czwartek, 17 marca 2016

WARSZAWA: co dalej z Dworcem Południowym, czyli węzłem Wilanowska

Warszawski ZTM rozstrzygnął konkurs na koncepcję nowego Dworca Południowego, czyli węzła komunikacyjnego przy metrze Wilanowska, ogłoszony wśród studentów Politechniki Warszawskiej na koncepcję komunikacyjno-urbanistyczną tzw. Dworca Południowego. Szczegółów odnośnie realizacji w tym miejscu centrum przesiadkowego jeszcze nie ma, jednak z pewnością konieczne jest jego stworzenie. Wilanowska wygląda dziś trochę jak Jarmak Europa 15 lat temu…

Dworzec Południowy pełni kluczową rolę w układzie komunikacyjnym południowej Warszawy i miast w jej okolicy. Wybudowano na nim ponadto jeden z pierwszych parkingów przesiadkowych Park and Ride. Mnóstwo autobusów miejskich i podmiejskich, a także stanowiska przewoźników prywatnych, jak choćby Polskiego Busa, oddalenie od węzła tramwajowego i daleka droga do stacji metra, którą dodatkowo estetyzują stylowe stragany powoduje, że jest to miejsce zwyczajnie brudne i zabałaganione, z którego każdy chciałby jak najszybciej uciec – wieczorem robi się mało przyjemnie i dość ciemno, a pętlę otaczają tanie mordownie. Brakuje też poczekalni.

Lada chwila rozpoczyna się budowa ulic dzielnicowych i budynku biurowego, który spowoduje przebudowę jednego z wyjść metra. Jeżeli na tym by się skończyły inwestycje, to węzeł mógłby być w jeszcze gorszym. We wspomnianym konkursie udział wzięło 12 różnych prac, które były oceniane pod kątem kryterium komunikacyjnego i urbanistyczno-architektonicznego. Propozycje dosyć mocno ingerowały w przestrzeń – wraz z zamykaniem bądź chowaniem fragmentów ulic, budową podziemnego dworca autobusowego, zmianą układu linii tramwajowych z uwzględnieniem nowych tras do Wilanowa i Służewca, stworzeniem nowych placów i zabudowy usługowo-biurowo-handlowej.

Pierwsze miejsce przyznano zespołowi, w skład którego wchodzą Anna Kowalczyk, Kamila Monat i Marcin Jaworski. Zakłada ona jednokierunkowy ruch w obrębie Dworca Południowego na Puławskiej (do centrum) i alei Niepodległości (od centrum), z podziemnym dworcem dla autobusów podmiejskich i dalekobieżnych w miejscu mniej więcej obecnej pętli tramwajowej. Tramwaje zostałyby na górze – nad dworcem autobusowym przewidziano pętlę ze wspólnymi przystankami przy Puławskiej – z czterema krawędziami, zapewniającymi przesiadki drzwi-w-drzwi. Nowa linia tramwajowa do Wilanowa byłaby poprowadzona nad stacją metra, z dodatkowym przystankiem w rejonie południowej głowicy stacji, a dalej w osi tunelu metra, gdzie możliwości zabudowy są i tak ograniczone. Projekt zakłada oczywiście zieleń ze szpalerami drzew oraz nowe place.

To jedynie wizja. Koniecznie trzeba jednak wcielić w życie pewne rozwiązania, które ułatwią życie pasażerom komunikacji miejskiej zwłaszcza, że według wyliczeń ZTM w ubiegłym roku w Warszawie wykonano 1,1 miliarda podróży, z czego co najmniej 2/5 z przesiadkami. Biorąc pod uwagę charakter Wilanowskiej, przesiadek tam co nie miara, i każdy narzeka. ZTM zapowiada ogłoszenie przetargu w ciągu najbliższych miesięcy. Bez względu na wszystko, na zmiany w obrębie Wilanowskiej nie ma co liczyć wcześniej, niż za 4-5 lat. A co wydarzy się do tego czasu... Czas pokaże.

Zwycięska wizualizacja (fot. WU, Transport Publiczny)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane