środa, 6 lipca 2016

Autostrady A1 i A4 będą się otwierać podczas ŚDM

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa doszło do porozumienia z firmą Stalexport Autostrada Małopolska. W czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie bramki na małopolskim odcinku A4 będą otwierane, jednak tylko w sytuacji, gdy operator uzna to za zasadne, czyli najprawdopodobniej wcale. Kilka miesięcy temu minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiadał, że postara się by autostrada w czasie ŚDM była darmowa. Plan jednak nie wypalił, bo spółka zarządzająca A4 zażądała od rządu ogromnych pieniędzy a dodatkowym obciążeniem dla budżetu państwa w związku z otwarciem bramek, byłoby zmniejszenie wpływów do Krajowego Funduszu Drogowego.

Szlabany na Punktach Poboru Opłat w Mysłowicach i Krakowie zostaną otwarte, jeśli Stalexport uzna, że korki tworzące się przed bramkami są zbyt długie. Decyzja będzie należała jednak do władz spółki. W zamian rząd nie zapłaci choćby złotówki za otwarcie bramek, licząc na uczciwość i rozsądek zarządcy autostrady A4. Podobno został też opracowany harmonogram otwierania bramek na A4 w konkretnych dniach i godzinach - nie został on na razie opublikowany. Minister Adamczyk ogłosił w mediach, że spodziewa się nawet kilkuset tysięcy samochodów jednego dnia, jakie przyjadą na ŚDM. Nie wiem, na jakiej podstawie, ponieważ do Krakowa nie będzie się dało w tym czasie wjechać bez odpowiednich zezwoleń. Pielgrzymi przyjadą więc raczej autokarami, koleją i samolotami, co nie wróży paraliżu na A4. Problem stanowić będą Ci, którzy pod koniec lipca będą musieli normalnie się przemieszczać, a jedynym sposobem na przedostanie się przez środek Małopolski będzie podróż autostradą i skorzystanie z Autostradowej Obwodnicy Krakowa.

Nie tylko zresztą A4 ma być „otwierana” w przypadku dużego ruchu. Adamczyk zapowiedział też, że podobne środki zostaną wdrożone na autostradzie A1. Ponadto GDDKiA wydało zgodę na zaokrąglanie kwot opłat do pełnych sum… w górę. Na przykład za przejazd z Torunia do Gdańska, zamiast regulaminowych 29,90 zł zapłacimy w tym czasie 30 złotych. Niby 10 groszy, a jednak Polska, pod pretekstem usprawnienia odprawy na bramkach, okradnie Polaków. Wielu Polaków.

fot. Agencja Gazeta

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane