piątek, 24 czerwca 2016

KRAKÓW: zamieszanie z nazwami przystanków

Wakacyjne zmiany komunikacyjne w Krakowie to już coroczna tradycja. Zresztą Kraków to chyba to miasto w Polsce, gdzie cięcia i ograniczenia rozkładów są największe w skali kraju. Z jednej strony może to dziwić, bo przecież jest to jedno z popularniejszych miejsc wśród turystów, z drugiej jednak strony nieustanne problemy budżetowe miasta wymuszają takie a nie inne ruchy. W zamian jednak za to Kraków może się poszczycić stosunkowo nowym taborem i wieloma udogodnieniami.

Często zdarza się też tak, że wymiana rozkładów jazdy na wakacyjne staje się przyczynkiem do zmiany nazewnictwa przystanków. Tak też będzie w tym roku. Zmiany czekają aż 10 zespołów przystankowych, i bynajmniej nie są to przystanki mało popularne.

Zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej internetowo przez ZIKiT przystanki Basztowa LOT zmienią nazwę na Stary Kleparz. Zmiana do oceny subiektywnej, ale do przyjęcia. Kosmetyczna zmiana także na rondzie Grunwaldzkim, gdzie Centrum Kongresowe stanie się Centrum Kongresowym ICE. Właściwie pewnie nikt tego przyrostka nie będzie używać - niegroźna modyfikacja jak z Placem Centralnym im. Ronalda Reagana. Do nazwy przystanku Czerwone Maki, wzorem Warszawy, dodany zostanie człon P+R, a z nazwy Kraków Plaza zniknie "Kraków" - zostanie sama Plaza (tak trochę durnie, ale trudno).

Nazwa przystanku Kocmyrzowska zmieni się na Cienista, od przecznicy położonej w pobliżu, co jest dobrą tendencją. Przystanki na Rondzie 308 Dywizjonu przestaną nosić zbyt ogólną nazwę Nowohucka, bowiem zyskają swoje imię od Ronda właśnie. Doprecyzowana zostanie nazwa przystanku Olszanica, która zmieniona zostanie na Cmentarz Olszanica, a w celu ułatwienia identyfikacji przystanek Prądnicka zmieni nazwę na Szpital Narutowicza - przypuszczalnie wielu pasażerom spoza Krakowa ułatwi to dojazd do wspomnianego szpitala. W zamian dotychczasowy przystanek autobusowy Szpital Narutowicza zmieni nazwę na Pielęgniarek.

Natomiast ruszanie nazwy Wieczysta uważam za skrajny kretynizm. Nie dość, że nazwa przyjęta jest od dziesięcioleci, jest zgrabna, prosta, a samo miejsce to komunikacyjnie istotny punkt na mapie miasta, to jeszcze do TAURON Areny wcale nie jest stamtąd rzut beretem. Nowa nazwa, "TAURON Arena Kraków Wieczysta", brzmi idiotycznie. Rozumiem, że chęć wypromowania przez miasto tego miejsca i stworzenia wrażenia, że można tam dojechać zewsząd i z każdej strony są imperatywem nadrzędnym, ale tworzenie tego rodzaju potworków nie pomaga. Takie nazwy trudno jest zapowiedzieć, rzucić na wyświetlaczu w autobusie czy tramwaju, wyglądają nieczytelnie ma mapach i schematach, a także na samych rozkładach jazdy. Poza wszystkim schematy komunikacji miejskiej na przystankach w Krakowie są dramatyczne.

I tak, podczas kiedy w Krakowie nie da się nagrać precyzyjnych zapowiedzi przesiadek, które cokolwiek komukolwiek by mówiły, komplikuje się nazwy przystanków. Już wyobrażam sobie te zapowiedzi: Następny przystanek TAURON Arena Kraków Wieczysta - możliwość przesiadki na inne linie autobusowe. Do dziś nie wiem, kto i czym się kierował, wymyślając tak enigmatyczne hasło zwłaszcza tam, gdzie jest opcja przejścia do jednej, góra dwóch linii...

fot. Elikart

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane