czwartek, 18 lutego 2016

KRAKÓW: tramwaj na Górkę Narodową i widmo Trasy Wolbromskiej

W Krakowie ważą się losy Trasy Łagiewnickiej, czyli tzw. III obwodnicy. Niebawem zaczną także zapadać konkretne decyzje w sprawie metra i jego ewentualnego wariantu, a także w kwestii realizacji studium opracowanego w Poznaniu, a zakładającego stworzenie w Krakowie metrobusu, co jest pomysłem równie idiotycznym, co budowa tramwajów w Sejnach. Jednak nie to spędza sen z powiek mieszkańcom miasta. Złowrogim echem odbija się od krakowskich blokowisk tzw. Trasa Wolbromska…

Po pierwszej fali protestów, jaka przetoczyła się przez Krowodrzę, Prądnik Biały i Górkę Narodową w roku 2014, kiedy miasto zaprezentowało pomysł na budowę miejskiej „autostrady” od skrzyżowania Doktora Twardego/Bratysławska do Pachońskiego i dalej, w stronę Zielonek, wydawało się, że groźba stworzenia potwornego, drogowego straszydła tuż pod oknami wielu mieszkań na osiedlu Prądnik Biały Zachód czy Krowodrza-Górka została zażegnana. Nic bardziej mylnego! Miasto nadal zamierza, przy okazji tramwaju do Górki Narodowej, zbudować kolejną dwujezdniową drogę, która z pewnością tak bardzo zniechęci do podróży samochodem, że wszyscy rzucą się biegiem do tramwajów, będą się tratować u ich drzwi, a ZIKiT nie nadąży z zamawianiem kolejnych dodatkowych kursów – taki będzie młyn…

Oczywiście, mieszkańcy i władze Zielonek chcieliby takiej trasy już, natychmiast! Mieszkańcy bogatych, estymowanych willi w ekskluzywnych Zielonkach chcieliby wszakże podróżować do miasta swoimi klimatyzowanymi suwami, bez konieczności gniecenia się z plebsem w zatłoczonych autobusach… A plebs, no cóż. Plebs niech ma pod oknami torowiska, autostrady, ewentualnie ekrany dźwiękochłonne i estakady. Nie musi przecież wychodzić z dziećmi na spacer, nie musi wyprowadzać psa i może funkcjonować w stanie permanentnej depresji. Przecież to plebs z bloków, należy mu się. Mógł ten plebs nie być plebsem. Szejm on plebs!

Daleko na takim myśleniu nie zajedziemy. Zdemolujemy wszystkie krakowskie osiedla tylko po to, żeby zapewnić gminom podkrakowskim wymarzony dojazd samochodem do samego wręcz centrum. Będzie super – pustawe tramwaje, wciąż zakorkowane drogi i paskudny krajobraz. Odkorkowanie północnego Krakowa? Bzdura! Dla ciasnej alei 29 Listopada Trasa Wolbromska nie byłaby żadnym wyjściem, zresztą raczej wprowadziłaby do miasta jeszcze więcej pojazdów, które prawdopodobnie do reszty zatkałyby Nowy Kleparz.

Gorzej, że budowa Trasy Wolbromskiej została, nie widzieć czemu, silnie powiązana z tramwajem do Górki Narodowej. To znaczy nie wiedzieć czy wiedzieć, chodzi o unijne pieniądze jak zwykle. Sprawy mają się jednak tak, że mieszkańcy Krakowa nie chcą drogi, ale chcą tramwaju, mając już po uszy linii 137, natomiast mieszkańcy gminy Zielonki chcą obwodnicy, a tramwaj i mieszkańców Krakowa mają w tak zwanej dupie. Czy uda się wybrnąć jakoś z tej sytuacji?

Budowa Trasy Wolbromskiej byłaby najgłupszym pomysłem odkąd w Krakowie realizuje się jakiekolwiek nowożytne inwestycje. Jej budowa zniszczyłaby tkankę dzielnicy Krowodrza, i tak już mocno niespójną, dramatycznie pogarszając jednocześnie warunki życia mieszkańcom tamtejszych osiedli. Już teraz jest tam głośno i raczej smutno…

Nawet jeśli Trasa Wolbromska miałaby powstać, nawet jeśli jakimś cudem przejdzie koncepcja tzw. Węzła Wolbromskiego na skrzyżowaniu z Opolską (koszmar dla okolicy), to bez połączenia ulicy Doktora Twardego z Wita Stwosza inwestycja nie ma sensu, bo i tak będą korki, i to już od Bratysławskiej, zaręczam. Rada Dzielnicy IV odnosi się do budowy trasy pozytywnie, i choć wypadła ona póki co z planów inwestycyjnych na 8 lat, to i tak w końcu powstanie. Tak czy siak sytuacja jest niedobra. W Krakowie ciągle nie tworzy się warunków sprawnego dojazdu do miasta środkami komunikacji miejskiej, a zamiast tego ułatwia się transport indywidualny. Efektów nie widać, bo mieszkańcy okolicznych miejscowości, niczym kobyły gnane nie wiedzieć czym, pchają się swoimi autami gdzie się tylko da.

mat. Rada Dzielnicy IV Prądnik Biały

6 komentarzy :

  1. Szanowny Panie trasa wolbromska by rozwiązała mnóstwo problemów komunikacyjnych, ulica prądnicka - bratysławska o godzinie 14 już jest prawie nie przejezdna, powinny być 2 pasy w każdą stronę, a stojące samochody tylko trują.
    Jeżeli myśli pan że wybudowanie parkingu na 256 samochodów na górce narodowej w cudowny sposób rozwiąże problemy Krakowa to pan się bardzo mocno myli. Północna część krakowa drogowo jest bardzo zaniedbana. Już dawno powinna być zrobiona obwodnica północna krakowa, pod nosem osiedla krowodrza mnóstwo tirów dziennie przejeżdża i wy to wdychacie... . Blokujcie dalej takie inwestycje to się zaczadzicie smrodem który sami zablokowaliście, blokując projekty dróg wyjazdowych. Wyjazd z krakowa o godzinie 16 na północ to jakaś masakra... wszystko stoi. Sam osobiście jestem zwolennikiem tramwaju, jak by się dało to chętnie bym nim jechał aż od zielonek, a jadę od bratysławskiej skąd zostawiamy samochód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzi Pan, sam Pan sobie postawił tezę, a potem ją uzasadnił. Północ Krakowa jest zaniedbana, ale budowanie autostrady do centrum orającej osiedla na przestrzał jak sztylet nie jest, i nigdy nie było dobrym rozwiązaniem. Podobnie głupia była tego typu inwestycja na południu, przy okazji Ruczaju. Obwodnica, powiada Pan. Otóż to! Obwodnica Krakowa, domknięta do pełnego ringu jest absolutną koniecznością i bezwzględnym priorytetem! Tego się trzymajmy. Parking Park&Ride? Jeden z pewnością nie rozwiąże sytuacji. W Krakowie takich parkingów potrzeba co najmniej dwudziestu. Tym niemniej mówię nie budowaniu ogromnych arterii drogowych, które co najmniej zaburzają tkankę miejską. Nie wszyscy mają środki i możliwości kupić dom w Zielonkach. Warto pomyśleć też o tych, którzy w imię komfortu nowobogackich z przedmieść zostaną zabetonowani i wygrodzeni ekranami akustycznymi. Całkiem niekomfortowa alternatywa, prawda?

      Usuń
    2. Ja nie postawiłem sobie tezy tylko stwierdziłem fakt...
      Czyli generalnie według Pana to powinno się zablokować cały ruch drogowy, ewentualnie tylko dla mieszkańców (chociaż takim myśleniem sami się zablokują). Mnie jak jadę samochodem do pracy w okolicach ronda mogilskiego od zielonek największy problem powoduje przejechanie do opolskiej i zjazd z opolskiej w kierunku ronda mogilskiego. Pierwszy problem to brak porządnego dojazdu do opolskiej. Do ronda mogilskiego dojazd jest bardzo dobry i pokazuje jak powinny być rozwiązania drogowe zrobione. Budowanie jedno pasmowych uliczek i jedno poziomowych skrzyżowań to jest porażka(pokazuje to wybitnie rondo grzegórzeckie). Aby było naprawdę dobrze to powinna być zrobiona dwupasmowa droga z Doktora Twardego aż w kierunku na skałę w ciągu obwodnicy zielonek połączone z obwodnicą północną obwodnicą Krakowa. Inne partyzantki drogowe doprowadzą tylko i wyłącznie do większego zakorkowania północnej części Krakowa oraz paraliżu komunikacyjnego. Odnośnie komfortu nie każdy także ma możliwość kupna mieszkania w krakowie prawda? A czy tylko mieszkańcy Krakowa mają prawo w nim pracować? Reszta powinna według pana przesiedzieć życie w korku? A co ludzie którzy jeżdżą samochodem w zaopatrzeniu też maja stać bez sensu? Na byle jakie spotkanie dojechać to trzeba pół dnia rezerwować zamiast 15-30 min.

      Usuń
  2. Zakompleksiony autorze tekstu. Nie wszyscy mieszkańcy Zielonek mieszkają w domach i jeżdżą SUV-ami. Przyjedz tutaj i się przekonaj. Dodatkowo aby takim krakusom jak Ty było lepiej przetną Zielonki na pół droga która ktoś nazywa obwodnicą. To druga Opolska bo ma odciążyć ruch na Opolskiej i przejąć tranzyt z północy kraju. Czyli zróbmy tym z Krakowa lepiej ale tym z Zielonek zgotujmy piekło pod oknami. Krakusom trasa wolbromska nie można przecież robić piekła bo to wyborcy Pana Majchrowskiego ale tym z Zielonek już wolno bo nie są jego wyborcami. Zastanów się co piszesz Człowieku bo piszcz bzdury. Przyjedz w końcu do Zielonek. Najlepiej rano i popołudniu. Wtedy gdy sa zakorkowane na maksa. Zobaczysz jak przyjemnie się po nich jeździ. Chyba dlatego ci w SUVach tutaj się sprowadzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło czyta się merytoryczny głos w dyskusji. Nie będę się powtarzać, bo wszystkie moje argumenty i racje znalazł Pan powyżej. Dla sprostowania: nie jestem mieszkańcem ani Zielonek, ani Krakowa, i mimo to jakoś wyjątkowo mieszkam poza Krakowem, co jednocześnie powoduje, że problem kłopotliwego dojazdu do miasta jest mi doskonale znany. Widzi Pan, kłopot w tym, że trzeba umieć pogodzić interesy i jednych i drugich, a niestety budowa arterii w rodzaju Trasy Wolbromskiej nic nie da to raz, a dwa jest niemądra. Budowa północnej obwodnicy, no przykro mi że przez Zielonki - tak niestety wyszło - jest istotna. W XXI wieku, w mieście tak dużym jak Kraków, tranzyt przez miasto odbywać się nie może. Nigdzie się nie odbywa, znakomita większość europejskich miast posiada obwodnice, dzięki którym ruch tranzytowy nie wjeżdża do miasta. Zielonki są na straconej pozycji? Trudno. Nie przeskoczymy tego. Fajnie byłoby rozbudować drogę do Zielonek, owszem, ale z jakimś rozmysłem. Niekoniecznie trzeba to robić w standardzie drogi szybkiego ruchu niemalże.

      P.S. Ponieważ jest dla mnie nie do zaakceptowania fakt wyrażania swoich prywatnych, krzywdzących opinii co do mojej osoby w stylu "zakompleksiony autorze tekstu", co więcej nie muszę się nikomu tłumaczyć z moich subiektywnych ocen i poglądów, od tej chwili jakiekolwiek komentarze będą moderowane. Te zawierające jakiekolwiek obraźliwe bądź uszczypliwe uwagi, niczym nie poparte, wygłaszane przez obcych, anonimowych Czytelników, którzy jakby nie mają żadnych praw i podstaw aby mnie w jakikolwiek sposób oceniać, BĘDĄ ODRZUCANE. Koniec. Kropka. Mam takie prawo i zamierzam z tego skorzystać...

      Usuń
  3. Popieram jak najbardziej. Widmo drogi wraca jak bumerang. Mieszkam na Białym Poradniku rzut beretem od Zielonek. Korki są jak najbardziej,bo Zielonki jadą do pracy.Blok za blokiem powstaje,budują non stop, niszcząc kolejne tereny zielone,przepraszają sarny,jeże,sowy, dziki,bażanty,jaszczurki, żaby i cale mnóstwo innych biednych zwierząt! A mi i sąsiadom nie wolno dobudować domu, przebudowac dachu bo.... droga wolbromska!!! Już chyba 80 lat jest w planach, całe życie nią straszyli.nakazali zmienić ogrzewanie, zmienię na mpec a za chwilę mój dom zaburza, bo...Droga wolbromska!! A zielonki nadal węglem będą truć plus spalinami z drogi wolbromskiej. Jestem całkowicie przeciwna tej drodze.Jest Łokietka i Glogera, po co kolejną w środek??? Bo Zielonki mają grunty zarezerwowane od lat pod drogę,ludzie nie mogą ani ich zabudować,ani sprzedać! Nie chcemy tej drogi!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane