sobota, 23 kwietnia 2016

KRAKÓW: jakie metro w stolicy Małopolski

W Krakowie nie milkną dyskusje o metrze. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Infrastruktury przy Radzie Miasta Krakowa radni pochylali się nad dwoma wariantami, wyznaczonymi jako możliwe do realizacji. Dla mnie istnieje tylko jeden wariant: żadnych metrobusów!

Za metrem opowiedzieli się mieszkańcy Krakowa w przeprowadzonym w 2014 roku referendum lokalnym. Pierwszy z wariantów zakłada budowę linii lekkiego metra na trasie z Nowej Huty do Bronowic, z tunelem pod centrum. Wyprostowana trasa miałaby wieść pod al. Jana Pawła II i Mogilską. Miałby ją obsługiwać tabor zbliżony do tramwajowego, o pojemności ok. 600 pasażerów. Równocześnie miałaby powstać prostopadła trasa metrobusu o długości ok. 20 km. Prowadziłaby z dworca w Czyżynach, przez al. Bora-Komorowskiego do al. 29 Listopada, dalej w ciągu Alej Trzech Wieszczów do ronda Matecznego. Dalej trasa rozwidlałaby się – w kierunku Wieliczki i Borku Fałęckiego. Inwestycje wyceniono na 8 mld złotych. Drugi, tańszy wariant, zakłada rozbudowę sieci tramwajowej. Jak podaje Polska Gazeta Krakowska, miałby powstać szereg nowych tras – m.in. na ulicach Armii krajowej, Czarnowiejskiej, Lema, Nowohuckiej, przedłużenie tras kończących na Salwatorze czy Małym Płaszowie. Jednocześnie, dla usprawnienia komunikacji, miałby powstać tunel tramwajowy od ronda Grzegórzeckiego, pod Rynkiem, do Czarnowiejskiej. Ten wariant wyceniono na 3 mld złotych.

Znany jest harmonogram ewentualnych inwestycji. Jeśli wybrane zostałoby lekkie metro, odcinki pod Starym Miastem oraz w kierunku Nowej Huty mogłyby zostać zrealizowane w latach 2021-2031. Drugi etap – od centrum do Bronowic – przypadałby na lata 2031-2034. Realizacja metrobusu z północy na południe to z kolei lata 2020-2022. Jeśli natomiast miasto zdecydowałoby się na rozwój szybkiego tramwaju, to tunel pod Starym Miastem mógłby powstać w latach 2025-2034. Bez względu na wszystko na rozpoczęcie prac nie można liczyć wcześniej niż po 2021 roku.

Dlaczego wariant metrobusu jest nietrafiony? Dlatego, że w Krakowie nie można ograniczyć, i tak już niewystarczającej, przepustowości ciągu Alei Trzech Wieszczów. I żeby nie było wątpliwości, nie jestem zwolennikiem samochodów w mieście, ale one są, będą, i to się przez najbliższe 50 lat nie zmieni. Nie można zabronić wjazdu do Krakowa, bo to do niczego nie doprowadzi. Tylko obroty miasta mogłyby się jakoś dziwnie skurczyć… Innej, alternatywnej trasy dla metrobusów nie ma. I nie będzie. Tylko transport szynowy może uratować sytuację w Krakowie. Metrobus to rozwiązanie dobre lokalnie, dla wielkich miast, albo dla takich, gdzie istnieje konieczność usprawnienia publicznej komunikacji, natomiast ekonomicznie nie ma uzasadnienia dla budowy szybkich tras komunikacji szynowej. Metrobusy w Krakowie sprawdziłyby się w takich ciągach jak Opolska czy Nowohucka, gdzie potoki pasażerskie nie uzasadniają budowy tramwaju, a jednocześnie sprawna komunikacja autobusowa byłaby wskazana z punktu widzenia mobilności mieszkańców. Nie po to mamy XXI wiek, żeby wpychać do centrum miasta stada autobusów. A Aleje Trzech Wieszczów czy aleja 29 Listopada, o ile się nie mylę, w rejonie centrum się znajdują.

fot. www.krakow.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane