piątek, 15 lipca 2016

RZESZÓW: skandaliczne warunki podróży weekendowym pociągiem w Bieszczady!

Za nami już dwa weekendy kursowania wakacyjnego pociągu z Rzeszowa do Łupkowa przez Krosno i Sanok. Wakacyjny pociąg zastąpił na czas letni słynnego już "Bieszczadzkiego Żaczka", dedykowanego uczniom i studentom. O akcji szeroko informują na swojej stronie internetowej Przewozy Regionalne, były wzmianki w prasie, a nawet materiał w popularnym Teleexpresie. Popularność połączenia rośnie, coraz więcej rowerzystów i fanów pieszej turystyki wybiera przystępne cenowo (trasa w całości objęta Taryfą Podkarpacką) i atrakcyjne pod względem rozkładu jazdy połączenie.

Jakież zdziwienie i frustrację musi więc budzić fakt podstawiania na trasę jednoczęściowego szynobusu SA 103, którego pojemność nie przekracza 170 osób! W ostatni weekend już w Krośnie były problemy z dostaniem się do składu, wypełnionego rowerami. Czy Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego nie potrafi wyegzekwować od swojego oddziału Przewozów Regionalnych realizacji kursów adekwatnym taborem? Jak można promować skutecznie połączenie turystyczne, w którym turystów czekają warunki rodem z wywózki do obozu koncentracyjnego? To nie pierwszy raz, kiedy podkarpackie Przewozy Regionalne dały ciała na całej linii, podstawiając tabor w złym stanie lub wręcz nieadekwatny do sytuacji, abstrahując oczywiście od podejścia Zarządu Województwa Podkarpackiego. Jesienią ubiegłego roku kursy do Komańczy także wykonywał mały szynobus, który dodatkowo przeciekał podczas opadów deszczu, jakie wtedy występowały.

Pasjonaci i aktywiści z inicjatywy KochamKolej.pl bili więc na alarm! Udało się na szczęście zmusić Podkarpacie do zmiany specyfikacji zamówienia, dlatego też od jutra, przez cały okres kursowania pociągu do Łupkowa, Przewozy Regionalne zobligowane zostały do bezwzględnego podstawiania na tę trasę składu SA 134, mogącego pomieścić do 250 osób i dużo więcej rowerów. Skandalem jest jednak, że musiało dojść do takiego poruszenia, że pasażerowie i turyści, z których region czerpie zyski, musieli doświadczyć tak fatalnego podejścia, by ostatecznie ktoś na tzw. górze przejrzał na oczy. Miejmy nadzieję, że podobne wpadki zdarzać się już nie będą, bo zwyczajnie nie mają prawa w cywilizowanym kraju, w XXI wieku.

fot. Youtube

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane