 1982 roku produkowano bardziej ekonomiczną wersję silnika 650: wyposażono ją w nowy typ gaźnika, tłumik szmerów ssania i trójkomorowy tłumik wydechu o zmniejszonych oporach przepływu. W czerwcu 1983 roku nastąpiły dalsze udoskonalenia silnika; zastosowano głowicę z nową komorę spalania (stopień sprężania wzrósł do 8:1), nowy wałek rozrządu, lekko zmieniony kadłub silnika, a także aparat zapłonowy. Samochody z tymi zmianami oznaczono symbolem 650E.

W kwietniu 1985 roku nastąpił facelifting nadwozia, wynikający z konieczności dostosowania samochodu do europejskich norm homologacyjnych. We wnętrzu samochodu zmiany były wyraźnie zauważalne - zmieniono wygląd zestawu wskaźników i umieszczenie nawiewu powietrza, miejsca na radio oraz włączników świateł i innych urządzeń (w najbogatszej wersji wyposażenia znalazł się elektrowentylator, a tylne oparcie było składane). Zastosowano nowe zderzaki (szersze od dotychczas stosowanych P-4) oraz listwy boczne (bardziej płaskie, niż dotychczasowe). Niektóre egzemplarze wyposażono w rozrusznik z wyłącznikiem elektromagnetycznym uruchamianym kluczem.

W 1985 roku zaprzestano także montażu zderzaków stalowych, a w 1988 roku zakończono ostatecznie produkcję wersji Standard oraz ujednolicono błotniki tylne z wersją 126 BIS.

Kolejna większa modernizacja odbyła się we wrześniu 1994 roku, zmianom poddano nadwozie i instalację elektryczną. W samochodzie zastosowano elektroniczny układ zapłonowy Nanoplex, dzięki czemu „Maluch” stał się bardziej niezawodny i oszczędny. Zmodernizowany samochód nosił oznaczenie 126 el. W roku 1996 wprowadzono do stosowania katalizator, a w roku 1999 pojawiły się zagłówki na tylnej kanapie.

Ostatni „Maluch” zjechał z taśmy 22 września 2000 roku, w ramach limitowanej serii 1000 aut o nazwie Happy End, na którą składało się 500 sztuk żółtych i 500 czerwonych. Ostatni egzemplarz jest żółty i trafił do muzeum Fiata w Turynie. W Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie można obejrzeć nieużywany egzemplarz Happy End o numerze 0979 koloru żółtego, a w Muzeum Motoryzacji przy ul. Filtrowej 62 w Warszawie również nieużywany egzemplarz nr 0001 w kolorze czerwonym.

A za tydzień o najciekawszych wcieleniach „Malucha”.

"Maluch" z roku 1973...
... i ostatnie z serii Happy End - rok 2000 (www.dziennikzachodni.pl)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane