sobota, 16 stycznia 2016

KRAKÓW: ruszą prace przy modernizacji trasy kolejowej Kraków - Katowice - przed nami 3 lata utrudnień

O trasie kolejowej z Krakowa do Katowic głośno jest już od lat. Stan linii jest obecnie katastrofalny. Jedyne co udało się zrobić na tym odcinku do 12 kilometrów torowiska wraz z urządzeniami sterowania ruchem między Sosnowcem Jęzorem a Jaworznem Szczakową, gdzie prace zakończyły się w czerwcu 2015 roku, co pozwoliło poprawić czas przejazdu pociągów o kilkanaście minut. Na pozostałych odcinkach jednak  niewiele się zmieniło. Bankrutowali wykonawczy, przetargi powtarzano w nieskończoność, pojawiały się głosy, że remont linii blokuje właściciel autostrady A4, dla którego rosnący ruch na trasie stał się prawdziwą żyłą złota. Jest jednak nadzieja, ponieważ PKP PLK zapowiadają, że już w pierwszym kwartale tego roku ponownie ruszą prace przy modernizacji tej newralgicznej części magistrali E30, gdzie z powodu stanu torów systematycznie spada liczba połączeń i podróżnych. 

Inwestycja jest bardzo pechowa. Mimo środków finansowych nie udało się jej ukończyć do końca perspektywy finansowej 2014-2020. Na początku 2015 roku jednak coś drgnęło. PLK zawarły porozumienie z Trakcją PRKiI, będącym wykonawcą odcinka Sosnowiec Jęzor – Trzebinia. Na mocy porozumienia zawężono zakres zadań do projektów. Prace budowlane na tych fragmentach przesunięto do finansowania w następnej perspektywie budżetowej. W marcu wybrany został wykonawca na odcinek Krzeszowice – Kraków Mydlniki w przetargu ograniczonym. Zostało nim konsorcjum firm: Vias y Construcciones SA., Dragados SA i Electren SA. We wrześniu ogłoszono kolejne przetargi na odcinki Trzebinia – Jaworzno Szczakowa i Trzebinia – Krzeszowice. Finansowanie tego projektu przewidziano w ramach unijnego instrumentu finansowego „Łącząc Europę”.

Udało się domknąć kwestię wyboru wykonawców, dzięki czemu prace ruszyć mają na wiosnę. W okolicach marca na odcinku Krzeszowice – Kraków Mydlniki rozpoczną się prace, które nie będą wymagały zamknięć torowych. Wcześniej przewidziana jest również wycinka drzew, kolidujących z inwestycją. Od sierpnia będzie trudniej. Wówczas prace wejdą w etap, który będzie wymagał zamykania torów. Ograniczy to przepustowość trasy i możliwe, że wymusi zaprowadzenie częściowej komunikacji zastępczej. Z pewnością jednak wpłynie na zmniejszenie liczby pociągów w ruchu regionalnym. 

Podobnie będzie na kolejnych odcinkach, co może sugerować sytuacje znane z trasy Kraków - Tarnów, gdzie dramatycznie ograniczona przepustowość spowodowała niemalże paraliż ruchu kolejowego. Jak zapowiada PKP PLK, trasa ma być gotowa do końca 2018 roku.

Czy na koniec 2018 roku słońce zaświeci nad nowoczesną trasą Kraków - Katowice?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane