sobota, 2 lipca 2016

Polskie Regio, czyli głupie pomysły na rebranding Przewozów Regionalnych

Ta informacja mną wstrząsnęła i zmroziła do szpiku kości. Jeżeli szanowny Prezes Mamiński zamierza w ten sposób się wykazywać i maksymalnie włazić do tyłka miłościwie nam panującej partii „dobrej zmiany”, to niech się od razu weźmie i gdzieś wyniesie…

Polskie Regio? Co to w ogóle za nazwa? W jaki sposób koresponduje ona z koleją, z funkcją przewoźnika, z misją, jaką realizuje? Przecież do brzmi jak nazwa byle jakiego biura turystycznego z jakiejś Ostrołęki albo innego Rawicza! Zmiana logotypu? Elementy nawiązujące do orła? Jakoś ani Czesi, ani Słowacy, ani Niemcy nie mają symboli narodowych w logo swoich kolei. I oczywiście obowiązkowo kolejny schemat malowania, chyba już pięćdziesiąty szósty w ciągu 10 lat… Dobrze, że mimo wszystko jednak pomarańczowy.

Rozumiem chęć i potrzebę rebrandingu spółki. To zawsze odświeża i otwiera pewną czystą kartę, ponieważ prości obywatele, w większości olewusy i ignoranci, kiedy zobaczą nową nazwę, nie będą jej wiązać z przeszłością. To może Przewozom Regionalnym, przechodzącym głęboką restrukturyzację, pomóc. Oczywiście zmiana nazwy i zmiana logotypów nie jest niczym złym, tylko dlaczego nie podejść do tego mądrze? Dlaczego nie Polskie Koleje Regionalne, w skrócie PKR? Ambitna nazwa, prosty skrót, łatwe do zaprojektowania logo, no i to ukochane PiS-owskie nawiązywanie do Polski. Za chwilę na wodzie mineralnej będziemy pisać „Polska Nałęczowianka”, bo trzeba ludziom udowodnić dodatkowo, że Nałęczów leży właśnie akurat w Polsce.

Wierzę w zdrowy rozsądek zarządu Przewozów Regionalnych i to, że żadne Polskie Regio z orłem w koronie nie będzie kursować po naszych torach w pomarańczowych barwach. Nasze koleje regionalne wyglądają na tle Europy co najmniej żenująco, a durnowata nazwa i logo z patriotycznymi zapędami raczej tej żenadzie nie zapobiegnie.

fot. Wyborcza.biz

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane