poniedziałek, 13 czerwca 2016

"Katastrofy komunikacyjne w Polsce" Odcinek 30: katastrofa kolejowa w Ursusie

Katastrofa kolejowa w warszawskiej dzielnicy Ursus wydarzyła się 20 sierpnia 1990 rankiem, o godzinie 6:20. Podczas gęstej mgły mocno ograniczającej widzialność, międzynarodowy pociąg pospieszny „Silesia”, jadący z Pragi do Warszawy Wschodniej, najechał na ostatni wagon pociągu osobowego ze Szklarskiej Poręby do Warszawy, miażdżąc go niemal doszczętnie. Prowadząca pociąg pospieszny lokomotywa ET22, cechująca się bardzo mocną i wytrzymałą konstrukcją, niemal nie ucierpiała. W wyniku zdarzenia poniosło śmierć 16 osób, a 43 zostało rannych. Ofiary to przede wszystkim pasażerowie ostatniego wagonu pociągu osobowego.

Nigdy nie stwierdzono w sposób jednoznaczny, co doprowadziło do katastrofy. Prawdopodobną przyczyną było wadliwe działanie sygnalizacji automatycznej w warunkach wilgoci, co wraz z brakiem widoczności uniemożliwiło podjęcie hamowania. Katastrofa ta była pierwszą po przemianach 1989 roku. Liczne komisje państwowe, związkowe i niezależne badały przyczyny wypadku, by wyjaśnić prawdziwe przyczyny zdarzenia. Od czasu tej katastrofy przestano domniemywać bezwzględnej winy maszynisty pociągu. W tym konkretnym przypadku maszynista lokomotywy ET22, ciągnącej skład pociągu "Silesia" został uniewinniony przez Sąd Wojewódzki w Warszawie zgodnie z zasadą, że w wypadku wątpliwym należy orzec na korzyść oskarżonego.

fot. PAP/Witold Rozmysłowicz

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane