niedziela, 1 maja 2016

Ulgowe zamieszanie - koniec zniżek od 1 stycznia 2017 roku?

W ubiegłym tygodniu polski Internet obiegła mrożąca krew w żyłach informacja, która jest tak na prawdę odgrzaniem starego kotleta - ale w końcu ten dzień już za kilka ledwie miesięcy. Od 1 stycznia 2017 roku mają bowiem wejść w życie przepisy ustawy o publicznym transporcie zbiorowym z 2010 roku. W ich wyniku znikną bilety ulgowe na przejazdy koleją i autobusami, przede wszystkim dla osób niepełnosprawnych, studentów i dzieci dojeżdżających do szkół.

Obecnie przepisy wspomnianej ustawy przewidują wypłatę rekompensaty każdemu przewoźnikowi, który stosując ulgi ustawowe dla pasażerów zgłosi stosowne roszczenie. Od 1 stycznia 2017 roku ustawa ogranicza stosowanie tychże ulg przejazdowych tylko i wyłącznie do pociągów i autobusów o charakterze użyteczności publicznej, czyli takich, których uruchomienie zleca organizator transportu. Ulgi na zakup biletów będą stosowane wyłącznie w tych środkach komunikacji, które minister, sejmik wojewódzki lub rada powiatu przewidują w planach transportowych. Pozostałe autobusy i pociągi funkcjonować będą na zasadach komercyjnych – bez żadnych ulg, chyba że przewoźnik z własnej woli zastosuje ulgę handlową.

Lista połączeń, z których znikną ulgi ustawowe jest bardzo długa. Są to wszystkie dalekobieżne kursy PKS, większość autobusowych linii kursujących pomiędzy powiatami jednego województwa oraz wewnątrz powiatów, również pociągi EIC oraz EIC Premium (Pendolino), TLK na trasie Warszawa - Łódź (działające na zasadach komercyjnych), linie Polskiego Busa i Polskiego Busa Gold, prywatne busy lokalne i wiele, wiele innych.

Przykładowo Sejmik Województwa Pomorskiego uchwalił plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla województwa pomorskiego, który zakłada likwidację linii 800, 801 i 810 z Kartuz do Gdańska i Gdańska Wrzeszcza jako połączeń użyteczności publicznej. Na tej trasie zapewne dalej będą kursować busy, ale już bez ulg, bo komercyjnie. Zmiany nie będą na szczęście dotyczyć komunikacji miejskiej, gdzie ustawa reguluje obligatoryjność finansowania usług przez samorządy, i jednocześnie prawa do ulg.

Likwidacja ulg czy raczej trudniejsza ich dostępność to ogromne wyzwanie dla obecnie rządzących, bowiem z ulg na zakup biletów korzysta ok. 15 mln Polaków. Tam gdzie samorządy nie zorganizują publicznego transportu nie będzie żadnych ulg. Część powiatów na przykład ciągle jeszcze nie opracowała planów transportowych czyli strategii realizowania komunikacji publicznej. Nawet jeśli to już powiaty zrobiły, to pozostaje jeszcze kwestia wyboru przewoźnika, a tego wybiera się w przetargu. Z przetargami jednak bywa różnie, więc mogą pojawiać się problemy. Jednak nie należy się szczególnie bać - prawdopodobnie wszystko skończy się dobrze.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa z Andrzejem Adamczykiem na czele zamierza przynajmniej odroczyć wprowadzenie nowych przepisów do roku 2018. Trwają prace w tym temacie. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że parlamentarzyści swoich uprawnień do darmowych przejazdów nie stracą...

fot. Portal Administracji

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane