sobota, 23 stycznia 2016

Jakby to było, gdyby do Gorlic wróciły pociągi...

Linia kolejowa na odcinku Nowy Sącz - Jasło, przez Stróże i Gorlice, to odcinek Galicyjskiej Kolei Transwersalnej o największym potencjale. Ten zelektryfikowany odcinek wykorzystywany jest liniowo tylko na odcinku linii 96 między Nowym Sączem a Stróżami. Ale 45-kilometrowy odcinek ze Stróż przez Gorlice i Biecz do Jasła leży odłogiem, jeśli nie licząc ochłapów od PKP Intercity.

Niewiele byłoby trzeba, żeby przywrócić blask na tej trasie. Nie podejmę się symulowania rozkładu jazdy na tej trasie, bo popadnę w paranoję i wymyślę niezliczone ilości połączeń. Wystarczyłoby, gdyby dwa sąsiadujące województwa dogadały się między sobą. I mogłoby być tak:

  • 3 pary codziennych połączeń Stróże - Jasło,
  • 2 pary codziennych połączeń Gorlice - Jasło,
  • 1 para Jasło - Stróże - Tarnów, w niedziele jadąca do Krakowa (a w piątki z Krakowa),
  • 2 pary połączeń Gorlice - Tarnów,
  • dodatkowo: 2 pary połączeń Gorlice - Jasło w dni powszednie i 2 pary Gorlice Zagórzany - Stróże tylko w dni powszednie.
Przy takim założeniu na wszystkich odcinkach mielibyśmy 6 par codziennie i dodatkowe 2 w dni powszednie. Poza założonymi wyżej 4 codziennymi parami na odcinku Gorlice - Gorlice Zagórzany należałoby uruchomić jeszcze co najmniej 4 pary, skomunikowane zarówno w stronę Jasła, jak i w stronę Stróż.

Województwo małopolskie dysponuje małymi pociągami typu EN81, które z powodzeniem sprawdziłyby się w obsłudze większości połączeń na tej trasie. Pojedyncze kursy, zwłaszcza do Tarnowa, mogłyby być obsługiwane dłuższymi jednostkami. W Stróżach należałoby zapewnić skomunikowania pociągów na kierunki: Nowy Sącz i Tarnów, a w Jaśle w kierunku Rzeszowa, ale tylko pod warunkiem zwiększenia oferty na trasie Jasło - Rzeszów. Gdyby jeszcze chcieć dopasować pociągi w kierunku Sanoka...

Cóż, dobrze jest pomarzyć. Myślę, że najwcześniej za 10 lat dojrzewać zacznie w Polsce myśl o tym, że należy utrzymywać taktowany i skomunikowany ruch kolejowy na lokalnych trasach. Wtedy kolej obroni się sama. A póki co jest mogłoby, wystarczyłoby, byłoby miło. Na razie nie będzie. I trzeba się z tym chyba pogodzić, przynajmniej na jakiś czas.

Gorlice Zagórzany o zmroku - gdyby jeszcze były pociągi...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane