sobota, 19 marca 2016

WARSZAWA: NIK masakruje ostatnie lata w Grupie PKP

PKP SA nieudolnie zarządzała holdingiem, PKP PLK nie potrafiły przygotować inwestycji, a zakup Pendolino nie miał uzasadnienia ekonomicznego – takie ostre słowa Najwyższej Izby Kontroli padły pod adresem funkcjonowania Grupy PKP SA w latach 2010-2013. Wnioski i wyniki przeprowadzonej kontroli przedstawił na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury Wojciech Kutyła, wiceprezes NIK.

Oberwało się między innymi nieefektywnemu procesowi restrukturyzacji grupy, w wyniku którego i tak notowane były straty finansowe. NIK negatywnie ocenia funkcjonowanie i organizację Grupy PKP jako holdingu. PKP SA nie wypracowała zasad działalności grupy, nie wykształciła struktur, których zadania byłyby jasno określone, nie wyznaczyła celów i kompetencji struktur. Izba krytycznie ocenia także funkcjonowanie PKP Energetyka.

Pozytywnie oceniono na przykład proces prywatyzacji PKL i wprowadzenie PKP Cargo na warszawską giełdę. NIK zwraca jednak uwagę, że przyjęte w 2010 roku cele prywatyzacji uzyskano jedynie dla trzech spośród 15 spółek grupy PKP, w efekcie czego w holdingu tym pozostają spółki, których działalność nie ma związku z transportem kolejowym i które ponoszą straty. NIK ma tu na myśli spółki Natura Tour i Drukarnię Kolejową.

Do przewidzenia było to, że suchej nitki NIK nie zostawi na projekcie Pendolino. Według NIK zakup tych pociągów przez PKP Intercity nie miał żadnego uzasadnienia i został źle przeprowadzony. Jak zauważa NIK, pomimo ogłoszenia przetargu w 2008 i zakupu w 2011 składów Pendolino spółki z Grupy PKP nie przystosowały trakcji do wykorzystania pociągów Pendolino z prędkością powyżej 200 km/h, do czego ten tabor został zaprojektowany. NIK wskazał niewielkie różnice w komforcie podróży, relatywnie wysokie koszty uruchamiania kursów w porównaniu z klasycznym taborem oraz drogi serwis, jako przyczyny braku uzasadnienia ekonomicznego dla tej inwestycji.

PKP PLK oberwało za nieudolność inwestycyjną. Brak efektywnego wykorzystywania środków unijnych, kulawy nadzór nad projektami i nieustanny wzrost zadłużenia spółki to tylko niektóre z zarzutów, stawiających operatora infrastrukturalnego w paskudnym świetle…

fot.: www.euroinfrastructure.eu

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane