środa, 18 maja 2016

MIB odpowiada Andruszkiewiczowi: nie ma podstaw do mieszania nazwami pociągów PKP Intercity!

Pamiętacie idiotyczną interpelację pewnego posła, niejakiego Adama Andruszkiewicza, w sprawie nazw pociągów PKP Intercity, które rzekomo mają być albo niepolskie, albo szerzące pogaństwo, okultyzm, komunizm i jeszcze jakieś inne bzdury? Sprawa znalazła swój finał dzięki odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, udzielonej przez wiceministra Piotra Stommę.

Wiceminister Piotr Stomma zaznacza w niej, że zarówno przepisy krajowe jak i unijne, określające zasady funkcjonowania pasażerskiego transportu kolejowego, nie regulują kwestii nazewnictwa pociągów. Oznacza to, że minister właściwy do spraw transportu nie ma podstaw do podejmowania interwencji lub wywierania wpływu na przewoźnika w tym zakresie. PKP intercity jako kolejowy przewoźnik pasażerski świadczący usługi przewozowe nie jest, w rozumieniu ustawy o języku polskim, organem władzy publicznej, organizacją lub instytucją uczestniczącą w życiu publicznym. Jest natomiast spółką prawa handlowego działającą jako samodzielny podmiot gospodarczy, w którym decyzje w zakresie strategii marketingowej obejmującej m.in. nazewnictwo pociągów, leżą w kompetencjach jej organów statutowych. Przewoźnik jest autonomiczny w swoich działaniach w tym zakresie. Nazwy pociągów nie są także elementem uzgodnień w ramach zawartej z PKP Intercity umowy o świadczenie usług publicznych w zakresie międzywojewódzkich kolejowych przewozów pasażerskich. Oznacza to więc, że nikt nie może wpływać na nazwy pociągów, a ich rozumienie to sprawa subiektywna. Tutaj chyba poseł Andruszkiewicz chyba zagalopował się w wyścigu do świecznika – jeśli nie robić nic, to przynajmniej pokazać, że potrafi się zasiać zamęt. Głupota, Panie pośle! Zresztą, czyż Światowid nie jest przypadkiem nazwą historycznie związaną z naszymi ziemiami?

Sam przewoźnik, no cóż, robi co może, by nazwy były jak najbardziej neutralne. Nieraz już ogłaszał konkursy, gdzie głosowano na nazwy nowych pociągów, które uruchamia. Podobnie będzie w tym roku, podczas przygotowań do nowego rozkładu jazdy. W końcu to dzięki aprobacie i zainteresowaniu pasażerów pociągi kursują pod nowymi nazwami, jak Deyna czy Uszatek. Dobra rada dla wszystkich posłów, którzy nie mają pomysłu na swoją aktywność – lepiej nie robić nic, niż robić głupoty i narażać się na śmieszność!

fot. Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane