wtorek, 16 sierpnia 2016

ŁÓDŹ: trudna jest sytuacja na linii Zgierz - Łódź Widzew, ale od grudnia ŁKA dojedzie na Fabryczny

W Łodzi coś się wreszcie wydarzy. Dzięki grudniowemu otwarciu nowego Dworca Fabrycznego, pociągi ŁKA na trasie do Zgierza zaczną docierać do centrum miasta. Możliwe więc, że i frekwencja w składach pójdzie choć trochę w górę.

Wszystko zaczęło się od informacji, że weekendowe połączenia między Widzewem a Zgierzem, które przewoźnik uruchomił w lipcu, jednak pozostaną w rozkładzie aż do grudnia. Stało się to przyczynkiem do rozmowy o trudnej przyszłości tego odcinka, przed którym jednak jakaś nadzieja w oddali majaczy. Pociągi od grudnia pojadą tam przez cały tydzień, tworząc nieco atrakcyjniejsze połączenie. Przy czym o atrakcyjnym rozkładzie jazdy nie może być mowy, ponieważ linia ta między Zgierzem a Łodzią jest zasadniczo jednotorowa.

Do dziś trudno zrozumieć, dlaczego na etapie reaktywacji linii obwodowej wschodniej w Łodzi nie przygotowano jej pod kolej aglomeracyjna w choćby najmniejszym stopniu. Nie pojawiła się jakakolwiek mijanka, a przystanki kolejowe znalazły się w durnych lokalizacjach, z dala od, już nie mówię węzłów, ale przynajmniej przystanków komunikacji miejskiej. Powoduje to, że pociągi między Zgierzem a Widzewem są obecnie nieatrakcyjne. Dodatkowo wrzucenie tam składów PKP Intercity w grudniu ubiegłego roku, które kursując priorytetowo utrudniały realizację sensownego rozkładu przez ŁKA, wymusiło likwidację części kursów.

W ogóle na węźle łódzkim kolejowo nie jest ciekawie. Jednotorowa linia do Kutna, a także Zgierz - Łowicz, nie pomagają w uruchamianiu dobrej kolei aglomeracyjnej, z sensownymi skomunikowaniami. Dlatego nie tyle rozkład jazdy, a pewne podstawowe prace infrastrukturalne, powinny być w tym przypadku priorytetem. Bez tego Łódzka Kolej Aglomeracyjna zawsze będzie kulała, a przynajmniej do czasu wykonania i otwarcia tunelu kolejowego pod centrum Łodzi.

(Youtube)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane