niedziela, 29 maja 2016

OLSZTYN: tak będzie wyglądać nowa część sieci tramwajowej

W Olsztynie poruszenie. Urzędnicy zaprezentowali już oficjalny wariant rozbudowy tramwaju. Druga linia kształtem niewiele odbiega od pierwszych koncepcji, dodatkowo zawiera jednak torowisko na Kętrzyńskiego. Inwestycja będzie prawdopodobnie prowadzona etapami ze względu na niewystarczające fundusze unijne, jakie uzyska Olsztyn. W zamierzeniach urzędników było stworzenie z systemu tramwajowego w Olsztynie tzw. ringu. Nowa linia ma się połączyć z dotychczasową. Tym samym dążono, żeby tramwaj połączył Jaroty i Pieczewo z Dworcem Głównym. Praktycznie nie wprowadzono żadnych zmian w przebiegu tramwaju względem pierwotnych założeń i prezentowanych wstępnych wariantów.

Zdecydowano się na tramwaj, który przebiegać będzie ulicami Wilczyńskiego aż do osiedla Pieczewo, Krasickiego, Synów Pułku, Wyszyńskiego, Piłsudskiego i Dworcową. Nowością jest jednak ostatni fragment trasy. Na rondzie u zbiegu ulic Dworcowej, Towarowej i Kętrzyńskiego, tramwaj skręci w prawo w Kętrzyńskiego właśnie. Ze względu na nieprzemyślane usytuowanie peronów na krańcówce przy Dworcu Głównym, tramwaje będą musiały dojechać do Kościuszki, żeby bezproblemowo dojechać do krańcówki. Zrezygnowano tym samym z budowania kolejnych peronów, oddalonych od tych obecnych o kilkadziesiąt metrów, co nie służyłoby to integracji transportu.

W wersji podstawowej zdecydowano się także przedłużyć tramwaj ulicą Płoskiego do osiedla Tęczowy Las. Zrezygnowano z krótkiego odcinka torowiska od alei Piłsudskiego do ulicy Pana Tadeusza, które miało obsługiwać fabrykę opon Michelin. Odrzucono także wariant, w którym tramwaj miał przebiegać środkiem dużego osiedla Nagórki i ulicą Barcza prowadzić do Krasickiego. W wybranym przez urzędników wariancie nie ma także trasy prowadzącej do Osiedla Mazurskiego. Tam tramwaj skręcał w prawo i przebiegał przez tereny zielone, aby dojechać na wysokość skrzyżowania ulic Krasickiego i Wańkowicza, a dalej na Jaroty.

W wariancie znalazły się znane już od lutego trzy koncepcje rezerwowe. Ich powstanie uzależnione jest od aspektu finansowego. Urzędnicy chcieliby wydłużyć torowisko od obecnej końcówki na Kanta do Wilczyńskiego. Tramwaje tuż przed dotychczasowymi peronami krańcowymi skręcałyby na środek jezdni, co dałoby drugą parę peronów. Kolejną koncepcją jest wytyczenie torowiska całą aleją Piłsudskiego od skrzyżowania z Dworcową do Kościuszki. Tutaj tramwaj miałby współdzielony z autobusami pas na środku ulicy. W planach jest także pociągnięcie odnogi w kierunku Kortowa bardziej w głąb kampusu uniwersyteckiego, od Tuwima wzdłuż Warszawskiej aż do Dybowskiego.

(opracowanie: Witold Urbanowicz, TransportPubliczny)

opracowanie: Witold Urbanowicz (Transport-Publiczny.pl)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane