niedziela, 21 sierpnia 2016

KRAKÓW: kiedy wreszcie zniknie linia 504?

Krakowska rozrzutność jest co najmniej zastanawiająca. W mieście, w którym ciągle brakuje pieniędzy na komunikację miejską, w którym aby dołożyć kursów jednym, trzeba zabrać drugim, kursują tzw. "muchowozy", czyli autobusy wożące właściwie powietrze, niespełniające zasadniczo żadnej funkcji transportowej, poza realizacją przypadkowych, pojedynczych podróży. A płacą za to wszyscy...

Cudownym przykładem na taką kolej rzeczy jest przyspieszona linia autobusowa 504, która w 2014 roku połączyła Cracovię z nowym Centrum Jana Pawła II. Nie dość, że linia kursuje w sumie z pominięciem centrum, wjeżdża nie wiadomo po co na Kazimierz, to jeszcze nie zatrzymuje się na olbrzymim węźle komunikacyjnym na Rondzie Matecznego. Jeśli dołożyć do tego zaledwie 10 kursów dziennie, ułożonych z częstotliwością 70-90 minut, mamy gotową katastrofę na ulicach. Nigdy nie widziałem tego autobusu wiozącego więcej niż 2 osoby, oczywiście obie były co najmniej na emeryturze. I jeszcze nie zawieszają jej na wakacje!

Linia 504 jest kpiną. Kpiną z pasażerów linii 130, którym obcina się kursy, kpiną z mieszkańców Kuźnicy Kołłątajowskiej, którym zostawia się komunikacyjne ochłapy. Kpiną tym bardziej teraz, kiedy na wysokości Centrum JPII uruchomiono nowy przystanek kolejowy. Co zrobi z tym ZIKiT?

Rozkład jazdy linii 504... (MPK Kraków)

1 komentarz :

  1. Proponuję przeprowadzić się na ul. Fredry w Krakowie i zobaczyć jak łatwo można się stąd dostać do centrum miasta.

    OdpowiedzUsuń

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane